Tak sobie bylem ostatnio na dyzurze u mojego kochanego arcy Pana
specjalisty, inzyniera doktora tynkarza promotora. Poszedlem do goscia
pogadac na temat mojej pracy magisterskiej jak chlop z chlopem. A ze
promotor to chlop bez ikry i jedynie co potrafi to potrafi konkretnie
pierdolic nie na temat, wiec zawczasu sie uzbroilem w cierpliwosc. Pech
chcial ze przede mnie sie wcisnela Studentka aktorka amatorka. Taka niejaka
Agnes....... no mysle sobie "....dobszzz niech ci bedzie dziewczynko idze
sobie byle konkretnie.." Swojego ustepstwa dla tej baby bede zalowal po kres
swiata. Ani to ladne ani madre. Ot taki odrzut produkcji z PMB z dzialu
pakowania pasztetow. Heh....ale najlepszy numer to sie zaczal jak zaczelem
sie jej przygladac. Agnes.... wiek jakos okolo 26 lat. Gruuube to, ubrane
niczym szefowa kolka gospodyn wiejskich z lat `70 tych. A
fryzura.......ehhehe.....dzial Logistyki z McDonalds mialby dostawce
tluszczu i oleju naturalnego do smazenia frytek. Ludzie....toz ta glowe tej
Agnes mozna by przez Melakser przepuscic i na tira butelek z olejem do
smazenia by starczylo ! TFU !!!
Agnes...wydlubala z kieszeni plan pracy magisterskiej , ehehehe zwinenty w
trabke-rulonik. Rozwinelo dziewcze i dukajac zaczelo czytac
dzielo.....poemat.
Boszzzzz swiat sie konczy....... Pchly z wlascicielami chodza na studia
wyzsze Panstwowe. No tak.....Takie beda Rzeczpospolite jakie jej mlodziezy
Ksztalcenie. TFU , wszy i glizdy nas zezra !
| duży system, na wdrozenie licz 3 lata, ale zależy do obsługi czego ci
| konkretnie potrzebny....Ile?? W firmie, która ma 500 odób i 6 zakładów produkcyjnych wdrożenie
trwało
5miesięcy, i to zarowno modoly produkcyjne, logistyczne, ksiegowe....
dokładnie tak, podają tak w ofercie.... :-) podstawowe moduły mozna
uruchomić w kilka miesięcy, jeśli profil produkcji jest szablonowy i
banalny, na dopieszczenie i zmianę mentalnosci pracowników potrzeba lat
| duży system, na wdrozenie licz 3 lata, ale zależy do obsługi czego ci
| konkretnie potrzebny....| Ile?? W firmie, która ma 500 odób i 6 zakładów produkcyjnych wdrożenie
| trwało
| 5miesięcy, i to zarowno modoly produkcyjne, logistyczne, ksiegowe....dokładnie tak, podają tak w ofercie.... :-) podstawowe moduły mozna
uruchomić w kilka miesięcy, jeśli profil produkcji jest szablonowy i
banalny, na dopieszczenie i zmianę mentalnosci pracowników potrzeba lat
To nie jest oferta, to jest prawda. Właśnie w mojej firmie dobiega koniec jego
wprowadzania i uwierz mi. Od poczatku wprowadzenia (od stycznia) nie minęło
dłużej niż 5 miesięcy (no może troszkę dłużej)...ale nie 3 lata:/
Zastanawiam sie jakie to SAP ma minusy?:)
| Ile?? W firmie, która ma 500 odób i 6 zakładów produkcyjnych wdrożenie
| trwało
| 5miesięcy, i to zarowno modoly produkcyjne, logistyczne, ksiegowe....| dokładnie tak, podają tak w ofercie.... :-) podstawowe moduły mozna
| uruchomić w kilka miesięcy, jeśli profil produkcji jest szablonowy i
| banalny, na dopieszczenie i zmianę mentalnosci pracowników potrzeba latTo nie jest oferta, to jest prawda. Właśnie w mojej firmie dobiega koniec
jego
wprowadzania i uwierz mi. Od poczatku wprowadzenia (od stycznia) nie
minęło
dłużej niż 5 miesięcy (no może troszkę dłużej)...ale nie 3 lata:/
Zastanawiam sie jakie to SAP ma minusy?:)
hmmm... skoro mija 5 miesięcy w twojej firmie od wdrożenia i system jest już
prawie w 100% wdrozony, to zapewniam cię, że bardzo dokładnie znasz plusy, a
zwłaszcza wszystkie jego minusy szczegółowo na pamięć.... :-)
pozdr
| | Ile?? W firmie, która ma 500 odób i 6 zakładów produkcyjnych wdrożenie
| | trwało
| | 5miesięcy, i to zarowno modoly produkcyjne, logistyczne, ksiegowe....| dokładnie tak, podają tak w ofercie.... :-) podstawowe moduły mozna
| uruchomić w kilka miesięcy, jeśli profil produkcji jest szablonowy i
| banalny, na dopieszczenie i zmianę mentalnosci pracowników potrzeba lat| To nie jest oferta, to jest prawda. Właśnie w mojej firmie dobiega koniec
| jego
| wprowadzania i uwierz mi. Od poczatku wprowadzenia (od stycznia) nie
| minęło
| dłużej niż 5 miesięcy (no może troszkę dłużej)...ale nie 3 lata:/
| Zastanawiam sie jakie to SAP ma minusy?:)hmmm... skoro mija 5 miesięcy w twojej firmie od wdrożenia i system jest już
prawie w 100% wdrozony, to zapewniam cię, że bardzo dokładnie znasz plusy, a
zwłaszcza wszystkie jego minusy szczegółowo na pamięć.... :-)pozdr
Zgadza sie - jest jeden poważny minus. Brak modulu do komunikowania sie z
przewoznikami:/ SAP nie posiada takie cuda:/ A mi sie bardzo przydaje.
Uzywalem TICupa, ale to kaszana na polski rynek. Naszczescie znalazlem
alternatywne rozwiazanie....:)
Ale co do minusow, to innym nie chcialem sugerowac moich odczuc, wiec czekam
na wady widziane przez innych ludzi, moze sie pokrywaja?:)
Witam.
Z powodów rodzinnych wycofał się wspólnik.
PILNIE poszukuję następcy !!!
Do wpłaty ogółem 140 000 PLN + utworzenie funduszu rezerwowego na
realizację dużych zleceń - wartość do uzgodnienia.
Co w zamian ?
40% udziałów o nominalnej wartości 20 000 PLN w firmie, która ma:
1] na koncie w banku pełny kapitał zakładowy = 50 000 PLN - WAŻNE !
ZERO DŁUGÓW !
2] kupione pełne wyposażenie potrzebne do funkcjonowania [komputery,
samochód, serwis www itd]
3] pełna logistyka to znaczy dostawcy materiałów, wykonawcy itd.
4] tanią siedzibę
5] tanią księgowość
6] minimalne koszty własne [ZERO ETATÓW !, produkcja w firmach
zewnętrznych]
7] rozpoczęte negocjacje na eksport do Rosji i do niemieckojęzycznych
krajów UE
8] podpisany kontrakt na dystrybucję z firmą z Anglii [ docelowo na
100 000 PLN miesięcznie]
9] marka istnieje na rynku od 3 lat i jest już rozpoznawalna
Stan prawny:
spółka z o.o. w organizacji
Na ile moge wycenic projekt + jego wykonanie?
Projekt ma byc w HTML+PHP+JS, oparty na mySQL oraz polaczony z bazami
programu WF-MAG.
Opisze krotko co ma sie w tym znajdowac:
- jakas prosta ksiazka adresowa z wyszukiwarka
- rozbudowana baza kontrahentow + wyszukiwarka
* dodawanie, modyfikacja, usuwanie (pobieranie ich z dBase-WF-Mag)
* pertrakacje z nimi
* platnosci (przeterminowane, biezace, etc.)
