| Ok. W Warszawie :) Ale juz powoli topnieje :)))))
właśnie sypnął świeży ;-)
Noooo.. Ale przynajmniej wiatru nie bylo tak jak w weekend. :)
| Taaaaaaa!
| Na przykład zjad z pałacu Kultury
| niezapomniane wrazenia ;o))
chyba windą... :-)
Eee... Na schodach przed palacem mozna jezdzic jak na lodowisku :)
No ale to juz chyba nadaje sie na p.r.w a nie a.p.r.b-b zatem EOT.
Jak w temacie. Poniżej wykaz gdzie i kiedy:
Poznań - Hala Arena: 02.10.2004 godz. 15:00 i 19:30
Wrocław - Hala Ludowa: 03.10.2004 godz. 15:00 i 19:30
Warszawa - Filharmonia Narodowa: 04.10.2004 godz. 19:00
Bydgoszcz - Hala Łóczniczki: 05.10.2004 godz. 19:00
Gdańsk - Hala Oliwia: 06.10.2004 godz. 19:00
Olsztyn - Hala Urania: 07.0.2004 godz. 19:00
Białystok - Sztuczne Lodowisko: 08.10.2004 godz. 18:00
Łódź - Teatr Wielki: 09.10.2004 godz. 15:00 i 19:00
Warszawa - Sala Kongresowa: 10.10.2004 godz. 15:30 i 19:30
Zabrze - Dom Muzyki i Tańca: 11-12.10.2004 godz. 19:00
Kraków - Hala Wisła: 13:10.2004 godz. 18:30
Kraków - Hala Wisła: 16.10.2004 godz. 20:00
Opole - Hala Okrąglak: 17:10.2004 godz. 19:00
Głogów - Miejski Ośrodek Sportu i Usług: 18.10.2004 godz. 13:30
Szczecin - "Expo": 19:10.2004 godz. 19:00
Toruń - "Aula": 20.10.2004 godz. 19:00
Włocławek - Hala "MOSiR": 21.10.2004 godz. 19:00
Płock - Kościół Św. Jadwigi Królowej: 22.10.2004 godz. 18:00
Bełchatów - Hala Sportu i Kongresu: 23.10.2004 godz. 19:00
Kielce: 24.10.2004
Rzeszów - Hala "MOSiR": 25.10.2004 godz. 19:00
Lublin: 26.10.2004
Info za
http://www.ear.com.pl/
Bilety drogie jak cholera, w Krakowie po 100, 125 i 150 zł. Kupiłem na
13.10 (najtańszy), może ktoś też się wybiera?
Gdzie mozna dzis wieczorem posmigac nalyzwach najblizej bielan i woli?
Czy na oszołomie ( auchen) jest nadal te lodowisko? Ile wypozyczenie lyzew?
Na stegny troche daleko.
A jak przy pkin? jest? Ktore lepsiejsze?:)
Dzieki za wszelkie niusy :)
Znalazlem info ale z grudnia a wtedy jeszcze wiosna byla :D
| | Witam!
| Jestem pracownikiem osrodka sportowego Stegny i informuje
| zainteresowanych,
| ze slizgawka rusza od niedzieli to jest od nowego roku.
| Pozdrawiam i serdeczne zapraszam
| mieczusA dziękujemy. Czekamy na godz. otwarcia no i ceny. Rozumiem, że na hasło:
pl.regionalne.warszawa będą zniżki.
Oczywiście dla stałych grupowiczy :-
W sumei ciekawostak - myśleliśmy żeby się wybrać w miniony
poniedziałek i dobrze że zmieniliśmy plany. Bo w Wyborczej w spisie
lodowisk Stegny były podane jako już czynne - nawet z 2 blokami
czasowymi do wejścia. Ktoś chyba komuś podał nie w pełni prawdziwą
informację...
Zdrówko
W ramach spacerowania mojego synka w ostatnie dwie niedziele zabralem pod
pache aparat i posnulem sie po centrum naszego miasta. Kilka zdjec z tego
tutaj: http://www.hartman.pl/galerie/warszawa/spacerki_niedzielne. Nawet
Rospuda sie zalapala.
Zwracam uwage na:
- nowe lodowisko warszawskie ;-)
http://tinyurl.com/3yf2e5
- ciekawe motody naprawy zabytkowego sprzetu wojskowego
http://tinyurl.com/37exsk
- interesujaca tablice w Ogrodzie Saskim
http://tinyurl.com/2qnp7l
- i UWAGA ZAGADKA: czego brakuje na tym zdjeciu ;-)
http://tinyurl.com/2rjv3m
Witam,
Ile może kosztować ziemia w Warszawie na STEGNY.
Za lodowiskiem TORWAR?
Moj znajomy ma do sprzedania tam 120 arów działki budowlanej. Jest
pozwolenie na budowe. Mozna budowac 2 bliźniaki, II pietowe.
Jaka byłaby średna cena za 1 ar działki w tym terenie?
Pozdrawiam,
MK
Witam,
Ile może kosztować ziemia w Warszawie na STEGNY.
Za lodowiskiem TORWAR?Moj znajomy ma do sprzedania tam 120 arów działki budowlanej. Jest
pozwolenie na budowe. Mozna budowac 2 bliźniaki, II pietowe.Jaka byłaby średna cena za 1 ar działki w tym terenie?
Pozdrawiam,
Torwar to nie na Stegnach jest.
Gdzie można obecnie w Warszawie pójść na lodowisko, konkretnie jutro?
Torwar zdaje się już jest uruchomiony, ale zamknięty w poniedziałki.
Małe lodowisko na moim macierzystym Imielinie wygląda jak po wojnie.
Stegny, już czynne? A może zna ktoś inne, nawet małe zapyziałe miejsce?
Jakaś zamarznięta kałuża? (pewnie to niemożliwe przy takich temperaturach)
z góry dzięki za jakąkolwiek podpowiedź
MR
Witam,
Możecie polecić jakieś sensowne miejsce? Znaczy czy można gdzie indziej niż
Torwar, z jakimi się to wiąże opłatami?
Czy można wypożyczyć łyżwy?
Klub Sportowy STEGNY
ul. Idzikowskiego 4
Warszawa tel. 842-38-72
Nie posiada własnej strony.
Zadzwon.
Wypozyczalnia na miejscu.
Slizgawka pod PKiN od strony polnocnej.
Wypozyczalnia na miejscu.
okolo 5 zl pierwsza godzina lyzew.
Wstep na lodowisko za darmo.
Jest jescze slizgawka gdzies na rogu Anielewicza i Okopowej ale nie bylem.
Możecie polecić jakieś sensowne miejsce? Znaczy czy można gdzie
indziej niż Torwar, z jakimi się to wiąże opłatami?
Czy można wypożyczyć łyżwy?
Lodowisko jest także na Stegnach i przed Pałacem Kultury. Podobno gdzieś
jeszcze w Warszawie można pojeździć na łyżwach, ale ja nie wiem. Obecnie w
czasie ferii większość lodowisk jest za darmo! Na Stegnach na 100% będziesz
mógł wypożyczyć łyżwy, pewni już za opłatą. Natomiast sama ślizgawka jest
darmowa. Nie wiem, do kiedy trwają ferie, ale jak się pośpieszysz to może
jeszcze się załapiesz. ;-) Torwar w tym czasie odradzam, ponieważ jest tam
taki tłok, że nie ma wolnego skrawka lodu.
Mam wrażenie, że tych nie brak wszędzie tam, gdzie jesy zabudowa
otwarta i starsza.
Myślę, że za 30-40 lat i na Włodarzewskiej tacy się pojawią.
Kiedy mury pokryje patyna a mieszkańcy sie zestarzeją.
Ale mogę być w błędzie.
Mnie się wydaje, że raczej tam się patologie utrzymają lub nawet
zwiększą - sąsiedztwo targowiska na Banacha robi swoje.
No wiesz, ostatecznie to Stara Ochota :)
Wybacz Szuwi, ale Stara Ochota, to dla mnie raczej okolice Kolonii
Staszica, tudzież pl. Narutowicza, a nie zabudowa typu socreal z pl.
Konstytucji. IMHO kwartał zamknięty ulicami
Grójecka/Bitwy/Szczęśliwicka/Kopińska jest ciemny i przytłaczający.
Ale widzisz, mieszkałem kilka lat na Starej Ochocie, na Mianowskiego
dokładnie, a z tymi okolicami niewiele miejsc w Warszawie może się
równać (przynajmniej pod względem życia).
Żeby nie było - teraz mieszkam na Sielcach i niestety nie jest to
miejsce, w którym chciałbym spędzić resztę życia. Ale co zrobić - jaki
kredyt, takie mieszkanie.
No proszę, ile atrakcji w tej okolicy :))
OSiR na Rokosowskiej rzeczywiście jest jednym z lepszych w mieście.
Basen w miarę czysty, kryte lodowisko - tego mi brakuje na dolnym
Mokotowie.
Gdzie mozna w Warszawie dzisiaj ok 18 pojezdzic na lyzwach?
Warunek: musi tam byc czynna wypozyczalnia lyzew bo niestety nie
dysponuje swoimi. Kiedys bylem pod PKiN ale nie wiem czy to
miejsce jeszcze dziala.
Zapewne już po ptakach, ale polecam lodowisko na Rokosowskiej.
Wypożyczalnia (6 zł) jest na miejscu. Lodowisko małe niestety.
Witam,
przez kilka najblizszych dni bede w 3miescie. Czy jest u was czynne jakies
sztuczne lodowisko ?
Pozdrawiam
Darek
A z Warszawy jesteś czy z warszawki???
B
... A z resztą ...
Nie będe prowokować.
| Witam,
| przez kilka najblizszych dni bede w 3miescie. Czy jest u was czynne
jakies
| sztuczne lodowisko ?
| Pozdrawiam
| Darek
A z Warszawy jesteś czy z warszawki???
B
a co to ma do czego?
zreszta co do autora macierzystego posta to sie troszke dziwie,.. 10cznia 3
w lidze a ty sie jeszcze pytasz ;) :)
pozdro!
Witam,
Pytal kiedys ktos tu o jakies wspolrzedne geograficzne w Warszawie.
Co prawda nie chcialo mi sie specjalnie leciec na Zakroczymska
ale wzialem GPS'a w kieszen i pyknalem pare punktow.
Ponizej przyklady.
Pozdrawiam
Szuwaks
Plac 3 Krzyzy
Szerokosc N 52° 13.800'
Dlugosc E 21° 01.211'
Pl Unii LubeLskiej
Szerokosc N 52° 12.886'
Dlugosc E 21° 01.182'
Lodowisko pod PKiN (str polnocna)
Szerokosc N 52° 14.062'
Dlugosc E 21° 00.204'
Z drugiej strony PKiN (str poludniowa)
Szerokosc N 52° 13.881'
Dlugosc E 21° 00.292'
ql, moze na najblizszy weekend wybierz sie w podrooz "wokool warszawy". zlap
punkty skrajne, wspoolrzedne mostoow etc.
pozdrawiam, wlodi
Pytal kiedys ktos tu o jakies wspolrzedne geograficzne w Warszawie.
Co prawda nie chcialo mi sie specjalnie leciec na Zakroczymska
ale wzialem GPS'a w kieszen i pyknalem pare punktow.
Ponizej przyklady.Pozdrawiam
SzuwaksPlac 3 Krzyzy
Szerokosc N 52° 13.800'
Dlugosc E 21° 01.211'Pl Unii LubeLskiej
Szerokosc N 52° 12.886'
Dlugosc E 21° 01.182'Lodowisko pod PKiN (str polnocna)
Szerokosc N 52° 14.062'
Dlugosc E 21° 00.204'Z drugiej strony PKiN (str poludniowa)
Szerokosc N 52° 13.881'
Dlugosc E 21° 00.292'
Mam wielką prośbę do wszystkich i proszę o pomoc.
Kilka razy była u mnie moja siostra (11 lat) na feriach. Przerobiłem już z
nią podstawowy schemat:
- Pałac Kultury, Muzeum Techniki, Stare Miasto, plac Nieznanego Żołnierza
i
itp..
Od kilku dni znowu jest u mnie na feriach.
Co można jeszcze pokazać w Warszawie (oprócz pójścia do kina) najlepiej od
godz 18.00 (ja pracuję a żona w ciąży boi się sama gdzieś jeździć).
Na moim osiedlu (Targowek) preznie dziala klub osiedlowy. Na ferie
przygotowali program dla dzieci pod haslem "Zima w miescie". Dzieciaki m.in.
byly na przedstawieniu Kopciuszka, na lodowisku, dzis pojechaly zwiedzac
jednostke wojskowa do Bialobrzegow. Rozejrzyj sie - moze w Twojej okolicy
tez taki klub dziala.
Tomek K.
Mam dwie dziewczynki 13 i 12 lat z poza Warszawy, trzeba by je w weekend
gdzieś zabrać. Kino i takie tam to już dawno za mało.
Osobiście myślałem o muzeum etnograficznym, bo mają dwie fajne wystawy,
nie były na lotnisku, więc je wezmę póki nie zamknęli tarasu...
Zastanawiam się, czym jeszcze zabrać im czas. Wiek trudny na
uatrakcyjnianie czasu :)
moze zaskoczysz je godzinka na lodowisku w promenadzie?
na Bialorusi jest jeden dzien gdzie kazdy idzie do pracy a kasa z tego
zarobku idzie na rzecz panstwa -
co prawda siano dla luzkaszenki ale.. tez na lodowiska
;PP
| (brak podpisu)
| Podpis byl ale moze nieuwaznie czytales!| Kazdy ma prawo myslec co chce. Jezeli nie zgadzasz sie z kims
| to polemizuj ale merytorycznie!!!
| Wkurzaj mnie argumenty typu: a ty chlopaczku siedz cicho i
| uwazaj bo ....| ci minister ukradnie!
| "Kazdy ma prawo myslec" i tu sie zgadzam ale do takich akcji
| potrzebni sa ludzie ktorzy robia - 100tys. wolontariuszy i drugie
| tyle innych .
| Narzekacze niech zostana w domu!
| A mnie wkurzaja argumenty typu : nie dam zlotowki na WOSP bo
| minister kradnie lub nie jade na zlot bo wprowadza winietki!
| Kazdy z nas zrobi w niedziele co bedzie chcial - ja bede na
| pl.Teatralnym i poswiece czas i kase jak w poprzednich finalach!
| Zalatwilem nawet flagi z serduszkiem z fundacji i rozdam je chetnym
| takie zycie.
| pozdro...
| Benny.H /Volkslegion Warszawa/
| VW'64Panama, VW'75CasablankaTez pojade na Orkiestre do Chrzanowa. Kiedys nawet bylem
wspolorganizatorem i mam dyplom z podziekowaniem
od Owsiaka :-)
Chociaz coraz czesciej mam wrazenie, ze gdyby spoleczenstwo
nie zrzucalo sie od czasu do czasu na rozne cele, to ten kraj
dawno by juz popadl w degregolade.
Pozdrawiam, MateuszMAUSZ
Garbus 1500'68 (o\_!_/o)
Ogór 1973 [o/o]
602-772-498 tel./32/2912006 GG 2487047
155/70 R13 - 135 PLN z montazem i wywazeniem (Warszawa). Jezdzi sie dobrze.
Gumiarz zachwalal - zobaczymy.
Mnie tez zachwalal.
Jak spadl deszcz, powiedzialem "lodowisko".
Teraz mam kolejne gumy ... i chyba faktycznie wszystkie sa jednakowo
... zle.
Czy mozna gdzies uskutecznic jazde probna przed kupieniem opon ?