* planing spotkan
* itd.
- raporty z wykonanych prac (rozbudowana baza)
* raport dla kazdego stanowiska w firmie z wykonanych
codziennych prac (ok. 40 stanowisk)
* raport z kolejnych etapow obrobki produktu
- probki
* przyjecie probki
* analiza
* harmonogram wysylki
* przeterminowane
* potwietrdzenie dostawy probki
* itd.
- zamowienia
* dodawanie-edycja (dla kazdego stanowiska zroznicowana edycja)
* pobieranie cen, sprzedazy i nazw z WF-Mag
* analiza - zestawienia, podsumowania
* archiwum
- produkcja
* planowanie (dla kazdej maszyny oddzielnie)
* wydajnosc (obliczenie wydajnosci dla kazdej ze zmian)
* statystyki
- logistyka
* planowanie wysylek i wyjazdow
- administracja uzytkownikami i ich uprawnieniami.
Ile czasu moze zabrac wykonanie takiegoz projektu.
Z gory dziekuje.
Witam,
zastanawiam sie jak to jest mozliwe w dzisiejszym swiecie utrzymanie tak scislej tajemnicy na
przykladzie MacBook Air, ktorego byc moze nie bedzie;-)
Przeciez:
1. ktos musi to zaprojektowac
2. ktos zatwierdzic, spotkania - prezentacje
3. pewnie powstaje prototyp...
4. rusza produkcja, Chiny
5. dzialy marketingu i reklamy musialy opracowac cala strategie, grafike etc.
Ile na tym etapie osob juz wie o produkcie, 100-1000?
Jak to mozliwe, jak sie robi takie rzeczy, umowy, kary, pieniadze? A moze poczucie misji,
ze im wieksza tajemnica, tym wieksze pozadanie, tym wiecej sie sprzeda, tym wiecej ja zrobie,
na kazdym szczeblu produkcji?
pozdrawiam
Artur
1) zbriefowanie
2) logistyka
3) kreacja
4) produkcja
5) update
Jak powinie wyglądać proces tworzenia www dla firm.
Byłbym wdzięczny za bardziej szczegółowe informacje,
gdyż enigmatyczne zwroty w stylu określenie potzreb klienta znaczą wszystko
i nic.
Ale gdyby do tego dodać parę informacji jak to się robi, to było by już coś.
Zdaję sobie sprawę że każdy ma własną drogę i nie ma jedynej słusznej, ale
każdy ma jakieś doświadczenia i jakieś tam sposoby na rozwiązanie różnych
spraw.Za wszystkie odpowiedzi serdeczenie dziękuję i pozdrawiam.
Wojtek Mocarski
Pozdrawiam serdecznie
Wojtek Mocarski
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
--
(x) Twoja odpowiedz moze zostac wysmiana przez enenka.
Czy pomimo to kontynuowac ? [ tak / nie ]
[ ] nie zadawaj więcej tego pytania
1) zbriefowanie
2) logistyka
3) kreacja
4) produkcja
5) update
Dorzucic trzeba szacunki:
Docelowy odbiorca
Plan kampanii
Interaktywnosc odbiorcy z komputerem badz jej brak
Interaktywnosc odbiorcy z firma badz jej brak
Interakcja odbiorcow miedzy soba badz jej brak
Ocena skutkow kampanii
Wnioski
Update
Nastepna kampania
---------------------------------------------------
Lukasz Rzepinski
Krakow, tel. (012) 421 67 36
---------------------------------------------------
Byt jest a niebytu nie ma?
A co z poprawnoscia polityczna?
---------------------------------------------------
Zapraszam na strony ktorych jestem autorem
lub wspolautorem:
** Serwis informacji militarnej "Trooper": **
http://www.tou.com/host/trooper
** Palac Sztuki w Krakowie **
http://www.palac-sztuki.krakow.pl
** Malarstwo Czeslawa Rzepinskiego **
http://www.palac-sztuki.krakow.pl/rzepinski
** Kampania Wrzesniowa 1939 **
http://mops.uci.agh.edu.pl/~rzepinsk/1939/1939.htm
** Krakowski Rynek w kamerze internetowej
http://info.cyf-kr.edu.pl/kamera
** Radio RMF FM **
http://www.rmf.fm
---------------------------------------------------
Ile wiec kosztuje takie zapewnienie jakosci produkcji?
Ale mała firma za żadne pieniądze tego nie dostanie. :-(
pzdr
Artur
PS
Koszt ostateczny wychodzi dopiero w praniu.
Potrzeba wykupić kilka książek, zatrudnić specjalistę
od wdrożenia, i w ciągu roku (lub 2) w trakcie wdrażania
wychodzą koszty. To nie tylko kwestia zaplacenia za papierek,
ale przebudowa/rozbudowa zakładu, utworzenie/zmodyfikowanie
odpowiednich działów produkcji, administracji, kontroli jakości,
logistyki, nadzoru, i cała masa innych o których nawet nie mam
bladego pojęcia, chociaż co drugi dzień widzę się z facetem,
który wdraża takie ISO.
pzdr
Artur
On Behalf Of Jacek Maciejewski
Potęga masowej produkcji.
Przykład.
Ciśnieniomierz (dla ludzi) kosztuje w ... 99zł.
Czujnik w nim siedzący dla jednej sztuki 103zł.
Gdzie cena, specjalnej obudowy, procka OEM, LCD,
silnika, pompki, reszty elektroniki, klawiszy,
styków, klapki, gumek, śrubek, podkładek, itd.?
Że nie wspomnę o : opakowanie, tłumaczenie instrukcji,
gwarancja, marża sklepu, podatki, cła, transport wodny,
trnsport drogowy, przeładunek, magazynowanie, logistyka.
Po drodze są jeszcze inne koszty (np. ubezpieczenie).
pzdr
Artur
Za to ze stała sobie taki samotny otoczony żelopodobnymi wyrobami o smaku
mającym udawać pomidory. A że nigdy takowego nie widziałem, wiec zakupiłem.
No i hmmm, takiego ketchupu szukałem od 20 lat, kiedy to Tata z delegacji w
Niemczech przywiózł jakiś, którego smak, ale niestety nie nazwę, pamiętałem
do dzisiaj.
to Nasza Polska produkcja, za co kolejna porcja wazeliny.
Sie podlacze do ketchupowego watku: ktos wie co sie stalo z hellmansem
ognistym? (Dla ktorego tona wazeliny i achy i ochy )
Najlepszy ketchup do zakasek na finalach MS a wywialo ze sklepow.
i co a teraz poczne? Helmansa pikantnego doprawiac musze :(
Podobnie rzecz sie kiedys miala z pysznym felixem, przez chwile myslalem
ze juz bede mial spokoj w zyciu, a tu tez wzial i znikna. Mam nadzieje
ze to tymczasowe problemy logistyczne czy cos.
JA CHCE MOJEGO KOCHANEGO HELLMANSA OGNISTEGO!!!
JAK GO NIE BEDZIE DO JUTRA W MOIM LECLERCU TO STANA SIE RZECZY STRASZNE
I GORSZACE!
SWIAT KTORY ZNACIE LEGNIE W GRUZACH, KOBIETY TRZY NOGI MIEC BEDA
KROWY NIE BEDA SIE CIELIC, PIWO SMAK STRACI, WODKA MOC, A KARTOFLE SIE
SKLONUJA.
to mowilem ja:
[ciach]
| A słyszałem też, (ale to już tylko plotka), że te zestawy mają zbiornik na
| wucetową produkcję, który można opróżnić tylko na bocznicy, bo na sttacjach
| końcowych brak do tego infrastruktury.Ale jak by to miało wg Ciebie wyglądać na stacji końcowej, pasazerowie łażą
a między nimi kolesie opróżniają zbiornik i gówno się leje?
Nie mam pojęcia jak to powinno wyglądać. Nie jestem specjalistą od
kolejowej logistyki. Wydaje mi się jednak, że skład odjeżdża na jakąś
bocznicę postojową pomiędzy kursami, gdzie taki skład sprzątają.
Jeżeli to prawda, że kible są zamykane by się nie przepełniły zbiorniki, a
na PKP nikt nie pomyślał o tym przed zakupem, to gówniani specjaliści
wywalili kasę na gówniane składy nie nadające się do tego, do czego służą.
Pozdrawiam
| Być może na tym polega strategia... Hezbollah w obecnej sytuacji Izrael
| ostrzeliwać musi. Obowiązek propagandowy. Jednak w którymś momencie
| rakiety mu się skończą, wtedy Izrael odtrąbi zwycięstwo a odtworzenie
| arsenałów potrwa kilka lat.E, no cos Ty. Iran moze otworzyc dodatkowe fabryki, ktore beda mialy zbyt
na produkcje w Libanie zapewniony. Im sie rakiety nie skoncza, bo mozliwosci
logistyczne teraz utrudnione (ale kiedy Izrael sie zaprzestanie dzialan na
taka skale,
tak btw, to nasz PZA Loara skutecznie zestrzeliwal rakiety, wiec na ten
ostrzal z katiusz byl by w sam raz, moze by im ten tego... sprzedac ta
Loare
G
| ciekawe czy jak dojdzie wreszcie u nas do przetargu na smiglowiec
| trasportowy to czy beda do niego dopuszczone Mi17 (lub jego nastepca)Mi-38 ? Nawet nie wszedł do produkcji.... jest coś takiego jak Mi-171/172
- tzn. Mi-17 + nowa kabina i awionika z Bae Systems. I to by było fajne.
( może jeszcze jakieś bardziej oszczędnie silniki...?).Natomiast obstawiam, że do ewentualnego przetargu nikt ze wschodu
nie zostanie zaproszony z powodu 'standardów NATO' i 'solidarności
europejskiej'.Zresztą, kilka maszyn dla VIPów to się kupi z wolnej ręki, zaś czas
wielkich
przetargów
na wyposażenie dla WP zasadniczo się skończył.
Nie bedzie zadnego przetargu i zadnych nowych wiatrakow imho. Pozostaje
opcja bierzem, co daja.
A co dadza?
...jezeli US to bedzie to demobilny uh-60 i ew pare -47ek
...jezeli Ewropa to kilkanascie zuzytych seakingow / pum
Ot tak bedzie wygladala ladowka za lat kilka [plus mniejszy gluszec].
Szkoda, bo mi-17-sty w odpowiednio doprawionym wydaniu jest i bedzie bardzo
dobra, nowoczesna i co najwazniejsze
koherentna z posiadana logistyka maszyna.
ein
|
| ...coraz czesciej liczy sie bardziej taktyka niz
| logistyka...Sprobuj wygrac wojne bez zapewnionego zaplecza logistycznego a potem gadaj
takie rzeczy
Jest roznica pomiedzy wygrywaniem wojen w oparciu o zapasy zgromadzone w
czasie pokoju a przestawianiem calego przemyslu na tory wojenne (co za tym
idzie - dazeniem do zniszczenia przemyslu przeciwnika). II Wojne Swiatowa
wygrala produkcja przemyslowa. Wojne w Iraku wygrala prawidlowa taktyka.
(oczywiscie swiadomie upraszczam)
Bendin
Teraz, gdy przyszłość narodu niemieckiego jest już zapewniona pozostaje nam
jeszcze rozwiązanie kwestii Kościoła Katolickiego
Adolf Hitler, 12 grudnia 1941
A jakieś przykłady, tak dla podniesienia na duchu ?
Od paru lat nie mam już osobistych kontaktów, ale z tych które widziałem:
Bimet Gdańsk (tuleje ślizgowe, firma należy do Federal-Mogul),
Krosno (amortyzatory, Delphi, jeszcze 5 innych fabryk + centrum badawcze w
Krakowie),
Sosnowiec (byłe FŁT, łożyska, Timken-USA),
Andrychów (silniki, Daewoo),
są w Polsce i TRW (5 fabryk) i Magneti Marelli (min. 2 fabryki) Valeo (green
field, 3 fabryki)
| (żeby nie było czepiania - upiornie zaawansowane organizacyjnie i
technicznie).
Które też ktoś musiał zaprojektować, wykonać i utrzymywać w sprawności.
Zgadza się, ale mi chodziło o to, że sam montaż to raczej wiedza
organizacyjna, logistyczne - konstrukcja jest przywożona z centrali.
Natomiast produkcja podzespołów daje wiedzę techniczną w sensie umiejętności
projektowania.
Jak zobaczę polski silnik HCCI, ogniwo paliwowe - uwierzę.
A amortyzator może być?
Tyle że nie lubię dorabiania do tego ideologii, o tym jak to u nas jest
świetnie.
Też nie lubię, identyczna lista dla Czech byłaby dłuższa, ale:
1. oni ostatnio się ładnie rozwijają, a u nas straszą inwestorów,
2. zaczęło się od dosyć jednoznaczej deklaracji ALE(-go - jak to odmieniać?),
w dodatku z całkiem zabawnymi analogiami, więc chciałem co nieco sprostować.
Pozdrawiam
Janek
Od paru lat nie mam już osobistych kontaktów, ale z tych które widziałem:
[..] innymi słowy, pustyni nie ma.
Zgadza się, ale mi chodziło o to, że sam montaż to raczej wiedza
organizacyjna, logistyczne - konstrukcja jest przywożona z centrali.
No.... hm... no dobra, chyba rozumiem co masz na myśli. Może być i tak.
Natomiast produkcja podzespołów daje wiedzę techniczną w sensie
umiejętności
projektowania.
Oczywiście.
| Jak zobaczę polski silnik HCCI, ogniwo paliwowe - uwierzę.
A amortyzator może być?
Na bezrybiu...
1. oni ostatnio się ładnie rozwijają, a u nas straszą inwestorów,
Zgadza się. Ponadto nie ma zbytnio u nas w co inwestować.
Nawet firmy w rodzaju Bumaru stal sprowadzają z niemieckich hut.
A następna fabryka Intela powstanie zdaje się na Wschód od nas...
2. zaczęło się od dosyć jednoznaczej deklaracji ALE(-go - jak to
odmieniać?),
Nie wiem. Ja odmieniam przez PLONKa.
w dodatku z całkiem zabawnymi analogiami, więc chciałem co nieco
sprostować.
No to wyprostowaliśmy :O)
Proponuję EoT, bo NTG :O)
No to jeszcze 12 szt Ka-52 (po ki ...uj to nie wiem)...
niby ze dla sil specjalnych - Rosjanie chca utworzyc z tych Ka 52 wydzielona
ze struktury WWS eskadre do dyspozycji jakiejs nowotworzonej
antyterrorystycznej jednostki w ramach armii FR ( nie wojsk MSW ) - gdzies
cos takiego wyczytalem na fali likwidacji Basajewa
wznowiono zreszta rowniez produkcje Ka 50 w Arsjeniewie ( pojawily sie
pieniadze i rzad jak widac chce dac wszystkim zarobic nie zastanawiajac sie
nad tym tym samym zrobi sie znowu logistyczny burdel )
Zreszta prasa branzowa drwi ze kolejne Ka 50 trafia do Torzka gdzie w
wykorzystaniu bojowym Ka 50 beda sie szkolic piloci ktorzy nastepnie trafia
do jednostek wyposazonych w Mi 28 ...