J.
a mi w warszawie (i nie tylko zreszta mi bo mam paru znajomych ktorzy tam
zakladali BRC JH) zrobili to zaj...cie
moge polecic ten warsztat kazdemu
a jesli chodzi o twoja astre to musisz sie liczyc z tym ze jak ci ustawia
tak zeby palila 12 to stracisz troche na mocy
| z plastikowym kolektorem polecam instalacje
| BRC Just Heavy lub BRC Fly http://www.czakram.okay.pl/a ja to bym całego tego BRC z Czakramu nie polecał... nie potrafia
sobie poradzić z ustawieniem Astry 2.0 tak zeby nie paliła 17... i to
na zwykłej instalacji...--
Pozdrawiam :-)
Rafal - Tarnów (126p - oklejony)
KT05550(at)rejestracje.pl (na priv pisz tu)
..:: W.C. Lodowisko Sporting Team ::..
Forum dla Tarnowa - http://forum.tarnow.net.pl
Wiesz zdarzają się sytuacje że i taki doświadczony kierowca będzie musiał
założyć łańcuchy i wyciągnąć z bagażnika saperkę, które zawsze lepiej mieć
w
samochodzie i wozić je przez 5 lat nieużywane niż potem któregoś zimnego
wieczora żałować że się ich nie ma.
jasne, że tak, nie zaprzeczam ale z drugiej strony 2 lata temu po sylwku to
ludziom i lancuchy i saperki nie pomagaly, mnie sie na szczescie udalo
wrocic (rowniez bez lancuchow;) ) do domu
W naszym wspaniałym kraju co roku ,,zima zaskakuje drogowców" i efekty są
jakie są, w moim miasteczku na ten przykład cały dzień nie posypali
jednego
z dwóch najważeniejszych skrzyżowań, i lodowisko pierwsza liga, nic tylko
łyżwy zakładać i jeździć.... a to jest skrzyżowanie z drogą Warszawa-Płock
też ruch sporawy (może akurat nie dzisiaj ale.. :) ).
no niestety, tak to juz u nas jest, w Nowy Rok po calym Krakowie jezdzilo
sie jak po lodowisku, ok 16-18 - wtedy przejezdzalem, nawet na glownych
ulicach lezala kupa podmarzającego sniegu, ale tez kawalek dalej juz
posypali sola i byl czarny asfalt, takze moze nie lancuchy - ale kierowcom
bez zimówek to wspolczulem
pzdr
maro
Hejka,
Dzis, jak co rano odbylem przymusowa wycieczke po naszej ukochanej stolicy.
Odcinek, ktory byl do przejechania wiedzie dwoma glownymi arteriami
Warszawy: al. Jana Pawla II na odcinku od Ronda ONZ do Stawek i pozniej od
Intraco do Swietokrzyskiej (jadac Marszalkowska). A na drodze cudo! Sliczne,
niczym nie odgarniete bloto i snieg. Ulice boczne nawet nie rozjezdzone -
czyli lodowisko pelna geba. A wszystko to okolo godziny 9.00.. Podczas calej
drogi widzialem 1 (slownie: jeden) plug, ktory jednak oczywiscie nie
odgarnial tego, co na jezdni lezalo a sypal cos sobie na ziemie. Jazda - max
40-50 km/h i to pod warunkiem posiadania zimowek. Widac nasi kochani
drogowcy wyszli z zalozenia, ze zimy nie ma, nie bylo i nigdy nie bedzie...
Sweet!.
PS. A juz myslalem, ze w tym roku nie puszcze posta z takim tytulem ;)))
Hejka,
Dzis, jak co rano odbylem przymusowa wycieczke po naszej ukochanej
stolicy.
Odcinek, ktory byl do przejechania wiedzie dwoma glownymi arteriami
Warszawy: al. Jana Pawla II na odcinku od Ronda ONZ do Stawek i pozniej od
Intraco do Swietokrzyskiej (jadac Marszalkowska). A na drodze cudo!
Sliczne,
niczym nie odgarniete bloto i snieg. Ulice boczne nawet nie rozjezdzone -
czyli lodowisko pelna geba. A wszystko to okolo godziny 9.00.. Podczas
calej
drogi widzialem 1 (slownie: jeden) plug, ktory jednak oczywiscie nie
odgarnial tego, co na jezdni lezalo a sypal cos sobie na ziemie. Jazda -
max
40-50 km/h i to pod warunkiem posiadania zimowek. Widac nasi kochani
drogowcy wyszli z zalozenia, ze zimy nie ma, nie bylo i nigdy nie
bedzie...
Sweet!.
Niestety musze w pelni potwierdzic uwagi jmk. Ja jechalem dzis m.in Pulawska
i tez na calym odcinku od Pl. Unii Lubelskiej do Wilanowskiej blotko jak sie
patrzy, jechac wiecej niz przepisowe 50 sie nie dalo ;)
PP
Hejka,
Dzis, jak co rano odbylem przymusowa wycieczke po naszej ukochanej stolicy.
Odcinek, ktory byl do przejechania wiedzie dwoma glownymi arteriami
Warszawy: al. Jana Pawla II na odcinku od Ronda ONZ do Stawek i pozniej od
Intraco do Swietokrzyskiej (jadac Marszalkowska). A na drodze cudo! Sliczne,
niczym nie odgarniete bloto i snieg. Ulice boczne nawet nie rozjezdzone -
czyli lodowisko pelna geba. A wszystko to okolo godziny 9.00.. Podczas calej
drogi widzialem 1 (slownie: jeden) plug, ktory jednak oczywiscie nie
odgarnial tego, co na jezdni lezalo a sypal cos sobie na ziemie. Jazda - max
40-50 km/h i to pod warunkiem posiadania zimowek. Widac nasi kochani
drogowcy wyszli z zalozenia, ze zimy nie ma, nie bylo i nigdy nie bedzie...
Sweet!.PS. A juz myslalem, ze w tym roku nie puszcze posta z takim tytulem
No to u nas na wsi jest troche lepiej. Poslizgalem sie troche wczoiraj
rano ale juz pod wieczor jezdzily "syparki", nawet na bocznych drogach.
No chyba, ze do stolicy snig przyszedl dopiero dzis w nocy - to by
wyrownywalo szanse.
Na pocieszenie dodam, ze w Szczecinie snieg padaj juz w nocy z piatku na
sobote. Tam rowniez bylo przerazliwie slisko.
Jeszcze gorzej bylo na drodze do Swinoujscia: LODOWISKO, o grubosci 2-3
cm, w ktorym gdzieniegdzie samochody kolami dotarly do czegos
ciemniejszego od lodu. Nie dalo sie isc, a co dopiero jechac, mimo, ze
byla to droga prowadzaca na obie przeprawy promowe (miedzynarodowe). Nie
bylo mowy o posypaniu piaskiem, nawet plug nie zgarnal sniegu na brzeg!!
Nie widzialem jeszcze piaskarki w Warszawie, ale mam nadzieje, ze beda
szybciej niz na drodze ze Szczecina do Swinoujscia (jechalem tamtedy po
poludniu).
Poza tym, to przeciez normalne.
Pozdrawiam
DAniel Pichor
Dzisiaj jechałem z Sandomierza do W-wy. W okolicy Sandomierza - piękna
No patrz, a ja z Krakowa dop Warszawy.
wysokości tak z pół metra - kurde, kiedy tyle zdążyło napadać... i tak aż do
samego Radomia. Ale to był dopiero "przedsmak" atrakcji. Na ok 10km przed
Grójcem nagle droga zaczęła robić się biaława i szklista... lekkie trącenie
hamulców i łomot ABS-u ; no to fajnie.. ślisko jak cholera - kompletna
zaskoczka, wcześniej droga była mokra ale nie śliska. Termometr tym razem
pokazuje -1, gdzie są do cholery solarki? ( w takiej temperaturze nie
Hm... no patrz, a koło 23 było już mokro :D
powinno być żadnego problemu z gołoledzią) Na szczęście niewielki ruch, więc
noga z gazu i auto wyhamowuje z przelotowych 90-100 do ok 40-50 (więcej nie
miałem odwagi). Śnieg zaczyna padać coraz mocniej, widoczność spada do
Bardzo rozsądnie.
jezdnia błyszczy się jak cholera - test z ABS-em i już widać dlaczego: jedno
wielkie lodowisko. Cały odcinek Janki- Raszyn przejechałe m 30-40km.h, na
szczęście nie było miszczóf, wszyscy ładnie zwolnili i zostawili bardzo duże
odstępy, więc można sobie było poradzić z wyhamowaniem przed światłami....
Kurde a tak się fajnie zapowiadało jak wyjechałem z Sandomierza... trasa
którą normalnie jadę jakies 2:15, tym razem podeszła pod 4 godziny :(
Jeżdzę dużo w zimie, ale takich cyrków jeszcze nie pamiętam...
W piatek miałem łód nieprzerwanie przez 200km...
tak czytam i czytam te narzekania na stan nawierzchni w DC (w sumie to się
Wam nie dziwie bo dziś 2 razy byłem w DC no i faktycznie drogi były
fatalne). No ale co ja mam powiedzieć, jak codziennie czterokrotnie muszę
przejechać 5 kilometrowy kawałek na którym jest praktycznie żywy lód?(droga
prowadzi przez las). Reszta drogi (jakieś 10 km) to nie odśnieżane odcinki
na których jest tyle śniegu, że ledwo co dziś na zimówkach przejechałem
mijając się z autami jadącymi z naprzeciwka!! Dodam, że piaskarki to jakieś
tam chodzą i sypią ale tylko PIACHEM bez soli i TYLKO zakręty i podjazdy pod
górki.
Także nie macie co narzekać!! bo w DC lub innych większych miastach to jest
praktycznie kilka dni w zimie kiedy są takie drogi a u mnie na wsi to takie
warunki są zawsze kiedy spadnie śnieg i utrzymują się do momentu tygodniowej
odwilży lub wiosny!!!
Pomijam fakt, że nie ma korków i ja po takiej drodze to 10km/h nie jadę:))
Wiesz, trochę inaczej jeździ się - nawet po śliskim - przy niewielkim
natężeniu ruchu, a trochę inaczej, gdy lodowiskiem staje się
trzypasmowa ulica na której samochody jadą zderzak w zderzak. W
Warszawie, po niewielkim obszarze, jeździ paręset tysięcy samochodów.
Kur.... Juz widze, co sie bedzie w 122 dzialo : / Chyba sie gdzies na wschod
wyprowadze...
Nie wiem czy przy planowanym remoncie pl.Grunwaldzkiego, Sienkiewicza,
m.Szczytnickiego, M.Warszawskiego, Krzywoustego i itp to jest dobry
pomysł :). Z tego co pamiętam to w Rynku narazie nic nie planują :),
oprócz likwidacji lodowiska (jeżeli jeszcze jest) :)
Trudno jednoznacznie kwalifikować każde zdarzenie mające
jakieś tam cechy. Jednak tutaj, także według mnie, Stefanowi
zabrakło tego asekuracyjnego zjechania na prawo.
Po to, żeby przekonać się, że jego prawe koło wpada w liczną w tej okolicy
dziurę, łamie się drążek, koło staje okoniem, samochód wpada w piękny
korkociąg wprost pod TIRy?
Masz jeszcze jakieś fajne pomysły? W tamtej okolicy na pobocze zjeżdża się
po uprzednim dokładnym upewnieniu, że jest to możliwe, przy suchej
nawierzchni i dobrej widoczności.
Nie wiem, ile razy tamtędy jechałeś, ale jak będziesz kiedyś, zwłaszcza
zimą*, to poćwicz odbijanie na pobocze. Aha, ubezpiecz się wpierw dobrze i
upewnij się, czy masz pustą drogę. Najlepiej poproś też kolegę w drugim
samochodzie, żeby w razie czego ustawił trójkąt i wezwał ekipę od
pozbierania wraka i rozlanego oleju.
*) tam jest właśnie taki uroczy kawałek, gdzie nie ma drzew przy drodze,
wiatr nawiewa śnieg z pól, a tiry go uklepują. Wiatr nawiewa itd. Wjeżdża
się w świeży, puszysty śnieżek, a pod spodem lodowisko, mimo, iż cała
droga z Warszawy była sucha. I odbij np. na pobocze**
**) ja wiem, że omawiany przypadek był latem, ale oślepiające słońce to
też utrudnienie.
Za Rzeczpospolitą
"Pod dwoma chłopcami w wieku 9 i 13 lat załamał się lód na zamarzniętym
Jeziorku Gocławskim w Warszawie. Mimo akcji policjantów i strażaków,
którzy wyłowili chłopców 13-latka nie udało się uratować. Po
przewiezieniu do szpitala zmarł."
Smutne. Czy w ogóle w Warszawie są jeszcze szkoły czy osiedla które
wylewają lodowiska?
Dnia pieknego 2006-01-16 o 23:52:50 osobnik zwany Robert Pyzel
wystukal:
Za Rzeczpospolitą
"Pod dwoma chłopcami w wieku 9 i 13 lat załamał się lód na
zamarzniętym Jeziorku Gocławskim w Warszawie. Mimo akcji
policjantów i strażaków, którzy wyłowili chłopców 13-latka nie
udało się uratować. Po przewiezieniu do szpitala zmarł."Smutne. Czy w ogóle w Warszawie są jeszcze szkoły czy osiedla
które wylewają lodowiska?
jak najbardziej, np. szkoła na Zwycięzców
co, IMHO, nie ma Żadnego wpływu na powyższe :(
Za Rzeczpospolitą
(...)
Smutne. Czy w ogóle w Warszawie są jeszcze szkoły czy osiedla które
wylewają lodowiska?Robert Pyzel
Za Rzepą:
KRÓTKO
Ślizgawka w Ursusie
Działa już lodowisko przy ul.Sosnkowskiego 10. Ślizgawkę o wymiarach
20 na 30 m urządzono na boisku do koszykówki. Czynna będzie do wiosny,
codziennie w godz. 8.30 - 21.30. Wstęp bezpłatny.
kbac
http://tinyurl.com/992xn
JJ
| Spoleczenstwo juz sie wypowiedzialo: woli samochod od roweru. Gdzies tak
| z 1000 razy bardziej w samej Warszawie.
Robiłeś ankietę, czy znowu dorabiasz sobie teorię?
Nie, po prostu ocenilem liczbe codziennie poruszajacych sie Warszawie
rowerem na kilkaset (i tak mocno zawyzona liczba), a ze samochodow jest
kilkaset tysiecy to oczywiste.
| Ja cos dokladam ponad przecietnego obywatela do tych pieniedzy, Ty nie.
Windows prawda. Skąd Ty zając wiesz ile ja wydaję na dobra konsumpcyjne,
ile wpływów z podatku ma dzięki mnie budżet?
Nastepny co nie wie, co to jest wartosc przecietna.
| Tia, a swistak zawija i zawija...
.. w kokardkę samochód razem z teorią iż każdy powinien go mieć, gdyż inne
środki lokomocji nie nadają się do poruszania po mieście.
Poruszaj sie czym chcesz, windows mnie to obchodzi. MOzesz nawet na lyzwach
jak sobie lodowisko za swoje pieniadze wybudujesz.
| - nie jezdze z szalencza predkoscia
[...]
| - i nie lamie tysiaca przepisow, z premedytacja to tylko jeden
Sądząc na podstawie tego co wcześniej pisałeś zastanawiam się czy to aby
nie wyklucza się.
Nie.
| - i nie utrudniam, zwlaszcza umyslnie jak Docent, dotarcia innych do celu
| ich podrozy.
A mógłbyś jasno przedstawić czym szczególnym utrudniam innym dotarcie do
celu?
Blokowaniem ronda.
Witam
8 lat w podstawowce nr 166 na ulicy Zytniej bodajze 40.
Za Komenda Dzielnicowa Milicji Obywalelskiej Dzielnicy Warszawa Wola.
Boisko mielismy od ulicy Karolkowej. i tam bylo wejscie do szatni.
Czasami jak wychodzilismy w lato na przerwe slychac bylo ''odglosy''
przesluchan z komendy.
A w zime wylewalismy sobie lodowisko i tam wlasnie nauczylem sie jezdzic na
lyzwach.