I jeszcze ciekawostka : słyszałeś coś by Roswiertol sprzedał gdzieś Mi-28N
?
raczej prasowe przeklamanie w Rossijskaja Gazieta jakich wiele w mediach
rosyjskich odnosnie techniki wojskowej ( na tym polu sa podobni do nas )
ps. a tak wogole to nie wierze w te wyliczanki Iwanowa i sadze ze podane
przez niego liczby zadna miara sie nie urzeczywistnia w tym okresie
niby ze dla sil specjalnych - Rosjanie chca utworzyc z tych Ka 52 wydzielona
ze struktury WWS eskadre do dyspozycji jakiejs nowotworzonej
antyterrorystycznej jednostki w ramach armii FR ( nie wojsk MSW ) - gdzies
cos takiego wyczytalem na fali likwidacji Basajewa
To to wiem :-) Tyle że to głupota jest - po kij im kilkanaście śmigłowców
_zupełnie_ innych... Bo to przecież nawet ka-50 już nie jest :-/ Bo co,
ewakuacja ? Mi-28 też ma komorę ładunkową. Cichszy ? Zwrotniejszy ? Diabli
wiedzą.
wznowiono zreszta rowniez produkcje Ka 50 w Arsjeniewie ( pojawily sie
pieniadze i rzad jak widac chce dac wszystkim zarobic nie zastanawiajac sie
nad tym tym samym zrobi sie znowu logistyczny burdel )
A tak, to ze 2 miechy temu już o ile pamiętam. Ale tam po prostu kompletują te
co stały od lat. W sumie powinno im to dać w lini ok. 20 sztuk ze stajni
Kamowa.
Zreszta prasa branzowa drwi ze kolejne Ka 50 trafia do Torzka gdzie w
wykorzystaniu bojowym Ka 50 beda sie szkolic piloci ktorzy nastepnie trafia
do jednostek wyposazonych w Mi 28 ...
Może też być tak, że zgrupują wszystkie Kamowy w jakiejś jednostce. To miałoby
sens.
ps. a tak wogole to nie wierze w te wyliczanki Iwanowa i sadze ze podane
przez niego liczby zadna miara sie nie urzeczywistnia w tym okresie
Bo ty ostatnio jesteś pesymista doktrynalny ;-P
ALAMO
No zapytajcie mnie dlaczego?
Niektórzy znają już moją opinię na temat 'zazundzania' w zbrojeniówce.
A oto potwierdzenie:
<<
Czy zakłady metalowe Mesko S.A. wykorzystają szansę i jako pierwsze na
świecie wyprodukują tak zwany bezpieczny pocisk? Umowa między firmą a
wynalazcą naboju została już podpisana, ale pierwszej partii pocisków można
się spodziewać dopiero pod koniec roku. Przedstawiciele Mesko tak długi czas
oczekiwania tłumaczą koniecznością wykonania testów, badań i sporządzenia
umów.
Zakłady Mesko są w trudnej sytuacji. Niedawno wysłano załogę na
dwutygodniowy urlop, ponieważ nie było prądu. Wkrótce co czwarty pracownik
zostanie zwolniony. Mimo to produkcja naboju, którym interesują się
międzynarodowe koncerny nie wydaje się szefom Mesko doskonałą szansą.
Bagatelizują wynalazek i nie chcą o nim rozmawiać.
[...]
Nieoficjalnie wiadomo, że zakłady Mesko wcale nie chciały się pojawić na
dzisiejszych targach logistyki w Kelcach. Prezentację naboju musiał
przygotować wynalazca. Uruchomienie produkcji ciągnie się już kilka
miesięcy. Zainteresowani pociskiem ślą setki listów z pytaniem kiedy będzie
można kupić nabój.
[...]
<<
Ot i taka historia...
Ciekawe dlaczego nie pchają się do nich drzwiami i oknami żeby kupować
amunicję... :-P Chamstwo, no! Powinni na kolanach błagać żeby im coś
łaskawie w Skarżysku sprzedali!
w tym co najmniej 20 samobojczych
Zupelne szalenstwo w Iraku ..... wlasnie media donosza o poteznym wybuchu
prawdopodobnie w rejonie brytyjskich koszar w Basrze ....
Swoja droga albo dlugo sie do tego przygotowywano albo podziemie uruchomilo
seryjna produkcje samochodow - pulapek na wielka skale , tym bardziej ze
przed rozpoczeciem ofensywy utrzymywala sie srednia kilkunastu VBIED-ow
tygodniowo , nie bylo tzw ciszy przed burza
ps. amerykanie oficjalnie maja 11 zabitych i ok 100 rannych za owe 72
godziny , ciekawe czy fala atakow oslabnie w nowym tygodniu czy ofensywa
bombowa bedzie sie utrzymywac ?
z punktu techniczno - logistycznego wariant drugi nie wydaje sie mozliwy ale
... Irak lubi zaskakiwac ....
to ze moja prognoze sprzed paru tygodni trafil szlag to pikus , ale ze
szlag trafia prognozy uznanych zachodnich autorytetow to Ci dopiero heca ,
wszyscy na gwalt pisza i publikuja nowe teksty odwrocone o 180 stopni
akcentujac nieprzewidywalnosc dalszego rozwoju sytuacji :-)
w tym co najmniej 20 samobojczych
Zupelne szalenstwo w Iraku ..... wlasnie media donosza o poteznym wybuchu
prawdopodobnie w rejonie brytyjskich koszar w Basrze ....
Swoja droga albo dlugo sie do tego przygotowywano albo podziemie
uruchomilo seryjna produkcje samochodow - pulapek na wielka skale , tym
bardziej ze przed rozpoczeciem ofensywy utrzymywala sie srednia kilkunastu
VBIED-ow tygodniowo , nie bylo tzw ciszy przed burzaps. amerykanie oficjalnie maja 11 zabitych i ok 100 rannych za owe 72
godziny , ciekawe czy fala atakow oslabnie w nowym tygodniu czy ofensywa
bombowa bedzie sie utrzymywac ?
z punktu techniczno - logistycznego wariant drugi nie wydaje sie mozliwy
ale ... Irak lubi zaskakiwac ....
to ze moja prognoze sprzed paru tygodni trafil szlag to pikus , ale ze
szlag trafia prognozy uznanych zachodnich autorytetow to Ci dopiero heca ,
wszyscy na gwalt pisza i publikuja nowe teksty odwrocone o 180 stopni
akcentujac nieprzewidywalnosc dalszego rozwoju sytuacji :-)
Jak juz mowilem "bojownicy" stosuja lekko pokrecona logike, ze jesli zabija
cywilow irackich to ci cywile iraccy beda ich popierac. Ta fala atakow jest
zwiazana raczej z przeglosowaniem przez parlament irackiego rzadu.
pozdrawiam
lekomin inc
Od czasu do czasu pieklę się tutaj na myśl o przesiadce naszych żołnierzy
na przyciężkawe i szerokie jak stodoła Hummery i oto znowu rzucam cytacik
z http://www.polska-zbrojna.pl/artykul.html?id_artykul=1211 w którym
proszę zwrócic uwage na ostatnie zdanie.
[...]
Darek zaraz znowu wyprowadzi historię układu jezdnego Honkera od Pobiedy
M20, a może nawet Opla Capitana. Ja jednak przypomnę, że był to samochód
projektowany z myślą o wszystkich armiach UW w miejsce UAZa. Przed wejściem
do produkcji był przez dwa lata w Zielonce, więc trudno mówić
o tym, że jest to znany samochód rolniczy co kiedyś sugerował lekomin.
Jeśli chodzi o właściwości jezdne obu samochodów...
Tu chyba była inna filozofia przy konstruowaniu. Hummer miał być lekkim
pojazdem do zwiadu, do wsparcia piechoty, jako platforma do różnych
systemów. Stad masa i opancerzenie.
Honker miał być sporym pojazdem do transportu żołnierzy, logistyki, nadaje
się jako platforma do zabudowy systemów. Jednak trudno nazwać go pojazdem
stricte bojowym.