Mialem takie przykrecane specjalnym kluczem do butow.
Ach to byly czasy......
Pozdrawiam
Szuwaks
Ta o ktorej piszesz ma numer 239. Chodzilem do niej od 5-tej do 8-ej klasy.
Lodowisko bylo tam zawsze jak pamietam.
Czy to Ty bylas ta ladna dziewczynka z warkoczem za ktora uganialem sie po
calej tafli?
Mieszkalem kilka ulic dalej, na Panskiej.
Przed 239 uczyli mnie na Ciasnej w 158 na Nowym Miescie zaraz na przeciw
chinskiej ambasady - nie bylo tam jeszcze budynkow miedzy ambasada a szkola,
byla za to petla trolejbusowa linii 52.
O rany ale to bylo dawno :-)
Czy ktos moze powiedziec kiedy? 52 (i 53) skasowano w roku.... a bylo to
kilka lat po naszej przeprowadzcze na Panska.
Szuwaks pewnie bedzie wiedzial bo jest miedzy nami bardzo niewielka roznica
lat, jasne ze na moja niekorzysc :-( (ale tyko dwa lata)
P.
| nr 164 na twardej , jak zaczynalem to byla jeszcze im. krajowej
rady
narodowej, jak konczylem juz nie byla.Czy ona sie miescila rog Zlotej i Zelaznej? Jesli tak, to chodzilam
tam na lyzwy (kiedys boiska szkolne wylewano woda, ona sobie
zamarzala, i bylo lodowisko). Odmrozilam sobie palce u stop z
zapalu...Pozdrawiam - Joanna
--
Archiwum grupy dyskusyjnej pl.regionalne.warszawa
http://niusy.onet.pl/pl.regionalne.warszawa
Nie wiem po co się tak onanizujesz tematem Waltz. Jesteś bezrobotny i
wyżywasz się na liberałach za niski zasiłek czy co?"Skąd się bierze entuzjazm dla HGW". No nie wiem. Ja np jestem z Ochoty.
I jak Waltz startowała, to jedną z jej obietnic dla tej dzielnicy było
zadaszenie lodowiska na Rokosowskiej. To mi najbardziej zapadło w
pamięć. No i co? Lodowisko zadaszone, ludzie śmigają. A na większości
odkrytych można puszczać kaczki najwyżej.pozdrawiam,
Kosu
Heheh. To poczytaj co obiecała HGW ludziom mieszkającym w okolicy
wysypiska śmieci Łubna i jak się wywiązała z tych obietnic.
Przy okazji w bieżącym Wprost jest artykuł o budowie oczyszczalni w
Warszawie. Okazuje się że będziemy mieli w stolicy najdroższą
oczyszczalnię na świecie i to dzięki HGW.
To już kolejna śmierdząca sprawa wokół obecnej Pani Prezydent. Więc
sympatykom (żeby nie powiedzieć fanatykom) HGW proponuję spojrzeć na
Hankę bardziej obiektywnie.
Zapytam ile masz lat?
20.8904
Bo z Twoich wypowiedzi wynika że jesteś bezmyślnym małolatem. Co
chwila piszesz że masz w dupie to i tamto bo to akurat nie jest Ci
potrzebne.
Dokładnie tak!
I pewnie zakładasz że jak nie jest Tobie potrzebne to i innym również.
Cóż za krótkowzroczność !!!
Nie. Wręcz przeciwnie. I to chyba nie ja jestem niedojrzały :]
To jest kwestia podejścia do samego aspektu wyborów. Wiele osób decyduje
się na jakąś partię, bo "podniesie emerytury" albo "pomoże górnikom".
Popierasz to?
Ja pragnę tylko przypomnieć, że górnicy i emeryci też mają głos.
Zwisa mi wysypisko śmieci, bo ono absolutnie nie wpływa na moje życie.
Ludzie którzy mieszkają obok mają wobec niego jakieś wyrobione zdanie i
nim się kierują. Czy ja mam im dawać swój głos? Po co?
Dla mnie ważne było zakrycie lodowiska, ale nie namawiałem ludzi z
Pragi, żeby głosowali na Waltz, bo ona zapewni Ochocie łyżwy. Każdy
głosuje kierując się swoimi potrzebami. Na tym polega demokracja.
Zastanów się trochę zanim coś napiszesz :)
Jeśli inni zwolennicy HGW podobnie myślą to "Boże chroń Warszawę"!
Boga też nie potrzebuję i nie głosowałem za. Jak potrzebujesz to wzywaj
- na tym też polega demokracja.
pozdrawiam,
Kosu
| Wbrew pozorom nie tak łatwo, z reguły jedzie obrzeżami jak po lodowisku,
| wystarczy obejrzeć ślady po wykolejeniach, często sa baaardzo długie...Ale to nie wtedy jak staje bokiem...
Hmm... to jakie były okoliczności nawierzchniowo-pogodowe w tym warszawskim
tramie, co mu powiedziano "pocałuj sie w dupę" i słowo ciałem się stało? Bo
on jakby po asfalcie, to też teoretycznie bokiem powinien się zaryć...
Chyba, że nie rzuciło go bokiem... a zimna masa... jak twardy asfalt, to
czemu nie...? Dobra, nie wiem... wycofuję swoje 0.03 PLN...
Bardzo nie lubię Gdańska, nie wiem czemu,ale czasem przypomina mi Warszawę.
moze pora sie do niego wybrac zeby takich pierdol na przyszlosc nie pisac...
co do tematu - wejherowo jest idealnie polozonym miastem - do 3miasta blisko - jestem szybciej na skwerku w gdyni z wejherowa niz kolega z sopotu - blisko nad morze i zatoke - debki, karwia, jastrzebia gora, polwysep masz w zasiegu 30 min drogi samochodem lub troszke dluzej PKS'em czy pociagiem..., jeziora okoliczne jeszcze blizej - do tego lasy i inne atrakcje jak wedkowanie, myslistwo, jedziectwo, sporty wodne (surfing, kitesurfing, zeglarstwo) narty (wiezyca, sopot - dla poczatkujacych jak znalazl), jest gdzie poszalec na cross'ie, czy 4X4, do tego na miejscu: sliczna starowka wraz z historycznymi atrakcjami - klasztor z podziemiami i kalwaria, bowling, kregle, liga bilardowa, pilka nozna - gryf wejherowo (stadion), basen i lodowisko, duzo szkol, coraz wiecej centrow handlowych, a jak ci malo to wracamy do poczatku wywodu - 3miasto - tam jest wszystko... ja tam bym sie stad nie wynosil... POLECAM I NAMAWIAM!!!
Wiecie że przed tygodniem Nasze mikrusy rocznik 1997/98 miały pół finał mini-hokeja, (czyli hokeja na dwóch bulikach do niebieskiej i spowrotem)
i co , najpierwspuscili manto na Naszym lodowisku: Bytomiowi, Sosnowcowi, JAstrzębiom.
Wczoraj pojechali do Jastrzębia na finał gdzie spotkały sie drużyny:
1 MUKS Naprzód Janów,
2 miejsce: UKH „Złote Jastrzębie”
3 miejsce: UKS „Olivia 17” Gdańsk
4 miejsce: HUKS Warszawa
5. miejsce: UKH Unia Oświęcim
6 miejsce: UKS „Dwójka” Krynica
Pierwsze miejsce pucha ri złotuy medal dostał sie w Nasze ręce.
Pozdrawiam, i dziekujemy za wsparcie wszystkich rodziców i innych sympatyków klubu
izikpol
Hultajek-nie myślisz ,że jak dalej prezes będzie prowadził taką politykę w klubie to Naprzód w 2010 nie będzie już istniał.A może ty wspomożesz naszych grajków i pokażesz jak się gra hokej. : :wall:
nie , nie mysle tak,
A co do narzekających : pewnie zaś rodzinki grajków którzy grzeją ławe
Cieszcie sie z tego że Naprzód w ogóle jest i gra w Ekstra.
P.s. Co do młodzieży : przed chwilą byłem na lodowisku i to co pokazuje nasz młodzież woła o pomste do nieba;) Musiałem wyjsc z lodowiska bo nerwowo nie wytrzymywałem. Grają z Warszawą i w 5 minucie 2 tercji jest 10 do 0 do Warszawy.
Nie za ciekawie
Pailce de Glace w Warszawie na ul. Nowy Świat 19 zostało wzniesione w 1911r. Chociaż zależy o jakim lodowsiku mówimy. Jako pierwszy zostal wzniesiony Pailce de Glace, który nie odegrał ważnej roli w polskim hokeju jak i w polskim sporcie. Czyli raczej pierwszym Polskim sztucznym lodowiskiem był jak już napisał Stasiu Katowicki Torkat.
Osobiście to żaden z projektów mi się nie podoba.
Moim zdaniem tworzenie kolejnych molochów, obszarów intensywnej zabudowy w Centrum stworzy kolejne pustki wieczorami czy zwłaszcza w weekendy. Zamiast "odzyskiwania" przestrzeni już na zawsze ją zabudujemy.
Teren wokół pałacu jest po prostu nie atrakcyjny dla ludzi, dlaczego go nie ożywić. Wyobrażam sobie, iż pwstałby park wokół pałacu ale park prawdziwy, żywy, zamykany na noc, park z nowoczesnym placem zabaw dla dzieci, z kawiarniami, może ze stawem albo czynnymi fontannami. Zlikwidowałbym te parking oddzielające pałac od otoczenia.
Popatrzcie jak samo lodowisko obok wejścia do Pałacu Młodzieży ożywiło ten rejon a gdyby dodać do deto kawiarnie z przystępnymi cenami ...
Warszawie brakuje w Centrum "żywych" miejsc. Co według projektów chce się zaoferować ? Nowe wieżowce, biurowce, parkingi podziemne ... Jak ktoś był w weekend w Brukseli w dzielnicy biurowców to wie jak ona wygląda. Pusto, tylko śmieci porywane przez wiatr, czy coś takiego ma też być u nas.
A na pytanie czy koniecznie tu wokół Pałacu, proszę niech wskaże miejsce, może Pole Mokotowskie ok, ale czemu nie też a nie zamiast.
Zawsze jak toczy się rozmowa o zabudowie Centrum przypomina się rozmowa sprzed kilku lat z grupą gości z tzw. Zachodu. Powiedzeli mi, że Warszawa im się podoba bo ma dużo zieleni i spowo wolnej przestrzeni, że nie czują się tu przytłoczeni.
Pzdr
Do Tomiego!!! Widzę że jesteś "zwolennikiem" prezydenta Raczyńskiego, dlatego też wytłumaczę Ci po co jest asfalt na bieżni, bo widze że siejesz straszną propagandę. Po pierwsze jest to asfalt bitumiczny który stosowany jest jako podkład pod bieżnię typu MONDO (będzie wyłożona taka sama jak na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach, Atlancie). Linie wymalowane zostały po to aby mogły rozegrać się biegi sztafetowe podczas imprezy pn. Bieg Barbórkowy o Lampkę Górniczą czyli największej imprezie sportowej w Lubinie. A co do zdartych kolan to dzięki temu że będzie wyłożona bieżnia jak dywan, a nie wylewaną będziemy mieć stadion II klasy międzynarodowej IAAF (Międzynarodowe Stworzyszenie Lekkiej atletyki czyli coś takiego jak w piłce FIFA). Dlatego powiedz mi ile stadionów piłkarskich w Polsce spełnia warunki FIFA bo lekkoatletycznych jak na razie dwa (Orzeł w Warszawie i Zawisza w Bydgoszczy). A co do trybun są on wyburzane pod budowę nowych (od strony lodowiska - wał trawiasty - bardzo dobre rozwiązane stosowane na stadionach uniewrsyteckich w USA np. stadion Kentucky Univesity, trybuna głowna - krzesełka). Aha przepraszam że tak późno odpowiadam gdyz po raz I zalogowałem się na forum. A żeby kogoś oczerniać należy mieć wiedzę a ty Tomi w kwesti budowy stadionu lekkoatletycznego jesteś "ciemny".
Do tego wszystkiego dodam jeszcze stojącą w miejscu od 30 lat magurę, walące się i dziurawe lodowisko, stadion przypominający boisko w Smerekowcu (a jego ogrodzenie ruiny Warszawy po powstaniu), wtorkowy targ zorganizowany na drodze publicznej i na wspomnianym lodowisku.
Do upadających zakładów niedługo podobno dołączy Forest.
Tragedia na każdym kroku, nawet chodników się już nie remontuje. No ale jak kolega wspomniał najważniejsze jest nadanie imienia temu pomnikowi głupoty drogowej, jakim jest rondo pod drukarnią i tego się trzymajmy
O i zmieniam zdanie o pizzerii Ottolini. Pizza dobra ale czasem, trzeba na dowóz czekać (o zgrozo) 2 godziny - dokładnie tak mnie poinformowała babka przez telefon. W lokalu natomiast kiedyś zdążyłem całe piwo wypić, i to powoli a pizzy dalej nie było.
I jeszcze to towarzystwo, które tam się toleruje to już masakra. Nie wiem skąd oni są ale jeden czy dwch kupuje piwo (a jest ich z ośmiu) rozsiadają się na całej sali i klną, drą się i śpiewają denne hiphopowe teksty. Wszystko to dzieje się na oczach pani z obsługi, która to jest ich koleżanką zresztą :)
Smacznego
Wiecie moze w jakich maistach i kiedy bedzie Balszoj
2005-05-09 Warszawa, Sala Kongresowa
2005-05-10 Olsztyn, Hala Urania
2005-05-11 Warszawa, Sala Kongresowa
2005-05-12 Białystok, Hala Lodowiska
2005-05-14 Lublin, Hala MTL
2005-05-15 Rzeszów, Hala Podromie
2005-05-16 Kraków, Hala TS WISŁA
2005-05-17 Zabrze, Dom Muzyki i Tańca
2005-05-18 Opole, Amfiteatr
2005-05-19 Zielona Góra, Amfiteatr
2005-05-20 Szczecin, Amfiteatr
2005-05-21 Poznań, Hala ARENA
2005-05-22 Gorzów Wielkopolski, Amfiteatr
2005-05-23 Wrocław, Hala Ludowa
2005-05-24 Katowice, Spodek
2005-05-25 Sopot, Opera Leśna
więcej na www.balszoj.pl
moja mama (48lat) uznała, że czuje się jak babcia, jak go zobaczyła.. jest niesamowity!!
myśle, że u Kostner to nie jest sprawa szczescia tylko psychiki.. w Turynie Włosi bardzo na nią liczyli, niestety nie wytrzymała i ukonczyła na 9. pozycji.. ale naprawdę mam nadzieję, że teraz jej sie uda. To utalentowana młoda łyzwiarka, do tego artystka, a to jest najpiękniejsze w łyzwiarstwie
Ukrainka i gimnastyka? z pewnoscią! no i wiem wreszcie jak się poprawnie powinno kręcić hula-hop
salto w łyzwiarstwie =) jeśli dobrze zrozumiałam mojego tate to niejaki Kubiczka (nie wiem jak się pisze. musze sie jutro dokładnie taty wypytać. skad on takie rzeczy wie??)
i faktycznie - na mistrzostwach nie wolno wykonywac takich akrobacji. zdaje się, że również takiej jakby spirali śmierci tyle, ze partnerka "leci", nie dotyka krawedzią lodu, też nie można wykonywac..
tak samo jest w tańcu nowoczesnym, w niektorych kategoriach nie można wykonywac żadnych akrobatycznych rzeczy, w innych kategoriach dopiero w finale..
P.S. tylko w marzeniach, niestety.. kiedyś mnie ciocia uczyła piruetow i skokow.. jak znajde moje kochane figurówki i wybiorę się wreszcie na lodowisko, spróbuje się czegoś znów nauczyć.. a szczerze mówiąc to szukałam nawet zajęć z łyzwiarstwa figurowego - niestety, niewiele jest takich. a już na pewno nie dla ludzi w moim wieku.. ale w Warszawie jest za to szkoła z klasą z sekcją łyzwiarską.. liceum
P.S.2 dziękuję za linki.
No właśnie chyba nie za bardzo ,bo z tego co widać to wszech i wobec widać lodowiska składane ,
takie jak w Warszawie ,Wrocławiu i wielu innych miastach .Takich komunistycznych wytworów już nie widać .
Aha no właśnie w sprawie pomocy ZUP-u ,to już nie muszę mówić nawet .
No właśnie chyba nie za bardzo ,bo z tego co widać to wszech i wobec widać lodowiska składane ,
takie jak w Warszawie ,Wrocławiu i wielu innych miastach .Takich komunistycznych wytworów już nie widać .
Aha no właśnie w sprawie pomocy ZUP-u ,to już nie muszę mówić nawet .
Ano mistrzuniu przejedz się do sąsiednich Czech i w każdej mniejszej ,większej pipidówie takie ( jak piszesz ) komunistyczne wytwory ( patrz;lodowiska) widać i mają się dobrze .
Doskonale pamiętam lodowisko obok ZUP-u.Było wszystko co potrzeba (shadow188 o tym wspomniał )
Co do ulic, to ja lubię duże, szerokie wielopasmowe arterie w centrum, ale dookoła muszą stać równie potężne budynki - dla proporcji. Masz jednak rację, kostka zamiast chodnika wygląda jak sieczka, poza tym nie wiem kto odbiera te roboty, bo nie zdarza się dobrze położonba kostka - po pierwszym deszczu się zapada, krzywi, rusza... a jak chcą zrobić niby normalny chodnik, to dają granitowe płytki (patrz Nowy Świat) gdzie jak tylko popada, starsi jeżdżą jak po lodowisku. Wygląda super w słońcu, jest trwałe, ale mimo zmatowienia i "chropowatości" są mało użyteczne. W Warszawie będzie pięknie, jak naczelnym arch. zostanie ktoś tutaj wychowany i mający waszawski rodowód, z dziada pradziada (80% prawdziwych warszawiaków pochłonęła wojna) Niestety, długo nam jeszcze czekać przyjdzie, długo
i to jest wlasnie kabaret....
http://www.miasteczko-wil...ol&ID=410&tab=N
Serce Miasteczka Wilanów - ośrodek wydarzeń towarzyskich lokalnej społeczności - tętnić będzie życiem zarówno w dzień, jak i w nocy. Przestrzeń centrum służyć ma otwartym imprezom kulturalnym oraz koncertom na wolnym powietrzu. Zaprojektowano ją tak, aby spełniała wszystkie potrzeby i wymagania mieszkańców Wilanowa.
Sródmieście Miasteczka obejmie trzy główne place: Plac Królewski z licznymi kawiarniami, restauracjami i fontanną; Plac Wodny z płytkim basenem zamienianym w sezonie zimowym na lodowisko oraz Plac Targowy z rynkiem, przypominającym o rolniczej tradycji tych terenów. Dopełnieniem centrum będzie park na Przedpolach Wilanowskich, zlokalizowany na głównej osi łączącej Miasteczko z Pałacem Wilanowskim, stanowiący zieloną bramę Miasteczka Wilanów.
W centrum zlokalizowano także galerie handlowe oraz liczne miejsca o charakterze rozrywkowym i rekreacyjno-sportowym tj. kabaret, kino, teatr, galerie sztuki oraz fitness club. Elegancki pasaż handlowy, przypominający swym charakterem najładniejsze ulice handlowe Warszawy, zostanie przekryty szklanym dachem otwieranym w sezonie letnim. Ponadto, w Śródmieściu znajdą się biura prestiżowych instytucji i firm usługowych, czterogwiazdkowy hotel z centrum konferencyjnym oraz liczne restauracje, bary i kawiarnie. Wszystkie te miejsca zostaną połączone dogodnym systemem ciągów pieszych, a większość miejsc parkingowych zlokalizowana będzie w podziemnym parkingu.
[ Dodano: Sob Maj 19, 2007 12:12 ]
elo
wiem że wielu z Was ma to w dupie mieszkając na drugim końcu polski, innych jebie temat deski czy bmxa, ale bardzo proszę, poświęćcie te 2 minuty, podpiszcie i potwierdźcie swój podpis w sprawie Skateparku Jutrzenka który ma na zimę być zamknięty a na jego miejscu stanie nowe kryte lodowisko.To jedyne kryte miejsce do jazdy na bmxach w warszawie ciągle ma jakieś problemy, może w końcu zostanie otwarte i będziemy mieli miejsce do jazdy podczas gdy na ulicach będzie śnieg!
link do petycji
serio to tylko chwila, dostaniecie maila z prośbą o potwierdzenie - zróbcie to.
Petycje.pl nie rozsyłają spamu!
Pozdro69!
Mam obie karty, moj M rowniez. Moja oplaca pracodawca, karta M 100zl.
W Trojmiescie oferta nie jest az taka duza jak w Warszawie czy w Krakowie, ale bardzo mi sie podoba. Silownia pod domem jest w ofercie, do tego basen = wchodzimy i nie wychodzimy przez 2.5h, do tego lodowisko... jak dla mnie super No i mam zamiar namowic M na jakis taniec. Tylko gdzie znalesc tyle czasu
ja jakichś specjalnych wypadków nie miałam, poza wywrotką na rowerze po której wyglądałam jakbym miała stygmaty
kiedyś jeszcze skręciłam kostkę na lodowisku przypierwszym kroku na lód ale i tak dalej twardo leździłam godzine na drugi dzień zapychałam po domu o kiju a 4 dni później kuśtykałam po Warszawie, dosyć sprawnie nawet
Jest ktoś na forum z Gdańska ? bo potrzebowała bym kilka komunikacyjnych informacji. A dokładnie o dostanie się z ulicy Lęborskiej na Lodowisko Miejskie(nie Olivia) .
Niby jestem z Gdańska, ale szybciej bym Ci pomogła znaleźć się w Warszawie.
Mam nadzieję, że trochę Ci pomogłam.
Zorganizowałem sobie dwu dniowy wypad do Warszawy na spotkanie z Aq, Smoczkiem, Yashom i oczywiście Inu-chan. Mieliśmy iść w sobotę na łyżwy a potem połazić po warszawie. Niestety zamiast pochodzić po warszawie, to z lodowiska pojechałem karetkom (jeździłem karetkom <merda wesoło ogonkiem>) na ortopedię i dostałem gips na 6 tygodni. I potem Inu-chan się obwiniała, że to z jej winy się połamałem.
- Nikt nie zabierze mnie na kolacje i nie podaruje kwiatów. W centrum zrobię zakupy, popatrzę co się dzieje. A może spotkam tego jedynego i będzie jak w romantycznej komedii - planuje gimnazjalistka Anna Jarzyna. Na walentynkowę imprezę do Złotych Tarasów przyjdzie z przyjaciółkami z klasy.
Anna Jarzyna, Katarzyna Idzikowska i Bożena Julek chodzą do jednego z ochockich gimnazjów. Walentynki postanowiły spędzić na lodowisku przy Złotych Tarasach. - Po prostu chcemy się dobrze bawić, a że nie mamy szansy na walentynkową randkę to przyjdziemy tu - tłumaczą. I dodają: - Zrobimy zakupy, zjemy coś, spędzimy czas razem, zrobimy pamiątkowe zdjęcia, może pójdziemy do kina. Będzie na pewno fajnie - mówią nam w rozmowie.
Walentynkowe atrakcje w centrach handlowych to sposób, żeby nie tylko zaoszczędzić pieniądze. Dodatkowo można kupić prezent dla partnera lub partnerki jeśli wcześniej się nam to nie udało.
Takie spędzanie czasu ma jednak swoich przeciwników. - To strasznie smutne, kiedy ktoś tak musi spędzić czas - twierdzi Aneta Wiecławek, która w poniedziałek w Złotych Tarasach kupowała perfumy dla swojego mężczyzny - Świadczy to tylko o tym, że ktoś nie ma alternatywy. Nawet gdybym była sama wolałabym pójść do teatru czy obejrzeć nawet w domu dobry film - wyjaśnia.
- A nam się pomysł podoba i go nie zmienimy - upierają się Ania, Katarzyna i Bożena - Może tu spotkamy jakiś fajnych chłopaków? I będzie jak w komedii romantycznej, czyli miłość od pierwszego wejrzenia na zakupach - śmieją się gimnazjalistki.
Źródło: warszawa.gazeta.pl
To prawda. Ale szkoda terenu. Na lodowisku można było np. stworzyć coś na miniaturkę Stadionu 10-lecia w Warszawie. Zaprosić "ziomów" zza odległej wschodniej granicy i sprzedawać tanią chińszczyznę. He he To tak w formie żartów. Bo tylko to już niestety co do tematu lodowiska zostało :-(
"To powiedz greg jak to sensownie załatwić? Petycja? Przejdę się ew. po sąsiadach i do księdza proboszcza o poparcie. Czy masz lepszy pomysł? Dzisiaj rano był przymrozek i wszystkie wielkie kałuże zamarzły Więc zapraszam na lodowisko Kilka lat temu kopali tam burzówkę i z roku na rok zapada się coraz bardziej."
po prostu żle wykonana robota i źle odebrana ktoś wzion kasę i się teraz śmieje ciekawe jaki to dział w ugm jaki pracownik odbierał itd itp
tak badają na zagęszczenie gruntu już to widzimy tutaj efekty
czy tu trzeba petycji czy może......szkoda gadać
Rondo na prusa rozpadł się asfalt po 4 miesiącach a na Boh Warszawy po trzech...
Nie udało się wybrać wykonawcy projektu części sportowej kompleksu Resovia Park.
- Żadna z analizowanych koncepcji nie była zadowalająca - mówi senator Aleksander Bentkowski, prezes CWKS Resovia.
Kompleks Resovia Park, który ma powstać na działkach u zbiegu ulic Wyspiańskiego i Witosa ma składać się z dwóch części: komercyjnej i sportowej. Na tą drugą złożyć się mają: nowoczesne kryte lodowisko, hala lekkoatletyczno-piłkarska oraz stadion, który w ramach tej inwestycji ma zyskać nowe trybuny. O tym, jak ma wyglądać przyszła część sportowa kompleksu miał zadecydować wyłoniony w przetargu projekt. W szranki stanęły trzy pracownie architektoniczne, zainteresowane projektowaniem tego typu inwestycji: z Warszawy, Krakowa i Tarnowa. Ta ostatnia pracownia odpadła w pierwszej turze. - Pozostałe dwie koncepcje miały dopracować swoje projekty, przed ostateczną ich weryfikacją. Niestety, z tym był problem. Na ostatnim zebraniu komisji i ostatecznym przeglądnięciu projektów, wraz z drobnymi zmianami, które nadesłały pracownie, podjęliśmy decyzję o unieważnieniu przetargu - mówi senator Aleksander Bentkowski, prezes CWKS Resovia. - Żadna z ofert nie spełniła wszystkich naszych wymagań i oczekiwań. Przykładowo: jeśli jeden projekt zawierał dobre kryte lodowisko, to brakowało dobrego projektu stadionu. Ktoś inny zrobił dobry stadion, ale np. już hala nie była ciekawa - tłumaczy Bentkowski, dodając, że teraz klub zamiast organizowania przetargu prowadził będzie negocjacje z pracowniami architektonicznymi. Rozstrzygnięcie ma nastąpić do 15 września.
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
Dzisiaj to juz mistrzostwo swiata w Warszawie. Lodowisko pierwsza klasa. Rano bylo naprawde zabawnie. Slo a ile Ci brakuje na zimowe kapcie?
To przez ten poranny deszczyk
Zakładając, że za zimówki wydałbym 1000zł (opony + stalówki) to brakuje mi "tylko" 700zł - jak znalazłbyś jakiegoś sponsora to daj znać
Astra istnieje A Instytut znajduje się w zasadzie na bocznej ulicy od ulicy Wejherowskiej ... prawie pośrodku między Legnicką i Popowicką
a Wejherowska to ta na której jest Hala Orbita - lodowisko , basen , mecze koszykówki i występy zespołu Śląsk
natomiast kino nazywało się Światowid ... tak samo jak Dom kultury który się w tym budynku znajdował
oto co znalazłam na stronie obecnego Ośrodka Działań Twórczych "Światowid"
Na podstawie Ustawy nr 73, ust. Nr 323 z dnia 13.05.1994r. o stosunku Państwa do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Rzeczypospolitej Polskiej rozpoczął się w Domu Kultury "Światowid" bardzo trudny okres. Po wielu debatach władz Domu Kultury z Zarządem Miasta Wrocławia w dniu 06.11.1996 r. w Warszawie przed Komisją Regulacyjną została podpisana ugoda miedzy Gminą Wrocław a Parafią Ewangelicko-Augsburską św. Krzysztofa we Wrocławiu dotycząca przekazania na własność nieruchomości, którą do tej pory stanowił właśnie Dom Kultury "Światowid" wraz z kinem. Od tej decyzji nie było już odwołania. Rada Miasta Wrocławia zobligowała jednak Zarząd Miasta do zapewnienia w ciągu 5 lat nowej siedziby Domowi Kultury. W ciągu tych lat "Światowid" istniał nadal lecz w bardzo "okrojonej" formie.
Z dotychczasowej powierzchni użytkowej mierzącej 1.415 m² do użytku Domu Kultury pozostało raptem niespełna 21% tj. 495m². Pozostała część budynku została oddana Kościołowi a wydzielona część miała służyć Ośrodkowi jeszcze przez 5 lat. "
Taka jedna sprawa, odnośnie tych wszystkich ostatnich info i przecieków dot ST... Dziś w ramach zaległych spotkań towarzyskich rozmawiałem ze znajomym z branży bankowej (z Warszawy). I przy okazji rozmawialiśmy też o Wrocławiu i ST. I wyrażnie powiedział, ze gdyby rzeczywiście LC Corp miał zatrzymać ten projekt na etapie poziomu zero i go całkowicie przerwać...to LC Corp moze się już "pakować" i "likwidować". A raczej nic na to nie wskazuje. Tym bardziej, ze z różnych względów kryzys na rynku kredytów, kryzys w sektorze bankowym Getin Bankowi nie grozi, a przecież to Getin Bank w ramach wielkiej rodziny Getin Holding kredytuje budowę ST...
Owszem, na apartamenty trduno teraz znależć chętnych...ale na pow biurowe i pow handlowo-usługowe jest zapotrzebowanie, w dodatku oprócz kończonej własnie Renomy, na razie w najblizszym czasie nie ruszy żadna duża inwestycja handlowa w tym mieście (rozbudowa Magnolii, Pasażu Grunwaldzkiego, budowa Idylli - to połowa lub koniec 2009 roku /start prac na tych działkach/, inwestycja Apsys lub innego podmiotu na Kępie Mieszczańskiej /teren po dawnym lodowisku na Witolda/ to nie wcześniej niż w 2010 roku. A galeria handlowa w ST mogłaby ruszyć już na św Mikołaja w 2009 roku...mocno wyprzedzając konkurencję... Z biurami jest podobnie... Prace budowlane są tu bardziej zaawansowane niż w przypadku np nowego kompleksu GTC na Karkonoskiej nie wspominajac Ghelamco Na Ostatnim Groszu czy kilku innych inwestycji...
16 lutego 06 Warszawa
Z lodowiska pod PKiN miałam przyjemność oglądać takiego ptaszka:
- sokół wędrowny
17 lutego 06 Warszawa
Lasek Bielański i Park Kępa Potocka
- kruk 2
- bielaczek 1
- kormoran 1
- makolągwa ok 10
- kawałków drewna pod dziuplą dzięcioła brak
[Wrocław] Na świąteczny jarmark tylko tramwajem
Miejscy urzędnicy już wiedzą, jak uniknąć paraliżu komunikacyjnego podczas jarmarku świątecznego pod Halą Stulecia. Proponują, by kierowcy porzucili auta i przesiedli do autobusów oraz tramwajów.