Honkery, o czym dziś pisałem, pojadą do Iraku, możliwe nawet że
klimatyzowane. Będzie można porównać. :-)
Sztuka na drużynę? W zwykłej drużynie piechoty ciężkiej jest to raczej
mało
sensowne. Ma sens w pododzoałach szykowanych do takich działań jak w
Iraku,
dodając do tego 1-2 na pluton w rescie piechoty ilości nadal są
śladowe z
punktu widzenia produkcji. Polska nie ma żadnych tradycji w produkcji
broni
wyborowej.
To nie znaczy, że nie mozan by było spróbować zacząć. Zawsze jest kiedyś
ten pierwszy raz. Ogólne założenia są mniej więcej powszechnie znane.
Konstrukcja też tak sobie skomplikowana. Co do amunicji, to jednak
uważam, że pasowało by jakos to ujenolicić, bo gdyby nie daj Boze doszło
do jakiejś wojny, to ujednolicenie amunicji (oczuwiścei w rozsądnym
zakresie) było by wielkim udogodnieniem logistycznym.
Dowodzi tego przykład Wilka, którego konstruktorzy przy każdym
szczególe
broni odkrywają Amerykę. To marnowanie naszych pieniędzy.
Przy obecnym systemie, to zakąłdy same opracowują konstrukcje. Tak więc
z tym marnowaniem pieniędzy bym nei przesadzał. Co więcej, karabin
wyborowy, to nie czołg. Znowu nie jest to taka droga zabawka, by ne
próbować zrobić czegoś sensownego. Zreszta moze sie nie znam :-)
Nasz rynek cywilny jest fantastycznie płytki, a obecni na nim
klijenci
są totalnie kosmopolityczni i polskich produktów nie chcą.
No bo tych polskich prosuktów za wiele nie ma tak naprawdę.
Jest to nowoczesny, interdyscyplinarny i bardzo popularny, nie tylko
w
Polsce, kierunek menedżerski.
Cześć,
z tym menadżerskim to bym nie prezesadzał, przez kilka lat pracowalem jako
inżynier produkcji, głownym zadaniem było projektowanie procesów
produkcyjnych, tworzenie dokumentacji technologicznej, wsparcie techniczne
utrzymania ruchu, projetowanie oprzyrządowań. Muszę przyznać, że rozmawiając
z kolegami z innych firm i rola inzyniera produkcji może się różnić. Czasami
do takich obowiązków może należeć na przykład projektowanie kompletnych
maszyn z elektryką i pneumatyką włącznie, pisanie i podpisywanie umów
handlowych jak w moim przypadku albo dogadywanie spraw nowych uruchomień,
wspólpraca z ośrodkami rozwojowymi, sprawy logistyczne itp. Najwazniejsze w
tej pracy to bardzo duży zapał do pracy i bardzo duza odpornośc na stres.
Pozdrawiam M
Witam
Przy jakiej ilości startów rakiety danego typu w ciągu roku można mówić
o efekcie skali? Ile takich startów powinno być?
[...]
Zapraszam do snucia domysłów w ten długi weekend ;)
Efekt ten latwo wystapi dla malych rakiet np. wynoszacych po parest kg na
LEO, gdyz uruchomienie produkcji takich jednorazowek pod konkretne potrzeby
nie jest obarczony ogromymi nakladami finansowymi i ryzykiem (choc patrzac
na Falcona-1 mam watpliwosci ;)
Gorzej z "gigantami", taki jak chocby juz Sojuz, Proton, Zenit, Ariane ...
produkcja takiego urzadzenia zajmuja grube miesiace jak nie lata (jesli
doliczyc np. tez ladunek czy statek kosmiczny) i w dodatku calosc urzadania
jest tracone, wiec sensownosc ich produkcji zalezy tez silnie od cen
surowcow (stal, aluminium i pochodne) oraz wymaga skomplikowanej logistyki
(jak chocby transport olbrzymich czesci skladowych).
Efekt skali najszybciej by wystapil w przypadku statku SSTO jakim mial byc
Venture Star czy Roton, bo gdyby silnie usprawnic obsluge naziemna (na co
liczono w obu projektach) to szybkostrzelnosc osiagalaby niespotykane na
dzis liczby, a nie byloby potrzeby produkowania coraz to nowych nosicieli za
kazdym startem, a jedynie kontenery ladunkowe, jednorazowy sprzet
pomocniczy - czyli to, co wspolczesnej komercji udaje sie najlepiej i moze
byc coraz to tansze.
Inna rzecz że poniższy fragment jest nieco zabawny:
"Medvedchikov even suggested that at some future point, if
required, the Russians could restart their "Buran" shuttle
program."
Zabawny nie jest, bo chodzi im glownie o potezna rakiete Energia, ktora dla
planow marsjanskich maja zamiar zaoferowac swiatu - chocby jako potencjalna
mozliwosc.
Stanowiska startowe dla Energii sa, ale nie ma tak wielu jej elementow
waznych dla jej produkcji i calej logistyki, ze naprawde Rosja musialaby
miec sie znakomicie, aby odgrzac to przedsiewziecie na nowo ... choc predzej
zrobia taka rakiete Rosjanie niz Amerykanie :)
Za to "Parom" jest bardzo zgrabnym pomyslem i ma szanse za pare lat juz byc
w uzytku, jak nie wczesniej.
Hej!
dziwne to. od kiedy eksport może być wewnętrzny ? ale rozumiem, że chodziło
o płatności walutami wymienialnymi. natomiast dlaczego 'przedsiębiorstwo
eksportu' i import ... lekka paranoja.
Było to przedsięwzięcie dziwne - jednak mechanizm ten polegał na tym,
iż w dużej mierze produkty tam sprzedawane pochodziły z wymiany barterowej
i barteropodobnej.
Dla decydentów eksport był tożsamy ze źródłem dewiz. A skoro Pewex również
był takim źródłem, to stąd ten eksport.
Swoją drogą - Levi's za $6-$10 i wódka za c50... Echhhh... ;-)
Dla mnie zdumiewającą sprawą jest, jak to się stało, iż Pewex upadł.
- miał znakomite kontakty handlowe
- był odbiorą hurtowym na pułapie nie do osiągnięcia
dla ówczesnych konkurentów
- miał rozwiniętą sieć sprzedaży detalicznej w najlepszych
możliwych lokalizacjach
- miał zaplecze logistyczne
- miał znaną i lubianą markę
| Hmmm - masz mnie za homo? ;-PbP
| ;-)
A powinienem za małpę? ;-P <Michał Koziara
Takie ogloszenie do mnie doszlo ;)
Jesli jakis student zainteresowany to prosze na priva to podam kontakt
Xelion. Doradcy Finansowi Sp. z o.o. to nowoczesna instytucja
działająca na rynku usług finansowych, która łączy profesjonalne
doradztwo w zakresie finansów osobistych, świadczone przez mobilnych
doradców, ze sprzedażą produktów finansowych.
Spółka Xelion. Doradcy Finansowi, której udziałowcami są Bank Pekao SA
i Bank UniCredito Italiano S.p.A., powstała w roku 2003 w odpowiedzi
na rosnące zapotrzebowanie na zindywidualizowaną obsługę oraz
kompleksową ofertę produktów i usług finansowych.
Obecnie zapraszamy dynamicznych, zorganizowanych studentów studiów
dziennych na:
Praktyki Studenckie
Jeśli chcesz poznać....
. jak wygląda praca w firmie finansowej opartej na standardach
korporacji
. produkty finansowe dostępne w ofercie Xelion. Doradcy
Finansowi
. procesy i procedury obsługi produktów
. procesy logistycznej obsługi działających placówek i biur
. procesy tworzenia kolejnych biur i placówek Firmy
. procesy wsparcia informatycznego codziennej działalności Firmy
. oraz inne obszary
.dołącz do nas jako praktykant.