Popołudniem 6 grudnia przed Halą Stulecia planowane są liczne imprezy. O godz. 16.30 rozpocznie się jarmark świąteczny, o 17 rozbłyśnie iglica przystrojona 120 gwiazdami i kilkusetmetrowym sznurem z lampkami. W mikołaja będzie też można za darmo pojeździć po lodowisku, które przeniesiono z wrocławskiego Rynku.
Organizatorzy spodziewają się nawet pięciu tysięcy ludzi, ale do tej pory nie mieli pomysłu, jak zorganizować im dojazd. Z centrum na ul. Wystawową najkrótsza droga prowadzi przez zakorkowane w godzinach szczytu plac Grunwaldzki i most Zwierzyniecki.
Teraz Agnieszka Wardawa z Wrocławskiego Przedsiębiorstwa Hala Ludowa proponuje, by kierowcy zostawili auta na parkingach bliżej centrum, a pod samą halę pojechali komunikacją miejską: - Parkingi przygotowaliśmy przy ul.: Mazowieckiej, Kopernika, Mickiewicza, Dembowskiego, Wróblewskiego i pl. Powstańców Warszawy. Niewykluczone, że z tych miejsc do Hali Stulecia będą kursowały specjalne autobusy i tramwaje.
Agnieszka Wardawa zapowiada także częstsze kursy zwykłych autobusów i tramwajów oraz policyjne patrole, które pojawią się w okolicy pl. Grunwaldzkiego, mostu Zwierzynieckiego i Hali Stulecia.
Na Iglicy już są zawieszone wszystkie ozdoby. Na najbliższe dni planowana jest próba oświetlenia. Ukończone są prace przy montażu płyty lodowiska, ale woda zostanie wylana dopiero 5 grudnia.
1477. co najmniej tak jak z faktu, że miałem zajęcia 12 listopada.
1478. to zależy czy umawialiście się na 3 czy na 15.
1479. pisałem już na ten temat (bodajże w topiku "co mi do łba przyjdzie"). finansowo nie jest możliwe żeby dostateczna ilość pługów była na ulicach przez cały czas (bo zapowiadają opady śniegu, więc może coś spadnie, więc jeździjmy od wtorku jak jest czyste niebo i +5C), poza tym mają określone moce przerobowe które mogą okazać się niewystarczające do potrzeb. a jak jakaś ciężarówka utknie w poprzek na środku drogi Warszawa - Lublin (a tak podobno było w sobotę rano) to tak jakby i 100 pługów nie pomoże, bo potrzebny jest porządny ciągnik. a tym akurat służby miejskie się nie zajmują.
uprzedzając następne pytania: nie raz mi się zdarzyło gdzieś utknąć bo było źle odśnieżone, kiedyś wjechałem na przejazd kolejowy przed nadjeżdżającym pociągiem bo nie byłem w stanie wyhamować (ABS na lodzie nie pomaga ). a dzisiaj o mało nie rozbiłem samochodów (mojego i dwóch cudzych) bo chciałem zaparkować i okazało się że przy chodniku jest lodowisko. i co? i nic.
1480. zima NIE JEST co roku o tej samej porze. w zeszłym roku jak byłem na Mystic Festivalu 28 listopada (czyli 8 dni później niż startował Falcon) to tak jakby we Wrocławiu było 18 stopni.
Droga Pani Szarado! ja wcale się nie przejmuję docinkami ludzi, którzy poza klikaniem tak na prawdę nic nie potrafią i swym pseudokrytykanctwem wdeptują w błoto innych.
Co do słowa to obiecałem mieszkańcom Osiedla Gryfitów, że zostanie wykonane ogrodzenie wokół placu zabaw, oddam lampy z lodowiska, oraz zrobimy kilka wychodków dla piesków. Musze tez dopilnować, aby policja bardziej baczyła na spuszczane psy ze smyczy, aby całe podwórka nie tonęły w psich odchodach. Właściciele psów maja gdzieś apele o czystość otoczenia. Jak wyglądaja trawniki i osiedlowe zieleńce każdy widzi.
Dopilnuje też budowę ronda na ulicy Poniatowskiego i Boh.Warszawy. Miałem pomysły na jeszcze trzy takie same, ale jak na razie do realizacji jest przygotowywane tylko jedno. Dobre i na początek i to.
Musimy ugryźć też budowe Orlika i budowę placu zabaw na Kowalskiej.
Co do przewodniczenia Komisji Społecznej to sobie nie mam nic do zarzucenia. Tu wprowadza sie politykierstwo zamiast merytoryki. Moja niezależność kłuje w oczy. Mam feler to co myślę walę prosto w oczy jak to OKULISTA.
Pozdrawiam
Baj, baj Maszkaro!!! Czesio tańczy Bredgensa!!!
Teraz mówię ja... Karton szlachetny!!!
Będąc na mym majątku ziemskim (ogródek) zamyślon patrzym w kwitnącą nieopodal wiśnię zacząłem zastanowiać się nad sensem wszystkiego co teraz mnie otacza - materialnie i duchowo. Wyimaginowane prawidłowości życia. Czy sensem mojego życia ma być moja miłość do siatkówki czy ongiś przywiązanie do curlingu. Pogodzić w przyszłym sezonie obojgu dobrodziejst połączyć się w żaden znany mi sposób nie można będzie. Ma dusza rozdarta hula na wietrze. Propozycja gry w II lidze, sędziowanie w IV lidze, staż jako asystent trenera w II bądź I lidze, a co za tym idzie pieniądze, których nigdy nie za mało. Curling jako pasja. Nadęta pasja. Naga prawda o samym sobie... Zadufanie w swoje umiejętności nie łączące się w kolektyw. Cóż mam począć??? Czyżbym był wyegzaltowany???
Dziękuję, wymądrzał się Karton.
Ech... A teraz normalnym językiem i nie na temat.
Fajnie, że Wy to wszystko pamiętacie. Fakt. Słowa o Wyglądzie padły z ust Dawida Murka Ja pamiętam z Torunia tylko BARDZO drogie pierniki, TANIE bilety w busach (i ci "nibykobuchy") i przeraźliwe zimno za bandami lodowiska. Z Gliwic pamiętam tez przeraźliwe zimno i TANIE i dobre jedzenie w studenckim bufecie A i teksty jednego z Yeti Warszawa
Ogólnienia wspomnienia miłe, lecz zimne i zakończone klapą z mojej strony. Nie mam drużyny ani klasy mistrzowskiej (ba, nawet na świadectwie nie wypisali mi, że jestem w kadrze :/ ). Mam za to trochę lżej przez te wydatki w portfelu i problemów z kilkoma ludziami
Ave Maria!!! jutro do zobaczenia na boisku. Znaczy lodowisku
Burmistrz, z wykształcenia zootechnik oczywiście dba, ale o to, żeby w Nowym Targu, była jak największa ilośc kościołów na jednego mieszkańca. Tam to potrafi wszystko załatwic, bo wiadomo, elektorat i sam należy do Akcji Katolickiej. Ale, żeby zając się porządnie hokejem - to wieczne problemy. Wszyscy źli oprócz niego. Chwali się i żali ile to pieniędzy nie włożono w lodowisko, ale nie wspomina, że nawet połowa z tej kwoty nie została wydana porządnie. Nawet inwestycje w system chłodzenia spartaczył. Z mrożeniem lodu też wieczne opóźnienia. Tak na marginesie, to jak młodszy elektorat nie pójdzie znowu na wybory, to zaś mohery i ministranci wybiorą tego świstaka.
A co do sprzeciwu, to żeby nie szukac daleko w przeszłości, pare dni temu kibice Polonii pokazali co sądzą o polityce swojego miasta względem sportu.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,8676 ... onie_.html
http://www.youtube.com/watch?v=QPS6SvYDXE0
Tak wĂ
âaĂ
âşnie jest jeĂ
âşli bierze sić⢠za coĂ
âş czego sić⢠kompletnie nie potrafi. Jak moĂ
Âźna zrobić⥠lodowisko bez szatni, wypoĂ
Âźyczalni Ă
âyĂ
Âźew, bez niezbćâ˘dnej infrastruktury i zapĂ
âacić⥠za to kilkaset tysićâ˘cy zĂ
âotych? PrzecieĂ
Âź za to powinno sić⢠wieszać⥠za jaja w tym samym miejscu gdzie zrobili "Ă
âşlizgawkć⢠pod baobabem"!
Globus? Od poczćâŚtku nie wiedzieli co chcć⌠tam zrobićâĄ, zabrali sić⢠za remont lodowiska, pĂÂłĂ
Âşniej stwiedzili Ă
Âźe jednak bćâ˘dzie tam hala widowiskowa, ale jednak moĂ
Âźe nie ... jednak tak, bo przecieĂ
Âź "trzeba zbudować⥠miejsce gdzie bćâ˘dć⌠przyjeĂ
ÂźdĂ
ÂźaĂ
ây koncertować⥠Ă
âşwiatowe gwiazdy na przykĂ
âad Pink Floyd"
Co do stadionu to robiĂ
âa go firma z Warszawy, ktĂÂłra pojćâ˘cia o Ă
ÂźuĂ
Âźlu nie ma i co wyszĂ
âo wszyscy widzieli.... taras widokowy na stare miasto
CaĂ
âe szczćâ˘Ă
âşcie, Ă
Âźe Bruksela nie daĂ
âa pienićâ˘dzy na ten bubel, moĂ
Âźe nastćâ˘pna ekipa wymyĂ
âşli coĂ
âş lepszego, bo nie da sić⢠ukryćâĄ, Ă
Âźe stadion w Lublinie jest niezbćâ˘dny.
Oby tylko Pruszon nie wygraĂ
â wyborĂÂłw, ale znajćâŚć⥠wybory PolakĂÂłw moĂ
Âźe być⥠cićâ˘Ă
Âźko...
przypomne ze w gĂ
âogiwe za wicemistrza dano 200tys zĂ
âotych na klub(u nas szukaja sposobĂÂłw na przekazanie kasy WSTYD),w gdyni dawano 200tys na arkć⢠,w zabrzu na gĂÂłrnika 1,5 mln .to nie kwestai kasy bo jak sić⢠topi 300tys w projekt ktĂÂłry nie ma szans,jak sie topi praiwe 1 mlnw lodowisko to mozna byĂ
âo te 1,2 mln podzielic na zuzle,pilke i reczna i pewnie dziĂ
âş mielibysmy piĂ
âkarzy w 2 lidze,zuzlowcĂÂłw w ekstraklasie a rćâ˘czna na salanach.to samo tyczy sie stadionu i hali.przychodziloby wiecej ludzi bo bylyby dobre warunki moznaby wywalic pseudokibicow poza stadion.i tak jak w latach 80/90tych mozna byloby kibicowac 2 Motorom zuzlowemu i piĂ
âkarskiemu(pamićâ˘tam te tysićâŚce osĂÂłb) a w zimie mielibysmy reczna.ale po co may sie tak promowac lepeij pojechac na wycieczke ,wydrukowac jakiej ulotki...
"MOTOR W RADZYNIU, MONTEX W CHEĂ
ÂMIE, TĂ
Âť W WARSZAWIE.......PRUSZKOWSKI NA MADAGASKAR"
Dobrze zrobiles - z opisu wynika ze byles na lodowisku pod Palacem Kultury - spotykaja sie tam gowniarstwio z roznych czesci srodmiescia - jakbys odpowiedzial na zaczepke zaraz musialbys sie prac z 20 - 30 takimi 14 - 18 latkami. Wiem bo niedaleko mieszkam. I oni czesto sie leja grupowo takze miedzy soba.
OMG, Warszawa, miasto bezprawia, terroryzowane przez bandy 15latkow, ktorzy zaczepiaja wiekszych, starszych i silniejszych od siebie. No bez jaj, w takich chwilach jestem za aborcja
http://www.wawer.warszawa.pl/nowa/index.php?option=com_content&task=view&id=490&Itemid=327
Tytuł postępowania
Budowa basenu krytego z zespołem fitness oraz zadaszonego lodowiska sezonowego przy ul. V Poprzecznej róg Rzeźbiarskiej w Warszawie
Opis
W zakres realizacji obiektu (budynek pływalni o kubaturze ok. 30.000 m3) wchodzą roboty konstrukcyjno-budowlane, wykończeniowe, usprzętowienie wnętrza i akustyka, roboty sanitarne i elektryczne - instalacje i przyłącza, roboty drogowe i zagospodarowanie terenu.
KOMUNIKAT
Urząd Miasta Stołecznego Warszawy - Urząd Dzielnicy Wawer informuje, że ww. postępowaniu ustala się nowy termin złożenia i otwarcia ofert.
Ofertę należy złożyć nie później niż do dnia 30.11.2007 r. do godziny 1230.
Otwarcie ofert nastąpi dnia 30.11.2007 r. o godzinie 1300.
Nie wiem dokładnie jak oni utrzymują minusową temperature-ale to strasznie drogie-jakieś związki chemiczne-trzeba by chemika zapytać:)Na tym sezonowym lodowisku na Rynku są zawsze tłumy.
Wrocław jest fajny, fantastyczny, cudowny! Po tylu latach ciężko mi będzie stąd się wyprowadzić
![]()
Oj, to wy oba będziecie płakać? ![]()
No, Monia - kierunek Warszawa na wsi (czyli tak podobnie jak Witek czy Kayah)... Ale to za jakis czas.
Cytuję za GoldenLine:
Wszyscy chętni Alfisti z Warszawy zapraszam na SPOT warszawski - niedziela 20 stycznia, o 14:00 na parkingu przy Wola Park (koło lodowiska/boisk do kosza).
Po około godzinie (czyli jak się wszyscy zbiorą) lekka przejażdżka przez miasto - cel: Plac Bankowy - knajpka U Fischera (dobra kawa i sałatki )
Cytuję za GoldenLine:
Wszyscy chętni Alfisti z Warszawy zapraszam na SPOT warszawski - niedziela 20 stycznia, o 14:00 na parkingu przy Wola Park (koło lodowiska/boisk do kosza).
Po około godzinie (czyli jak się wszyscy zbiorą) lekka przejażdżka przez miasto - cel: Plac Bankowy - knajpka U Fischera (dobra kawa i sałatki )
> przydało by się jakieś kryte lodowisko i tor dla jazdy na wrotkach.
Jak ktoś bardzo chce to ma lód w Warszawie ...
W Ożarowie też jest małe lodowisko przy kotłowni. Widziałem tam niedawno kilkanaście osób na wieczornej ślizgawce.
Teraz to jest tandetnie. Pamiętam, że jak byłem mały to przyjeżdżała straż pożarna i robiła regularne lodowisko... :) Dużo to nikogo nie kosztowało i pojeździć na łyżwach było gdzie...
pozdr
abin
Mariusz napisał:
[quote]Która ładniejsza?
Moja była
czy moja obecna?
[/quote]
Zdecydownie ladniejsza ta pierwsza, ale moze to tylko ja mam uraz.
Choc MA-WAR tez brzmi niezle.
A moj uraz pochodzi ze slynnego na podbeskidziu dowcipu o nieistnieniu
lodowiska w Bielsku-Bialej:
Wiecie dlaczego nie ma u nas lodowiska?
Z powodu ewentualnej nazwy.
Warszawa ma TorWar, Katowice (chyba mialy) TorKat, a Bielsko co?
TorBiel? :)))
Juz mi wystarczy, ze w tych ciezkich czasach mam na samochodzie literki SB i
numer teczki. :)))
Ps. I tak wszyscy wiedza, ze to Szaman Trzeci, jesli dobrze pamietam. :)
--
Pozdrawiam
Andrzej Walczak
| http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/rzpoleca_030522/rzpoleca_a_7-3.F.gif
| Nie, te 21.7% to zapewne 99.9% ludnosc naplywowa :)))))) Just for fun...
| A na powaznie, wiesz dlaczego ?
| Nie znaja miasta, a fama glosi, ze na Ursynowie jest fajnie....Jeśli jakaś fama gdzieś głosi, że jest fajnie, to ja to dementuję:
zdecydowanie nie jest fajnie. Za to jest metro (wybitnie ułatwiające
życie w zakorkowanym i brudnym - nie trzeba tego oglądać - mieście)
Jak sie z niego wyprowadzisz, to nie bedziesz musiala go wogole ogladac....
i las
(mocno uprzyjemniający życie w hałaśliwym i brudnym mieście) o rzut
kamieniem,
czego żaden szaleniec nie jest w stanie zdementować.
Słyszałeś o jakimś exodusie z U. wszystkich tych rozczarowanych
kłamliwą famą?
Slyszalem, 2 osoby sprzedaly, 2 walcza. Ale szukanie jelenia, ktory da 190
kPLN czy nawet 180 kPLN za 33 metry do latwy zajec nie nalezy. Za niewiele
wiecej mozna miec piekny dom w olicach 130 metrow, a moze nawet 150 metrow
pod Warszawa.
Poza tym, Renatko, kredyt hipoteczny na 20 lat skutecznie przywiazuje do
miejsca :)))))))
Powiem wiecej, sam zamierzam w najblizszym czasie nabyc jakas kawalereczke,
30-35 metrow na Ursynowie. Oczywiscie pod wynajem, mieszkac tam nie
zamierzam. Ale tylko za gotowizne, zeby mozna bylo to w miere rozsadnie
sprzedac jak fama calkiem zdechnie...
Wszak na takim exodusie np. do Tarchomina czy innego
Ursusa można by jeszcze sporo zarobić, albo zamieszkać w znacznie większym
mieszkaniu.
Nie wiem czemu sie czepiasz akurat Tarchomina, jak popatrzymy na rys
histroyczny, to Tarchomin znacznie lepiej zaczyna/zaczynal niz Ursynow. I
smiem twierdzic, ze pod wieloma wzgledami (pomijajac cene) jest to znacznie
lepsze miejsce do zycia niz Ursynow.
Ale wezmy takie osiedle "Zielone Zacisze" za 30 - 35 metrow na Ursynowie,
kupisz sobie 45 - 50 metrow. Jest portier, korty, boisko do koszykówki, w
okresie zimowym lodowisko i tym podobna infrastruktura na trenie, ktora
Pawelek tak bardzo lubi sie brandzlowac, parking podziemny nawet. Las, jak
bedziesz, miala szczescie, widzisz z okna.
Tylko, ze trzeba wiedziec ze cos takiego istnieje :)
MAd Hat
ter
Co sądzicie o tym kanale
moje obserwacje po umiarkowanym czasowo spogladaniu:
- IMHO beznadziejna kolorystyka oprawy graficznej, niestety, mowa
o tej zieleni
- cudowanie z technika, np. na poczatku wygladalo na to ze probuja
na sile pchac format 16/9 i w "zwyklym" odbiorniku wszystko bylo
rozjechane niczym nogi psa Pluto na lodowisku, do tego troche innych
wtop ale coz, poczatki bywaja nielatwe
- raczej slabi i rownie zieloni co oprawa stacji prowadzacy miejski
program informacyjny, za to calkiem pomyslowa praca reporterow
- fajny program kulinarny
- pozytywne wrazenia co do programu kulturalnego
- razace zapchajdziury-podrzutki z siostrzanych stacji
- widoczna duza ilosc programow "z puszki", nagrywanych przed startem
na zapas, troche glupio sie patrzy na kogos "w biezacym wydaniu
programu" chodzacego po ulicy w koszulce o tej porze roku.
Co do porownania do Poriona, to mi sie przypomniala Nowa Telewizja
Warszawa, acz glownie dlatego gdyz.. mi sie przypomniala.
Natomiast dobrze ze jest to moze jakis bodziec dla TVP WOT i istnieje
konkurencja, nawet wydalo mi sie ze zauwazylem z raz czy dwa razy w
TKW jakies przeblyski swiezszego podejscia do tematu i wiecej inwencji.
Pozostajac w temacie WOT, nie pojmuje jak mozna masakrowac tak stacje
koszmarna oprawa wizualno-dzwiekowa, np. nowa czolowka TKW ma muzyke
z pseudosmyczkami, przywodzacymi na mysl koncert zagrany kawalkiem
styropianu o szybe. Z kolei "Raport na goraco" ktory jak na WOT mial
niezla czolowke, nie wiedziec czemu otrzymal nowa z animacja na
poziomie zachlysniecia sie amatorska animacja komputerowa w roku 1992
i rownie wyrafinowana muzyka.
Na szczescie niezmienny od lat poziom reklam WOT nie rozczarowuje
i chyba do tej pory mozna sentymentalnie podziwiac sensacyjna reklame
Megal-Bezpieczny Swiat Bez Krat.
Witam,
Gdzie można obecnie w Warszawie pójść na lodowisko, konkretnie jutro?
Pod Pałacem Młodzieży (PKiN)
Za darmo.
Jest wypożyczalnia łyżew.
czy ktos moglby mi powiedziec gdzie sa jakies lodowiska w miescie.
Bylbym wdzieczny jesli ma ktos np nr tel na jakis z tych lodowisk
http://twojemiasto.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1828821.html
Czy ktos może polecic jakies lodowisko w Warszawie oprocz torwaru? (czynne
dzisiaj)
Pozdrawiam,
Bogusz.
Czy ktos może polecic jakies lodowisko w Warszawie oprocz torwaru?
(czynne dzisiaj)Pozdrawiam,
Bogusz.
Popatrz parę wątków wyżej i poszukaj w archiwum.
Czy ktos może polecic jakies lodowisko w Warszawie oprocz torwaru? (czynne
dzisiaj)
Ul Bialobrzewska :)
...zreszta jak co roku chyba ;) Ale - po kolei ;)
Swieta spedzilem na Mazurach. I w drugi dzien swiat (czyli we wtorek)
wracalem sobie do Warszawy. Trasa Chorzele - Przasnysz - Ciechanow -
Warszawa.
W Chorzelach - slizgawka. Na jezdni mieszanka sniegu i lodu. O 13
przejechala (to i tak sukces, ze w ogole ;)) pierwsza i jedyna piaskarka ;).
Za Chorzelami w kierunku Przasnysza - trafialy sie przeblyski czarnej,
mokrej nawierzchni. Co ciekawe, od lat byl to najgorszy odcinek tej trasy.
Ale w tym roku to, co bylo po pierwszych opadach sniegu pomiedzy Przasnyszem
a Ciechanowem, to byl prawdziwy Sajgon ;). Jazda z predkoscia 60 km/h przy
nowych, zimowych oponach i raczej nienajgorszym autku ;) to byl max! Na
drodze lodowisko ze sniegiem i rozjezdzonym blotem. Lekko wyjezdzony srodek
i cale towarzystwo na tablicach z rejonu Ciechanowa i okolic zapieprza
grzecznie srodkiem drogi. I nie wazne, ze cos z przeciwka jedzie. Na dodatek
paru geniuszy kierownicy defilowalo kolo mnie tak mniej wiecej kolo 80-90
km.h I to nie wazne, ze autko jezdzilo z boku do boku - to nic - my
_JEDZIEMY_.... ;)
Jeden taki, w R19 Sedan na warszawskich blachach, co tez tak wlasnie jechal
kilka kilometrow pozniej slicznie zaliczyl row. I oczywiscie co 3-4 autko
oczywiscie na wlaczonych przeciwmgielnych. Po jaka cholere - nie mam
pojecia....
Ale wracajac do drogi. Wzglednie normalna droga zaczela sie na odcinku przed
Plonskiem - przy dolocie do 7-mki. Zreszta sama 7-mka (czyli trasa gdanska)
pozostawiala tez wiele do zyczenia.
Prawy pas - niby czarny - caly odgarniety.
Lewy - tu juz gorzej - niby odsniezony - ale z pol metra pasa przy osi
jezdni pokrywala normalna warstwa sniegu. Do tego - zwlaszcza w okolicach
mostu w Modlinie, na jezdni tworzyla sie cienka warstwa lodu. Wystarczylo
nacisnac hamulec i autko wyraznie informowalo o tym, ze to czarne co widac
na jezdni to nie jest tylko czysta jezdnia ;).
Zreszta - widzialem wczroraj w Faktach zdjecia z zakopianki. Bylo to cos
mniej wiecej podobnego jak na Mazurach ;))..
pzdr
jmk
| Hehe.. następny. Skąd ja takich znam a potem ciągnij takiego pod
górkę.a to sie ubawilem :) na ktora to gorke na Zakopiance chcesz mnie
wyciągać??
Oj widziałem raz przypadek że niektórzy nie mogli podjechać na Zakopiance,
tylko nie powiem w którym miejscu doładnie bo to parę lat temu było.
| Wystarczy jak dziś w Krakowie popadało, to już bez łańcuchów było
.....wiesz, "Mlody" tak sie sklada, ze nie jezdze autem od wczoraj, a od
kilku dobrych lat, jak jest snieg to w Bialce jestem co weekend na
wyciagach
i jakos bez lancuchow zawsze sie obywalem a w rowie czasem "mimo staran"
;)
jeszcze nie wyladowalem. Nie twierdze, ze lancuchy sa nie potrzebne
ogolnie,
bo sam je woze w razie czegos ;) ale nigdy nie uzywalem. Nie chcialo mi
sie
zakladac bo nie bylem zmuszony, choc w gorach w zimie jestem b czesto.
Pytanie dotyczylo łancuchow na drodze do Bialki - wiec odpowiedzialem. Ta
droga jezdza dziennie setki aut i jest zawsze w miare przygotowana, a jak
ktos sie boi jezdzic/nie umie po sniegu (czasem oblodzonym)to i lancuchy
nie
sa 100% antidotum.
Wiesz zdarzają się sytuacje że i taki doświadczony kierowca będzie musiał
założyć łańcuchy i wyciągnąć z bagażnika saperkę, które zawsze lepiej mieć w
samochodzie i wozić je przez 5 lat nieużywane niż potem któregoś zimnego
wieczora żałować że się ich nie ma.
Już mi brat wczoraj SMSa ze Szczyrku pisał że śniegu napadało i Ci co się
bez łańcuchów wybrali problemy mają a jeszcze dzień wcześniej śniegu prawie
nie było.
Mój staruszek którejś zimy wpadł w zaspę na ,,siódemce" (Warszawa-Gdańsk) i
musiał się wykopywać, a też wydawało by się że taka uczęszczana i dobrze
przygotowana droga.
W naszym wspaniałym kraju co roku ,,zima zaskakuje drogowców" i efekty są
jakie są, w moim miasteczku na ten przykład cały dzień nie posypali jednego
z dwóch najważeniejszych skrzyżowań, i lodowisko pierwsza liga, nic tylko
łyżwy zakładać i jeździć.... a to jest skrzyżowanie z drogą Warszawa-Płock
też ruch sporawy (może akurat nie dzisiaj ale.. :) ).
Pozdrawiam !
Witam,
Miałem "przyjemność" wracać sobie dziś z Mazur do Warszawy (trasa
Szczytno- Chorzele- Przasnysz- Maków Mazowiecki- Pułtusk- Warszawa).
Fajnie było...
Zaczęło się od tego, że w nocy spadł sobie snieg. Pech polegał jeszcze
na tym, że poprzedniego dnia trochę padał deszcz i było mokro.
Wyjechałem z Chorzel (bo tam akurat byłem) tak ok. 14. I się zaczęło...
Na drodze lodowisko. Ale nie jakieś tam placki lodowe. Na drodze leżało
tak 2- 3 cm. czystego, żywego lodu. Oczywiście nic nie posypane, bo i po
co. Jazda bya extra. Max. 40 km/ h. Szybciej oczywiście mowy nie było,
bo samochód jechałby jak chciał. W połowie drogi pomiędzy Chorzelami a
Przasnyszem w rowie leżał Peugeot 406, który wcześniej pocałował
drzewo... Do Warszawy zajechałem po prawie trzech godzinach (139 km.),
bo jak się okazało takie lodowisko było do Pułtuska. Droga cały czas jak
lustereczko- bez śladu piasku, czy czegoś tam takiego. (widocznie
drogowcy- o ile jest tam coś takiego- leczyli kaca po nocnych
imprzach...)
Tak się złożyło, że jeżdżę tam doś często od paru lat i co roku w zimę
na odcinku od Przasnysza do Szczytna nie ma jazdy. Coś w tym jest, bo do
Przasnysza jest OK.
Jak ktoś chce poćwiczyć jazdę w zimie- polecam. (od razu zastrzegam, nie
biorę odpowiedzialności za stan samochodu po wycieczce) BTW: fajnie się
jeździ w tunelu ze śniegu o wysokości 2.5m NAPRAWDĘ !!!)
BTW 2: Zastrzegam- lubię szybko jeździć, ale jak koło mnie przejeżdżały
maluchy (profil kierowcy: mieszkaniec polskiej wsi w kapeluszu) tak
mniej więcej 70 km/ h to mi się włos na głowie jeżył i nie tylko.
WIWAT POLSKIE SŁUŻBY DROGOWE !!!
vcard.vcf
< 1K Pobierz
Lodowisko bylo tam zawsze jak pamietam.
Czy to Ty bylas ta ladna dziewczynka z warkoczem za ktora
uganialem sie po
calej tafli?
Buuu... niestety, ja mialam 2 warkoczyki, nie jeden... Potem 2
kucyki, a jeszcze potem krotkie wlosy. To nie Ty podcinales mi nogi
:-))) A lodowisko bylo super, oswietlone, duze, i rowne. Nie
pamietam, to o nie dbal - wozny? pan od WF-u? I czynne bylo do
poznego wieczora. Ogrodzone. Tor Lyzwiarski Stegny to jakby inny
klimat...
Mieszkalem kilka ulic dalej, na Panskiej.
A ja na Krajowej Rady Narodowej :-). Na Panska chodzilam czasem do
sklepu rybnego (rog miedzianej). Byla tam ogromna kadz z zywymi
karpiami. Moglam stac przy niej baardzo dlugo, i przygladac sie, jak
plywaja, lypia. A do kina Delfin chodziles? Ogladales zywe robaczk
klebiace sie w pojemnikach, ktore sprzedawali przed kinem? A do
Palacu Mlodziezy (wiem, juz byl ten temat, ale moze jestes "krotkim"
stazem wawiakiem?)
byla za to petla trolejbusowa linii 52.
O rany ale to bylo dawno :-)
Czy ktos moze powiedziec kiedy? 52 (i 53) skasowano w roku.... a
bylo to
kilka lat po naszej przeprowadzcze na Panska.
Taaak... Pamietam tylko jedna jazde 52. Chyba zlikwidowano ja kolo
roku 68 lub 69? Jakos czesciej jezdzilo sie 100. Na tej linii
jezdzily super nowoczesne autobusy - Berliety - chyba jako jedne z
pierwszych lub pierwsze w Warszawie. Bardzo ich nie lubilam - z
Jelczach moglam przejechac kilka przystankow, a w Berlietach - po
jednym musialab wysiadac (choroba lokomocyjna).
Pozdrawiam Swojaka-Wolaka - Joanna
PS. Czy dziewczyny to Wolinki? Bo tak mi to ladnie brzmi:
Mokotek-Mokotka, Srodmiesc-Srodmiescianka (?), Prazanim-Prazanka,
Goclawik-Goclawka(?) Goclawianka(?), Powisla-Powislanka (?)
Powislinka (?), Ochotek-Ochotka.
Jakub
Masz klopoty ze zrozumieniem tekstu pisanego?