Preferujemy kandydatów z kierunków ekonomicznych i pokrewnych.
Praktyki są nieodpłatne. Czas trwania oraz godziny praktyk będą
uzgadniane indywidualnie.
witam
Może to nie był jednak dobry pomysł Ted
24.4.Warszawa (PAP) - Lubawa SA wygrała przetarg Ministerstwa
Obrony Narodowej na produkcję namiotów wojskowych dla polskiej
armii. Wartość zamówienia wyniesie około 30 mln zł - poinformowała
spółka w poniedziałek w komunikacie.
"Jest to największy w historii Lubawy kontrakt obejmujący dostawę
sprzętu logistycznego na potrzeby wojska. Pięcioletnia umowa
zostanie podpisana w maju 2006 roku" - podała spółka.
W 2005 roku skonsolidowane przychody Lubawy spadły do 25,1 mln zł
z 30,4 mln zł w 2004 roku, ale w tym czasie wzrósł jej zysk netto
do 4,1 mln zł z 3,6 mln zł.
dostawca kamizelek kuloodpornych oraz namiotów wojskowych w
przetargach na rzecz polskiej armii. Jesteśmy pewnym i silnym
partnerem, który jest w stanie sprostać najwyższym wymaganiom
stawianym przez podmioty zamawiające" - powiedział Witold
Jesionowski, prezes Lubawy, cytowany w komunikacie.
"Sekcja wojskowa zawsze zajmowała kluczową pozycję w strategii
biznesowej naszej spółki, dlatego zdecydowaliśmy się rozpocząć
działania mające na celu konsolidację branży. Wierzę, że w jej
wyniku nasza oferta zostanie uzupełniona i wzmocniona o kolejne
produkty niezbędne dla służb mundurowych" - dodał.(PAP)
apd/kacz/
2006-04-06
16:59:00
GIEŁDA-SPÓŁKI-KOMUNIKAT-LUBAWA
LUBAWA SA data zawarcia umowy sprzedaży LUBAWA SA zorganizowanej części
Milagro-Powlekarnia
Raport bieżący 46/2006
Zarząd LUBAWA S.A. informuje, że syndyk masy upadłościowej przedsiębiorstwa
Milagro-Powlekarnia (d. Stomil Grudziądz) wyznaczył datę zawarcia umowy
sprzedaży tego
przedsiębiorstwa na dzień 26 kwietnia 2006 r. (o planach nabycia
Milagro-Powlekarnia Spółka
informowała w raportach bieżących nr 39/2006 i 41/2006). Wartość kontraktu
wynosi 9,2 mln zł.
Milagro-Powlekarnia zajmuje się pokrywaniem tkanin mieszaninami klejów
kauczukowych oraz
produkcją specjalistycznej konfekcji technicznej z tkanin gumowych.
Odbiorcami wyrobów firmy
są m.in. służby mundurowe: Ministerstwo Obrony Narodowej, Obrona cywilna
oraz Straż Pożarna.
Milagro zatrudnia 80 osób.
Nabycie przez LUBAWA S.A. firmy Milagro-Powlekarnia jest związane z
prowadzoną przez Spółkę
konsolidacją firm produkujących na potrzeby wojska.
LUBAWA S.A. jest producentem wojskowego sprzętu logistycznego, m.in.
kamizelek kuloodpornych
oraz namiotów wojskowych.
kom espi abs/
Moze rzeczywiscie Skotan dziala jeszcze "na papierze" ale nie nalezy
zapominac ze:
1. Ma juz zezwolenie na prowadzenie takiej dzialnosci
2. Ma zapewnione zaplecze logistyczne znacznie lepsze od konkurencji m.in.
od Elstaru
3. Ma czlowieka, ktory jako jedyny w Polsce ma dzoswiadczenie w budowie tego
typu instalacji
"...prezes Skotanu Grzegorz Slak - byly szef Rafinerii Trzebinia i jedyny
menedzer w Polsce, który uruchomil juz produkcje estru i zna towarzyszace
temu trudnosci..." - zainteresowanych calym art. odsylam na strony
Wszystko w swoim czasie. Wlasnie w tej chwili Elstar czyni ruchy, ktore
pozwola mu zajac jak najlepsza pozycje w calkiem nowym segmencie rynku,
jakim sa biopaliwa.Jak powiedzial Rosnowski "od pola do czystego
estru". Wierz mi niewielu na tym rynku bedzie tak niezaleznych. Nie to,
co inni(Skotan) duzo gadania, a wyniki czysto papierowe. Czy
zastanawiales sie dlaczego w Skotanie nie ma ani jednego funduszu? Wiec
mniejszymi krokami, ale za to stabilnie i swoje osiagniemy na tym
papierze. Juz niebawem poznamy rowniez akcjonariat Elstaru (minimum 5
instytucji z wysokim zaangazowaniem).
Dnia 2006-01-14 21:58:42, encja *PaRaGaS* wymodziła przez port 119 co
następuje:| czy ktos sie orientuje czy w zestawie z acerem travelmate 2413wlmi
| powinny byc jakies plyty? bo w pudelku nic nie bylo. ani plyty z
| systemem (ktory jest wliczony w cene, notabene jakis mocno zmodyfikowany
| xp home z mnostwem dodatkowego zupelnie niepotrzebnego oprogramowania),
| ani ze sterownikami...Przy lecących na pysk cenach notebooków to coraz częstsze rozwiązanie.
Trudno tu mówić o kosztach produkcji, bo dystrybucja tłoczonych płyt lub
*nawet* potencjalnie wypalanych (np. ze względu na częste zmiany
software'u) jest bardzo niska w stosunku do ceny notebooka.
W grę wchodza chyba jakieś koszty logistyczne i bałagan
wewnątrzkorporacyjny, który proste operacje czyni niewiarygodnie drogimi ;)
Masz gotowy obraz systemu (już zarejestrowanego w M$) na płytce, z
zainstalowanymi wszystkimi driverami. Moim zdaniem, sprzedawca, który
dał Ci extra płytkę OEM, dał także ciała ;))
E.. no chyba wlasnie nie ma tego, pisze, że w pidełko świeci pustkami.
Swoją drogą sprzedawcy, którzy dostarczają płytki DVD/CD, nie
umieszczają na nim tzw. surowego systemu, a specjalny, przygotowany dla
danej serii notebooków. Zazwyczaj jest to system OEM nie wymagający już
rejestracji w MS.
Pozdrawiam
www.REPRODUKCJE.com
Do sprzedania wraz z domeną, serwerem, magazynem z towarem..
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Informacje: 507 598 777
Batorski Investment
To jest właśnie pułapka, w którą wpadają młodzi i czasem niemłodzi
czytelnicy tej grupy - kupują lub zakładają sklep, potem walczą o
oglądalność strony i wreszcie odkrywają drugi problem, czyli logistykę.
Dwa fakty - na książkę kupioną w największej internetowej księgarni świata -
Amazon.com - czeka się 4 tygodnie, Merlin.pl dostarcza ją w tydzień, ale na
pocztę, nie do domu.. VEBSO dostarcza produkty w 48 godzin od zamówienia (o
ile masz własny numer, co jest właściwie jedyną sensowną opcją). Przemyślcie
sobie Państwo, dlaczego akurat ta firma daje sobie z tym radę.. Zresztą -
wszystkie serwisy związane z tym partnerem korporacyjnym mają identyczny
czas dostawy. Jeżeli ktoś ze swoimsklepem internetowym chciałby zostać
partnerem VEBSO, czyli oferować swoje produkty w tej witrynie - jednym z
warunków jest sprawna, pokrywająca kraj sieć logistyki. Taką mają np,
delikatesy ArtOn z Łodzi, ktore na cały kraj dostarczają produkty
spożywcze.. Jak widać biznes się kręci, wbrew twierdzeniom różnych takich
sprzed paru lat..