Czołówka pod Piotrkowem, na szczęście tylko ranni - widocznie kierowcy
zdążyli w miare wyhamować przed kontaktem. Na zakopiance zginął kierowca
busa, kilka osób w szpitalu.
a czy to był bus komunikacji REGULARNEj?
bo kiedyśtam był wypadek busa na Zakopiance co wiózł robotników z Austrii no i
żądałeś wtedy likwidacji busów
Telewizja nie trąbi o wszystkich wypadkach które się zdarzają. Żeby trąbili,
musi być karambol z kilkudziesięcioma rozwalonymi autami, jak na
lodowisku-obwodnicy Krakowa niedawno.
człowieku u nas bus wpadł do rowu bo beemka wymusiła pierwszeństwo nikt nie
zginął, 3 osoby ranne, 12 osób po opatrzeniu wypisano do domu tego samego dnia
i media trąbiły od rana do wieczora.
A tak to do mediów przedostają się urywki od przypadku do przypadku.
Co innego jakaś katastrofa kolejowa - wtedy już jest dużo rozrzuconego
żelastwa, pociągi nie kursują i nawet jeśli są tylko ranni, robi się w
mediach zamieszanie.
tylko nie piszą jak kogoś pobiją w pociągu
W Katowicach i okolicy w ubiegłym roku busy prywaciarzy rozwalały się co
najmniej kilkakrotnie - dwa razy wtargnęły na czerwonym pod tramwaj w
centrum - w obydwu wypadkach byli ranni pasażerowie busów.
no a ile razy rozwalały się tramwaje w Warszawie?
Mam nadzieję że nikt tam akurat nie jechał, bo gdy popołudniami
widzę jak ludzie jadą busami na przednim pomoście w "strefie absolutnego
zgniotu" do Sosnowca, to mnie ciarki przechodzą. Pamiętam jeszcze, co
zostało z pasażerów Autosana pod Gdańskiem gdzieś pod koniec lat 80-tych,
gdy wpadł na drzewo z prędkością 50km/h.
a ten autosan pod gdańskiem może był prywatny, co?
nikt nie żądał likwidacji PKS Gdańsk wtedy
autosan H9-21 ( a może Jelcz M11 też) był ponoć budowany tak żeby w razie
wojny wozić działa i armaty i stąd te ofiary
Niestety, tak już jest - dziennie rozbija się w naszym pięknym kraju
kilkaset samochodów, kilkanascie osób ginie, kilkaset zostaje rannych. Wśród
tych kilkuset rozbitych aut zdarza się siłą rzeczy kilka busów. Oczywiście
mówimy tylko o wypadkach, czyli zdarzeniach gdzie są osoby ranne. Stłuczek
już nikt nie liczy - kto by je zliczył?
ALE NIE WSZYSTKIE BUSY TO SĄ BUSY KOMUNIKACJI REGULARNEJ!!!!!!!!
aron
Tychy i Zagłębie sie już wzmacniają:
Mocne Tychy i wielkie Zagłębie
"Z naszych informacji wynika, że GKS będzie się starał zakontraktować Tomasza Proszkiewicza i Łukasza Sokoła - obaj TKH Toruń. Już przed tym sezonem na liście życzeń byli też Filip Drzewiecki (Stoczniowiec) i Teddy Da Costa (Zagłębie). Na pewno odejdzie Artur Ślusarczyk, zawodnik ma kontynuować karierę w Sosnowcu. - Mam nadzieję, że - tak jak przed laty jego ojciec - pomoże drużynie wrócić na szczyt. Artur wychował się na naszym lodowisku. Tu, gdzie teraz jest klubowy pokój, stało przed laty jego łóżeczko - wspomina Adam Bernat, wiceprezes klubu. Działacze Zagłębia chcą ściągnąć większość wychowanków. Już podpisali kontrakt z Adrianem Chabiorem (KTH). Prawdopodobnie nie stać ich na Piotra Sarnika (GKS), ale transfery Łukasza Zachariasza (Stoczniowiec) i Jarosława Kuca (GKS) są już realne. Siłą Zagłębia mają być też zawodnicy Unii. Odżył pomysł zakontraktowania doświadczonego Waldemara Klisiaka. W Sosnowcu mają też grać kolejni oświęcimianie: Marcin Jaros i Jerzy Gabryś. - Piąte miejsce to po latach niepowodzeń duży sukces Zagłębia. Teraz jednak chcemy więcej. Marzy nam się wielkie Zagłębie - podkreśla Bernat. Dodajmy, że kontrakt z Zagłębiem podpisał już Słowak z chorwackim paszportem Viliam Chowanec, a bliski parafowania umowy jest też kolejny Słowak Lubomir Caban (nie powiodło mu się w Krakowie) - obaj grali ostatnio w KTH.
Niepokojące wieści docierają z PZHL-u. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że rodzi się pomysł kolejnego powiększenia ekstraligi - teraz miałaby ona przyjąć formułę open (wszystkie drużyny w jednej lidze). Działacze usłyszą więcej szczegółów podczas spotkania, które ma się odbyć za tydzień w Warszawie. Dyskusja będzie też dotyczyła nowych przepisów transferowych".
Najlepiej na neutralnym lodowisku, czyli w warszawie w przerwie Mistrzostw Europy w łyżwiarstwie figurowym. Tam przynajmniej nie ma sznurków i tasiemek na lodzie.......no ale kruca band tez nie ma......nic nie szkodzi
Wiadomo już, że do decyduj?cej walki w play-off przyst?pi? KTH Krynica, Polonia Bytom, Naprzód Janów i JKH Czarne Jastrzębie. Przed zaplanowan? na weekend ostatni? kolejk? ligow? wci?ż nie wiadomo jednak, jak ostatecznie ukształtuje się tabela, co będzie miało kluczowe znaczenie przy rozstawieniu drużyn. Do rozegrania wci?ż pozostało także kilka zaległych spotkań, przede wszystkim dwumecz Naprzodu Janów z Legi? Warszawa, który odwołano ze względu na zamknięcie lodowiska Jantor. Janowianie, którzy byliby zdecydowanym faworytem, bardzo potrzebuj? punktów za zwycięstwa do zajęcia drugiego miejsca w tabeli. Tymczasem groziło im, że za nierozegranie meczów do 19 lutego mog? zostać ukarani walkowerami. Działacze Naprzodu zwrócili się więc z wnioskiem o rozegranie zaległego dwumeczu 25 i 26 lutego, czyli już po zakończeniu sezonu. Taki pomysł zirytował działaczy Polonii Bytom, która walczy z Naprzodem o drugie miejsce. - Byłaby to ewidentna manipulacja. Mecze z Legi? bez problemu można było rozegrać gdzie indziej - mówi Mariusz Wołosz, prezes Polonii. Przeciwnicy tego rozwi?zania argumentowali, że przez tydzień po zakończeniu ligi drużyny nie znałyby swoich rywali w play-off!
Spraw? zaj?ł się wczoraj Wydział Gier i Dyscypliny PZHL. Działacze postanowili, że zaległe mecze odbęd? się jutro i pojutrze w... Warszawie! Planowane na te dni mecze Legii z TKH II Toruń zostały odwołane (wcze?niej było także wiadomo, że zaplanowane na weekend mecze Naprzodu z SMS-em II Sosnowiec nie dojd? do skutku). - Rozwi?zanie, które przyjęli?my, jest chyba najmniej bolesne dla wszystkich. Chcieli?my unikn?ć kontrowersji - mówi Ryszard Molewski, przewodnicz?cy Wydziału. Na taki pomysł przystali działacze z Janowa. - Dodatkowa podróż do Warszawy to dla nas koszt kilku tysięcy złotych. Chcieli?my się jednak zachować rozs?dnie. Najważniejsze, żeby teraz wygrać te mecze - mówi Janusz Grycner, prezes Naprzodu. Pomysł PZHL zaakceptowano także w Bytomiu. Start play-off 3 marca.
w warszawie na większości lodowisk płaci się tylko za łyżwy...
" Choć to koniec stycznia, pogoda za oknem przypomina raczej wczesną wiosnę. Zwierzaki powoli budzą się z zimowego snu, a niektóre drzewa mają już pączki. - To nie apokalipsa, ale urok naszego klimatu - uspokajają specjaliści
Ulubiona pora roku większości dzieci? Oczywiście zima. Koniecznie z masą białego śniegu, bałwanem, sankami i lodowiskiem. Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu nie było o to trudno, siarczysty mróz łapał już w listopadzie i bywało, że trzymał do marca. Okutani w kożuchy dorośli klęli, dzieci się cieszyły - po prostu zima w pełni. Ale od kilku lat jest inaczej. Zimy stają się coraz cieplejsze, 10 stopni w połowie stycznia nikogo już nie dziwi, podobnie jak brak śniegu. Przez dodatnie temperatury i deszcz nie mogą też działać nawet sztuczne lodowiska. Podczas gdy przedsiębiorcy liczą straty, z zimowego snu budzą się zwierzęta. Niektóre ptaki, np. część rudzików w ogóle nie odleciały w tym roku za morze. Wiosnę poczuły też rośliny, w górach pokazały się pierwsze krokusy, a w Warszawie można już spotkać bazie. No i maciejka w balkonowych doniczkach ani myśli przekwitnąć. Co się dzieje z nasza pogodą?
Wyraźnie widać, że pogoda się ostatnio zmienia. Czy tegoroczna zima to jakaś anomalia?
Ryszard Farat, klimatolog:
Nie powiedziałbym, żeby z pogodą w Polsce działo się coś zaskakującego. Nasz klimat nie bez przyczyny nazywa się przejściowym. Duża zmienność docierających różnych mas powietrza sprawia, że warunki pogodowe są mało stabilne. W historii nieraz zdarzało się już, że kilka zim pod rząd było u nas naprawdę ciepłych. Takie zjawiska po prostu się zdarzają. Tak samo jak występujące kilka dni temu śnieżyce i mróz w Egipcie czy na Bliskim Wschodzie.
Średnia roczna temperatura powietrza faktycznie ostatnio się podniosła, ale to nie znaczy, że już zawsze będziemy mieć ciepłe zimy. Tak samo nieprawdziwe jest stwierdzenie, że grożą nam liczne klęski żywiołowe. To jeszcze nie apokalipsa tylko wahania i większa zmienność pogodowa..."
http://www.emetro.pl/emetro/1,85651,4868120.html
myśle, że u Kostner to nie jest sprawa szczescia tylko psychiki.. w Turynie Włosi bardzo na nią liczyli, niestety nie wytrzymała i ukonczyła na 9. pozycji.. ale naprawdę mam nadzieję, że teraz jej sie uda. To utalentowana młoda łyzwiarka, do tego artystka, a to jest najpiękniejsze w łyzwiarstwie
w sumie racja... stres przed własną publicznością robi swoje ta zamiast mobilizować, zaczyna paraliżować...
salto w łyzwiarstwie =) jeśli dobrze zrozumiałam mojego tate to niejaki Kubiczka (nie wiem jak się pisze. musze sie jutro dokładnie taty wypytać. skad on takie rzeczy wie??)
nie słyszałam nigdy o takim łyżwiarzu, ani o żadnym z podobnym nazwiskiem wypytaj się, bo zaczyna się we mnie budzić ciekawość
i faktycznie - na mistrzostwach nie wolno wykonywac takich akrobacji. zdaje się, że również takiej jakby spirali śmierci tyle, ze partnerka "leci", nie dotyka krawedzią lodu, też nie można wykonywac..
chodzi o taką spiralę że tancerka jest łapana za łyżwy i tak nią parner "majta" od góry do dołu kręcąc się dodatkowo wokół własnej osi? hoho, no to jest niezły hardkor takie salto to przy tym pikuś...
przypomniał mi się element, gdzie ta para kanadyjsko-ukraińska robiła taki piruet - ta się na nim uwieszała wisząc na zapięciu, on szybko zaczął się kręcić wokół własnej osi, a ona dodatkowo jeszcze błyskawicznie się obracała - świetne, robi wrażenie
P.S. tylko w marzeniach, niestety.. kiedyś mnie ciocia uczyła piruetow i skokow.. jak znajde moje kochane figurówki i wybiorę się wreszcie na lodowisko, spróbuje się czegoś znów nauczyć.. a szczerze mówiąc to szukałam nawet zajęć z łyzwiarstwa figurowego - niestety, niewiele jest takich. a już na pewno nie dla ludzi w moim wieku.. ale w Warszawie jest za to szkoła z klasą z sekcją łyzwiarską.. liceum
są chyba jakieś w Warszawie zajęcia dla młodzieży → http://sport.syrena.w.interia.pl/
ja niestety nie mam gdzie jeździć [ahh najbliższe lodowisko oddalone jest z 80-90 km stąd..]
a linki - nie ma za co, proszę bardzo
W związku z planowaniem wysokich obiektów gdzie popadnie chciałbym pobudzić jakąś dyskusję na ten temat. Wieżowce powinny powstawać w ściśle określonym miejscu, w skupisku, tworząc uporządkowaną przestrzeń. Potencjalne miejsce musi spełniać szereg wymagań m.in. mieć wydajny układ komunikacyjny. Nie może też burzyć istniejącego porządku.
Moim zdaniem cluster w Rzeszowie może istnieć w dwóch miejscach:
Nowe Miasto - Powstańców Warszawy, Rejtana, Geodetów.
Zalety:
+ uporządkowanie ogromnego bałaganu jaki w okolicy panuje
+ łatwe dostosowanie do nowej funkcji (nie jest dużym problemem zburzyć hipermarkety i inne baraki)
+ dobry układ komunikacyjny (dużo przepraw mostowych na prawobrzeże, II obwodnica)
+ układ komunikacyjny, który wciąż ewoluuje (planowane połączenie północnej części miasta z rdzeniem - ul. Rejtana; wyrzucenie dużego ruchu tranzytowego z II ringu dzięki autostradzie A4 i obwodnicy północnej)
+ łatwość dostosowania się do nowej funkcji (wieżowce nie powstałyby zupełnie w polu, tylko na terenie, który już ściąga mnóstwo ludzi)
+ duża powierzchnia do zagospodarowania
+ lokalizacja nie koliduje z zabytkowym śródmieściem
+ w pobliżu tworzy się tzw. nowe śródmieście Rzeszowa
- mała intensyfikacja zabudowy (na południu pola i działki i domki)
- słaby transport publiczny (daleko od stacji kolejowej)
- część terenu na bagnach - duże problemy ze zbudowaniem wieżowców
- nienajlepsze perspektywy zabudowy okolicy na południu i wschodzie m.in. poprzez brak infrastruktury i konkretnego planu
Drugi teren:
Krakowska, Okulickiego, Witosa
+ bliskość centrum miasta
+ łatwość dostosowania terenu do nowej funkcji (likwidacja jednostki wojskowej, uporządkowanie terenu wokół Resovii, mało zabudowań do degeneracji)
+ układ komunikacyjny (dostęp do drugiej obwodnicy, średnicówka do centrum Rzeszowa, plan budowy drogi łączącej Okulickiego z wylotówkami na północ)
+ bliskość centrum miasta
+ w miarę intensywna zabudowa wokół
- mała powierzchnia terenu
- niedostosowanie się do kierunku rozwoju miasta
- kolidacja z rekreacyjną funkcją terenu (stadion, lodowisko)
Zapraszam do dyskusji na ten temat, gdzie, w jakiej ilości i czy w ogóle pozwalać w Rzeszowie na wieżowce. Proszę też podchodzić do sprawy w miarę realnie.
Nie tylko w Lublinie dużo się gada mało robi,tak jest praktycznie w całej Polsce i to od dłuższego czasu(wystarczy powiedzieć ile lat powstaje stadion narodowy).