W.
zamówień (pewnie jakieś 200 zł tygodniowo na hurtownię), jednak bardzo zależy
zaleznie od rodzaju hurtowni i towaru, dla wiekszosci bedzie to smieszne, a w niektorych cie odesla do Makro po prostu(to oczywiscie zalezy od tegp, o jakim produkcie mowimy), a termin dostawy nie zalezy od wartosci raczej, a od sposobu, w jaki jest organizowana logistyka danej firmy .
Moze napisz, o jakie produkty chodzi, bedzie łatwiej sie podzielic danymi.
Wojtek
Jak duzy jest popyt/podaz na uslugi dla firm polegajace na usprawnianiu
procesow produkcyjnych (pozwalajace na skrocenie czasu produkcji, mniejsze
zaangazowania kapitalu)? Rozliczenie mialoby byc czescia od poczynionych
konkretnych oszczednosci (ew. konkretna kwota w wypadkach kiedy
usprawnienia
mialyby dotyczyc BHP itp). Mysle tutaj glownie o MSP gdyz w duzych
zakladach
produkcyjnych potrzeba tabunu ludzi do zebrania i przeanalizowania danych.Czy znacie przypadki zatrudniania firm zewnetrznych do tego typu auditow?
do takich przypadkow przede wszystkim firmy z zewnatrz (obietktywizm),
ale jesli nie wyrobisz sobie odpowiednich "wejsc" to nic z tego nie bedzie.
Sama wiedza i doswiadczenie nie sa najlepszymi kryteriami wyboru, w tym
akurat,
wielu klientów woli zapłacić za audyt np. logistyczny nawet 150 tys jakiejs
znanej marce, ktora to zrobi w miesiac lub dwa, niz zlecic to nieznanemu
człowiekowi
za 20 tys i miec dobre rozwiazanie w 2 tyg. Mam na mysli nieduze firmy,
oczywiscie.
Najlepiej takie rzeczy zalatwiac za pomoca tzw. "znajomosci", jak wszystko
w tym kraju chyba ;))) "Siedze" w audytach logistycznych od kilku ladnych
lat i gdybym nie potrafil sie "zaprzyjazniac" z klientami, to bym chyba z
glodu umarl;)))
"nie ma mientkiej gry" jak mawia moj kolezka z Wiednia... gdzie mozna wbrew
pozorom na takiej dzialalnosci zarobic, pod warunkiem, ze jest sie naprawde
DOBRYM.
Bede wdzieczny za kazdy odzew
UR welcome...
pozdr...
do takich przypadkow przede wszystkim firmy z zewnatrz (obietktywizm),
ale jesli nie wyrobisz sobie odpowiednich "wejsc" to nic z tego nie
bedzie.
Sama wiedza i doswiadczenie nie sa najlepszymi kryteriami wyboru, w tym
akurat,
wielu klientów woli zapłacić za audyt np. logistyczny nawet 150 tys
jakiejs
znanej marce, ktora to zrobi w miesiac lub dwa, niz zlecic to nieznanemu
człowiekowi
za 20 tys i miec dobre rozwiazanie w 2 tyg. Mam na mysli nieduze firmy,
oczywiscie.
no to niestety...
Najlepiej takie rzeczy zalatwiac za pomoca tzw. "znajomosci", jak wszystko
w tym kraju chyba ;))) "Siedze" w audytach logistycznych od kilku ladnych
lat i gdybym nie potrafil sie "zaprzyjazniac" z klientami, to bym chyba z
glodu umarl;)))
ale ta przyjazn wziela sie ze wczesniejszych znajomosci? jakim zakresem
logistyki sie zajmujesz (bo to szerokie dosc pojecie)? czy logistyka
produkcji itp tez w twoim obszarze dzialania lezy?
"nie ma mientkiej gry" jak mawia moj kolezka z Wiednia... gdzie mozna
wbrew
pozorom na takiej dzialalnosci zarobic, pod warunkiem, ze jest sie
naprawde
DOBRYM.
no tak - ale zeby sie wybic trzeba od czegos zaczac...
Przyszedl mail od Rafal VFR i powiedziala:
Od jakiegos czasu chodzi mi po glowie zrobienie sobie takich kolek co do
szkoly jazdy maja zamiast normalnych kol z tylu - wiadomo, zeby sie
pouczyc i zarazem frajdy zaznac.
Sie one nazywaja 'troleye'.
1. Jakie dobrac kolka - szukalem juz po sklepach;
ale znalazlem do max obciazeniem 200 kg.
To poszukaj w firmach zajmujacych sie produkcja dla magazynow/logistyki.
3. Czy lewa i prawa strona sa polaczone czy sa to dwie niezalezne czesci?
Niezalezne. W tym bajer!
Życzę powodzenia na drodze prostowania kapitalizmu. Niestety takie własnie
sa prawa tego najlepszego ponoc systemu, że producent ma prawo do
zapewniania sobie zysków generowanych z własnej produkcji.
jaki producent chce by inni na jego produkcji robili kasę??
Tak dodatkowo to jest w tym troche racji, bo nie sposób zmusić wszystkich do
stosowania nawet raz ustalonego standartu, a jak ich w tym pilnować??
Dlatego Nokia bierze odpowiedzialność tylko za siebie i swoje akcesoria.
To brak kompetencji organizacji międzynarodowych zajmujących się
normalizacją- jest odpowiedzialny za taka sytuację.
Kazdy kapitalistyczny przedsiębiorca postepuje tak samo, więc nie na
miejscu jest dziwienie sie tej sytuacji.
Poza tym , konstruktorzy zakładają, że jak ktoś kupi Mercedesa 600, to stać
go na akcesoria. Pamietać należy, że oferowane dzisiaj z produkcji
aparaty nawet te najnowsze, konstruowane były dobrych kilka lat temu.
Mówienie , że skandal i kompromitacja dowodzi kompletnego braku
wyobrażni, także w zakresie logistyki procesu konstrukcji i produkcji .
Cóż proponuję inną markę, a dopiero wtedy można docenić Nokię.
Bardzo trudno jest nawet ludziom z Nokii wyjaśnić sprawy o których
uzytkownicy nie maja pojęcia.
pzdr
Alek
Krzychu daj spokuj... bo gdy tak twardo porownam tematy/problemy na
de.comm.mobil.misc to lepiej nic nie wspominam aby nie zrobic tu
sobie
wrogow...ja bynajmnie nasmilem sie dobrze z niektorych propozycji... uwazam ze
rownierz i Ty nudzisz sie w chodzac na liste ;-)uwazam to za smieszna rozrywke... i niech kazdy dalej daje dobre
propocycje
tego typu:Kupujac opakowanie do N6110 - telefon gratis
do zestawu glosnomowiacego - samochod gratisuwazam to za najlepszy kawalek :-)))
Cze Arthur! Mam po prostu dość... a wtedy miałem znów bojowy nastrój
tak więc sorry poszkodowanych... jeżeli chodzi o Plusa to ostatnio już
mi się nic nie chce pisać... Szukam współnika, który rozwali ze mną
dział marketingu i logistyki w Polkomtelu.... Jako dealer już nie
wytrzymuję kolejnych głupot produkcji w/w...
kk
Cze Arthur! Mam po prostu dość... a wtedy miałem znów bojowy nastrój
tak więc sorry poszkodowanych... jeżeli chodzi o Plusa to ostatnio już
mi się nic nie chce pisać... Szukam współnika, który rozwali ze mną
dział marketingu i logistyki w Polkomtelu.... Jako dealer już nie
wytrzymuję kolejnych głupot produkcji w/w...