Heh jakby w Lublinie tak "mało" się robiło i było tak jak w całej Polsce jak piszesz (czyli np. tak jak jest we Wrocławiu, Warszawie czy powiedzmy Poznaniu) to ja bym nie miał nic przeciwko temu. Przykład stadionu narodowego nie przesądza o trafnosci Twojego poglądu bo jesteśmy 100 lat za murzynami, i nie chodzi tutaj tylko o sport, chodzi o wszystko. Każdemu szanującemu się politykowi powinno zależeć na maksymalnym wykorzystaniu wszelkich zasobów miasta w celu jego rozwoju. A u nas... drużyna puka do bram II ligi i co się robi w tym kierunku? Gdzie jest stadion piłkarski? Gdzie żużlowy? Gdzie tor motocrossowy na którym mogłaby ścigać sie cała Europa (przecież tereny sa)? Gdzie ośrodek wypoczynkowy nad zalewem Zemborzyckim (przecież ludzie wolą jeździc nad jakieś Krasne czy Łukcze które przy zalewie są - z całym szacunkiem dla nich - jedynie stawami a nie jeziorami)? Gdzie lotnisko? Gdzie tak jeszcze jest? Pokaż mi takie miasto które ma takie perspektywy rozwoju i które tak jak nasze nic nie robi w tym kierunku tylko wciąż obiecuja politycy. Jest dokładnie odwrotnie jak napisałeś, bo w większosci w Polsce miasta sie rozwijają, tylko my się cofamy. No chyba że sprowadzanie do Lublina sieci hipermarketów uznamy za sukces. Albo budowę dróg które rozpadaja się po czasie krótszm niż przez jaki były budowane. Albo lodowisko pod Baobabem? Autobusy nocne (o któe kilka lat walczyliśmy, nie wspomnę o tym ze nie przyjeżdżają na czas, lecz z 20-30 minutowym opóźnieniem albo wogóle)? A może hit ostatnich dni - nowe śmietniki, na które miasto wydało...uwaga: 300 TYSIĘCY ZŁOTYCH. Na śmietniki. Ile dali Motorowi? 60 tys.? Dobrze pamiętam? Czy może obiecali a nie dali...? Tutaj po prsotu gówno polityków ochodzi los tego miasta bo mają tyle kasy że wiecej im nie potrzeba, liczą sie oni, nie miasto i jego rozwój. I to jest duży problem, bo niewiele się zmienia, choć zmienia się władza...
Drogi Turysto! Czy ktoś powiedział Ci kiedyś, że życie w dużym mieście jest uciążliwe, że Polska jest krajem ubogim w zabytki, że polska młodzież nie ma perspektyw rozwojowych oraz kulturalnych w porównaniu z dziećmi zza granicy? Kłamał!! Najlepszym przykładem na to jest Warszawa. Opiszę teraz, krótko stolicę mojego kraju, aby dosadnie uzasadnić swoje zdanie. Mam nadzieję, że potem zgodzisz się ze mną i powiesz, że „Warszawa da się lubić”!!
Metropolia Polski jest bardzo bogata w zabytki, restaurację, hotele i inne atrakcje turystyczne. Będąc tu warto zwiedzić Stare i nowe miasto, Pałac w Wilanowie, dawną rezydencją króla Stanisława Augusta Poniatowskiego Pałac na Wodzie, Łazienki oraz wiele innych wzniosłych budowli. Nie mogą ci umknąć także drogi Turysto piękne, warszawskie pomniki na przykład Kolumna Zygmunta czy Pomnik Syrenki. Jest tu jeszcze wiele innych pamiątek godnych uwagi, ale na pewno nie starczy ci dnia, aby je wszystkie zobaczyć. Możesz zregenerować siły i spędzić upojną noc miedzy innymi w hotelu Tama w centrum miasta, a rano ponownie wyruszyć w trasę po Warszawie. Jesteś głodny? Żaden problem. W stolicy możesz zjeść coś na szybko na przykład w barach szybkiej obsługi, których tu nie brakuje lub wybrać się na wykwintną kolację przy świecach do luksusowej restauracji.
Gdy najdzie Cię chęć na rozrywkę to również nie problem. Masz tu dostęp do różnych kręgielni, dyskotek, lodowisk, basenów czy nawet castingów. Jeżeli jesteś osobą lubiącą zakupy, a twój portfel pęka w szwach, to udaj się do centrum handlowych, gdzie z pewnością znajdziesz coś dla siebie i bliskich.
Po przeczytaniu powyższych informacji drogi Turysto odpowiedz sobie na pytanie: Czy Warszawę da się lubić?? Pomyśl, miasto które daje ci tyle możliwości. Możesz tu dobrze zjeść, wyspać się, zobaczyć wiele interesujących miejsc, dlatego nie zastanawiaj nad repliką tylko od razu powiedz :tak !
__________________________________________________________
yy masz tu coś na czym możesz się wzorować Nie była nigdy w Warszawie, a sama mieszkam w malutkiej miejscowości wieć niewiele mogłam ci pomóc. Uważam jednak, że moja praca nie jest taka najgorsza i może ci sie przydać, jeśli nie to trudno ale miałam dobre chęci pozdrawiam i życze powodzenia
Mysza podzielam Twój pogląd. Nie chcę żadnego Ptaka czy Kręcisza. Pierwszy pokazał już, co potrafi drugi to beton. Pan K. skutecznie rozwalił młode alternatywne środowisko lewicowe, ponieważ zbyt mocno patrzyli na ręce i krytykowali, chcieli zmian, oraz pisali skargi do województwa i Warszawy. Z braku odpowiedzi podziękowali i złożyli swoje legitymacje - nie da rady walczyć z wiatrakami.
U nas zmiany mogą jedynie zaistnieć z uruchomieniem rynku pracy w naszym regionie. Więcej pracy więcej dochodów, oraz mniej wydatków dla gminy. Dopóki nie powstanie jakiś zakład produkcyjny, chociażby zatrudniający 50 osób w Drawsku nic się nie zmieni praktycznie. To, że powstają jakieś sklepy (handel) nic nie wnosi nowego, ponieważ siła nabywcza ludności drawskiej jest taka sama i więcej nie kupują, bo musza mieć więcej kasy. Stanowiska pracy w handlu są nieproduktywnymi stanowiskami i jeden sklep zyskuje wypierając małe sklepy.
Co do inwestycji Ptaka wykonanych za jednorazowe spłacenia długu za poligon J Nie problem jest coś wybudować i jeszcze zaciągnąć długi (gmina to zrobiła) gorzej jest to utrzymać i spłacić długi i ich obsługę. Teraz lodowisko. Jak i kto je utrzyma czy będzie rentowne? Otóż nie. Ludzie nie maja tyle kasy, aby płacić za wstęp, aby obiekt mógł się sam finansować (konserwacja i utrzymanie obiektu w ruchu kosztuje).
Tylko nowy zakład pracy nawet ze zwolnieniem z podatków na 5 lat i pobudowaniem drogi i mediów do miejsca. Tereny wokół Drawska są rolnicze. Może by tak produkcja biodyzla z rzepaku itd. Tu jest potencjał zatrudnienia i w mieście i na wsiach drawskich.
Odnośnie elewacji szkoły. No cóż elewacja ładna i widoczna dla szarego obywatela, ale co z dachem. Co powinno być pierwsze do naprawy? Wybór dla pragmatyka jest oczywisty, jak i dla łowczego na głosy plebsu.
Ten, kto zaproponuje ściągnięcie firm i mu zaufam że nie oszuka dostanie mój głos. J. Jeszcze bardzo istotne jest kto ma kadry znajace prawo unijne i sposoby pozyskiwania dotaci UE. Na pewno te młode panie obecnie pijące kawki na tym się nie znają. Wniosek dla mnie jest prosty – tylko nowa twarz. Już startował jako konkurent Ptaka, ale czy się teraz pokarze?
Są już projekty ''Resovia Park''
Trzy oferty autorstwa pracowni z Warszawy, Krakowa i Tarnowa wpłynęły na ogłoszony przez klub sportowy Resovia przetarg na projekty obiektów mających znaleźć się na terenie kompleksu Resovia Park. Rozstrzygnięcie nastąpi w najbliższy poniedziałek. Jak stwierdza prezes klubu, o zwycięzcy zadecyduje cena.
Przetarg ogłoszony przez CWKS Resovia dotyczy projektów hali lekkoatletyczno-piłkarskiej, pełnowymiarowego lodowiska oraz przebudowy stadionu. Te trzy obiekty mają wejść w skład kompleksu sportowo-handlowo-rekreacyjnego o nazwie Resovia Park, położonego u zbiegu al. Witosa i ul. Wyspiańskiego. We wtorek w klubie nastąpiło otwarcie ofert złożonych przez architektów. Nie ma wśród nich nikogo z Podkarpacia. Wpłynęły trzy projekty z Warszawy, Krakowa i Tarnowa. Ten ostatni tylko na halę i lodowisko, bo przetarg dopuszcza oferty częściowe. Zwycięzcę poznamy w poniedziałek.
Liczą się z finansami
- Oferty zostaną teraz dokładnie przeanalizowane - mówi Aleksander Bentkowski, prezes CWKS Resovia. - Musimy sprawdzić, czy kosztorysy przedstawione przez oferentów są realne.
Jak dodaje, klub musi liczyć się z ograniczeniami finansowymi.
- Może zwyciężyć tylko ta oferta, która zmieści się w kosztach - zastrzega Bentkowski. Jak wiadomo, granicą jest kwota około 100 mln zł.
Pracownia z Tarnowa przedstawiła tylko projekt hali i lodowiska, bo przetarg dopuszcza oferty częściowe. Dlatego nie jest wykluczone, że realizowany kompleks będzie składał się z obiektów pochodzących z różnych projektów. - Ale pod warunkiem, że będą do siebie pasować - wyjaśnia prezes Resovii.
Później wybór inwestora
Aby ze zwycięzcą przetargu można było podpisać umowę na projekt wykonawczy, klub powinien najpóźniej do końca lipca załatwić inną ważną sprawę. Chodzi o podpisanie listu intencyjnego z inwestorem, który w zamian za możliwość budowy obiektów komercyjnych sfinansuje sportową część ''Resovia Park''.
- Inwestor zostanie wyłoniony spośród dwóch firm, z którymi aktualnie rozmawiamy - mówi Aleksander Bentkowski.
Część komercyjna ''Resovia Park'' ma składać się z centrum handlowego, multikina i hotelu. Nie powstaną natomiast aquapark oraz basen olimpijski. Marszałek województwa nie zgodził się bowiem na użyczenie terenu potrzebnego do wykonania tych inwestycji.
KRZYSZTOF KUCHTA
Super Nowości z dnia 19_07_2007
Jeszcze w tym roku zostanie wbita pierwsza łopata na budowie kompleksu sportowego "Resovia Park". Najpóźniej w poniedziałek dowiemy się, jak ostatecznie będzie wyglądał obiekt.
Resovia Park powstanie przy al. Witosa w Rzeszowie. Będzie tam kryte lodowisko, hala lekkoatletyczno-piłkarska i rozbudowany stadion. Do klubu Resovia dotarły już trzy projekty, jak może wyglądać cały kompleks. Projekt wykonały biura z Krakowa, Warszawy i Tarnowa. W ciągu kilku dni zapadnie decyzja, który zostanie wybrany. Największe szanse daje się projektowi "krakowskiemu". Zakłada on budowę krytego lodowiska wraz trybunami dla czterech tysięcy widzów. Obok niego powstanie hala o powierzchni pełnowymiarowego boiska piłkarskiego, a w drugiej połowie tor lekkoatletyczny.
- Z kolei projekt "warszawski" jest zbyt ekstrawagancki i kosztowny. Przewiduje, że pod płytą stadionu powstanie podziemny parking dla samochodów. Wydaje się to niemożliwe do zrealizowania z przyczyn finansowych, bo inwestycja musi się zmieścić w kwocie 100 mln zł - mówi Aleksander Bentkowski, prezes CWKS Resovia.
Natomiast atutem projektu "tarnowskiego" jest to, że tafla krytego lodowiska mogłaby być przykrywana. - W taki sposób, że tym miejscu odbywałyby się koncerty, imprezy masowe - tłumaczy Bentkowski. Ale projekt ten ma też wadę estetyczną. - Bryła obiektu jest bardzo "ciężka", mało nowoczesna. Potrzebujemy kilku dni, by wybrać ostateczny projekt. Najpóźniej w poniedziałek podejmiemy decyzję - dodaje prezes Resovii.
Do końca lipca poznamy, kto wyłoży pieniądze na inwestycję. Od dawna mówi się o dwóch inwestorach: węgierskiej firmie developerskiej TriGranit i amerykańskiej firmie Simon Ivenhoe. Z jedną z nich zostanie podpisany list intencyjny. Inwestor sfinansuje budowę obiektów sportowych, a w zamian będzie mógł wybudować obiekty komercyjne. W ramach Resovii Park ma powstać jeszcze hotel, multikino oraz centrum handlowe. - W tym roku chcemy rozpocząć budowę krytej pływalni. Całą inwestycję zamierzamy zrealizować w ciągu roku - powiedział Aleksander Bentowski.
Przypomnijmy, że w Resovii Park nie będzie aquaparku, hali łuczniczej i basenu olimpijskiego. Inwestycja została okrojona, bo marszałek podkarpacki Zygmunt Cholewiński nie zgodził się przekazać klubowi prawie 1,5-hektarowej działki, która należy do samorządu.
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
najbardziej prawdopodobny krakowski projekt..
RZESZÓW. Na placu boju zostały dwie koncepcje kompleksu sportowego
Projekty ''Resovia Park'' do końcowej poprawki
Koncepcja obiektów kompleksu ''Resovia Park'' zostanie wybrana spośród dwóch propozycji: krakowskiej i warszawskiej. Trzecia, tarnowska, odpadła, a architekci z Krakowa i Warszawy mają dziesięć dni na uzupełnienie swoich ofert.
Kompleks sportowo-handlowo-rekreacyjny ''Resovia Park'' ma powstać wokół obecnego stadionu przy ul. Wyspiańskiego. W poniedziałek komisja przetargowa klubu Resovia miała wybrać zwycięski projekt. Na razie z trzech wybrano dwa. Propozycja biura z Tarnowa została odrzucona.
- Do drugiej fazy przetargu dopuszczono dwa projekty: warszawski i krakowski - wyjaśnia Aleksander Bentkowski, prezes CWKS Resovia. - Komisja zwróciła się o uzupełnienie ofert. Pracownie mają na to dziesięć dni.
Konieczne poprawki
W przypadku projektu biura z Warszawy chodzi o przedstawienie dokładnych danych dotyczących konstrukcji obiektów, co pozwoli zweryfikować koszty ich budowy. Tego klubowi w tej propozycji zabrakło. Architekci muszą też poprawić inną kwestię.
- Projekt zakłada oddzielną halę lekkoatletyczną i lodowisko połączone z halą piłkarską - mówi Bentkowski. - A to niedopuszczalne. Hala lekkoatletyczno-piłkarska ma być jednym obiektem, a kryte lodowisko drugim.
Z kolei projekt z Krakowa zawiera dane pozwalające ustalić koszty budowy. Mieszczą się one w postulowanej przez Resovię kwocie 100 mln zł. Projektanci zostali jednak zobligowani do przedstawienia atrakcyjniejszej formy architektonicznej hali, która jest nieco ''przyciężkawa''.
- Zmiany mogą polegać np. na przeszkleniu jednej ze ścian - wyjaśnia prezes Resovii.
Poprawek wymaga również konstrukcja dachu stadionu.
Projekty do końca września
Jak mówi Bentkowski, ostateczny wybór może nastąpić pomiędzy dwiema koncepcjami, ale możliwe jest też wybranie różnych obiektów z obu projektów. Zgodnie z deklaracjami architektów projekty wykonawcze mają być gotowe na koniec września.
- Tak, żeby można było występować o pozwolenie na budowę
- zapowiada prezes.
Do końca lipca ma zostać wyłoniony inwestor kompleksu, który w zamian zbuduje część komercyjną. W grę wchodzą dwie firmy: węgierski TriGranit i amerykańsko-kanadyjski Simon Ivanhoe.
KRZYSZTOF KUCHTA
Super Nowości z dnia 25_07_2007