Nie rozpaczaj. Jak pokazuje doświadczenie niemal wszyscy dystrybutory
mają dosyć swoich dostawców. Dostawcy (wszyscy, których znam) potrafią
wyciąć taaakie numery, że nam pozostaje rżnąć głupa przed klientami, lub
kłamać. Zresztą właśnie w obawie przed ogniem piekielnym (za te wszystkie
kłamstwa) zdecydowałem ostatnio przeskoczyć na drugą stronę barykady i z
VAD stać się klientem.
pozdrawiam
p.s. VAD to od Value Added Distributor
Szukam współnika, który rozwali ze mną
dział marketingu i logistyki w Polkomtelu.... Jako dealer już nie
wytrzymuję kolejnych głupot produkcji w/w...kk
A wlasciwie to co za problem z Polkomtelem ?
Czemu nie robi promocji . Czy sa gdzies publikowane jego wyniki
finansowe, bilans ?
Moze sie wycofal udzialowiec, inwestor i przeszedl do ERY .
D.
- transport "ogolnie" (np. statystyki przewozow kontenerow przez granice
polska w sumie WSZYSTKIMI drogami - ladowa i morska i srodkami transportu -
statki, kolej, samochody)
- transport i logistyka, centra logistyczne
- transport multimodalny (naczepy drogowe na podwoziach kolejowych)
polaczenie dwoch rodzajow transportu
- transport intermodalny - kontenery wedrujace najpierw ladem potem morzem,
kontenerowcami - wielcy przewoznicy intermodalni typu Mitsui OSK Lines...
- transport morski, zegluga, porty, produkcja srodkow transportu morskiegho
(czyli przemysl stoczniowy i technika okretowa) (nie ma oddzielnej
newsgrupy)
- transport srodkami "niekonwencjonalnymi" - poduszkowce, sterowce, etc.
(nie ma oddzielnej newsgrupy)
- konteneryzacja
i inne
[...]Dobra, podaj mi przykladowe tematy na ktore mozna dyskutowac na tej
grupie.
Tylko nie jeden czy dwa, kilka.
- transport "ogolnie" (np. statystyki przewozow kontenerow przez
granice polska w sumie WSZYSTKIMI drogami - ladowa i morska i
srodkami transportu - statki, kolej, samochody)
Ladowa odpada - bo od tego jest przeciez grupa pl.misc.samochody
Kolejowa odpada - bo od tego jest przeciez grupa pl.misc.kolej
- transport i logistyka, centra logistyczne
j.w.
- transport multimodalny (naczepy drogowe na podwoziach kolejowych)
polaczenie dwoch rodzajow transportu
Na te tematy powinno sie przeciez stosowac crossposty -
pl.misc.samochody+pl.misc.kolej
- transport intermodalny - kontenery wedrujace najpierw ladem potem
morzem, kontenerowcami - wielcy przewoznicy intermodalni typu Mitsui
OSK Lines...
j.w.
- transport morski, zegluga, porty, produkcja srodkow transportu
morskiegho (czyli przemysl stoczniowy i technika okretowa) (nie ma
oddzielnej newsgrupy)
moze byc
- transport srodkami "niekonwencjonalnymi" - poduszkowce, sterowce,
etc. (nie ma oddzielnej newsgrupy)
moze byc
- konteneryzacja
i inne
Zostaja tylko poduszkowce, sterowce i transport morski :)
- transport "ogolnie" (np. statystyki przewozow kontenerow przez granice
polska w sumie WSZYSTKIMI drogami - ladowa i morska i srodkami
transportu -
statki, kolej, samochody)- transport i logistyka, centra logistyczne
- transport multimodalny (naczepy drogowe na podwoziach kolejowych)
polaczenie dwoch rodzajow transportu- transport intermodalny - kontenery wedrujace najpierw ladem potem
morzem,
kontenerowcami - wielcy przewoznicy intermodalni typu Mitsui OSK Lines...- transport morski, zegluga, porty, produkcja srodkow transportu
morskiegho
(czyli przemysl stoczniowy i technika okretowa) (nie ma oddzielnej
newsgrupy)- transport srodkami "niekonwencjonalnymi" - poduszkowce, sterowce, etc.
(nie ma oddzielnej newsgrupy)- konteneryzacja
i inne
proponuje "pl.misc.ant"
Przy okazji mam pytanie o rok produkcji (to akurat bym jeszcze znalazl w
roznych publikacjach ;) ), nr fabryczny, a przede wszystkim czy to sa
pierwsze, czy ktorestam obsadzenia tych numerow?
Tak w ogóle, to nie dostaliście wagonów 617 i 637, ale 343 i 346. Coś źle
patrzyliście na numerki ;-P
Przedstawiam całą "historię choroby" dla obu wagonów:
617:
Nr tab. 418, nr fabr. 946, rok prod. 1979, przyjęty na stan 25.04.1979,
przeniesiony do "Podgórza" i przenumerowany z 418 na 617 w dniu 28.08.1988,
Naprawa Główna 12.12.1990 (upodobnienie do typu 105Na, nadal układ elektryczny
105N), przeniesiony do "Nowej Huty" i przenumerowany (na papierze) na 343'' -
27.03.2004, skreślony ze stanu 26.04.2004.
637:
Nr tab. 369, nr fabr. 591, rok prod. 1977, na stan 22.08.1977, Naprawa Główna
17.04.1987 (upodobnienie do typu 105Na, nadal układ elektryczny 105N),
przeniesiony do "Podgórza" i przenumerowany z 369 na 637 - 15.06.1991,
przeniesiony do "Nowej Huty" i przenumerowany (na papierze) na 346''' -
12.01.2004, skreślony ze stanu 02.02.2004 r.
Te przeniesienia do "Huty" przed samą kasacją, to jakieś dziwne zagrywki
logistyczne. Ponoć chodziło o to, że "Podgórze" niby nie może kasować /
złomować wagonów, i że musi to robić "Huta". Nie wiem dokładnie o co chodzi,
widać, jak to w Krakowie, trzeba maksymalnie namieszać, nawet przed samą
kasacją wagonu...
Pozdrawiam
Tomek Igielski
| Eee to wtedy chyba już straci miano lokomotywowni i pozostanie
kolejnym
| obiektem PKP , który z koleją niwiele będzie miał wspólnego poza
widokiem
| torów z okien .
| niestety, ale zauwaz, ze po zasypaniu dolu po obrotnicy moze spelniac
| doskonala role np. jako zajezdnia autobusowa.smutne, ale prawdziwe...No w Lublinie to już dwie zajezdnie mamy . Ale szopa jest w prawie w
centrum
miasta i może chodzić też o ziemię . Za parę lat te grunty mogą kosztować
grubą kasę .
OK, to w Lublinie. A w Czerwieńsku? Naoglądałem się tej miejscowości dość,
przez prawie rok, kiedy zmuszony bylem tam przebywać, żeby stwierdzić że to
nie metropolia. Owszem, hala dość spora, jakiś zakład od biedy można by tam
uruchomić. Inna sprawa że poważny inwestor żąda czystego kawałka ziemii, aby
budować obiekty dostosowane do własnej technologii produkcji ew. logistyki.
IMHO jeśli już sprzedać, to jakiemuś niezależnemu operatorowi, który
przecież gdzieś musi obsługiwać tabor, chyba że bardziej się opłaca zlecać
to PKP :))).
---------------------------
Pozdrowienia z Olkusza
Tomasz Kuźniak
! usuń zbędne 'o' !
GG# 2640673
Jednostka wojskowa w Czerwieńsku jest wybitnie "kolejowa": Z jednej strony
bocznice towarowe, z drugiej owa lokomotywownia. Przynajmniej 10 lat temu...
| Eee to wtedy chyba już straci miano lokomotywowni i pozostanie
kolejnym
| obiektem PKP , który z koleją niwiele będzie miał wspólnego poza
| widokiem
| torów z okien .
| niestety, ale zauwaz, ze po zasypaniu dolu po obrotnicy moze spelniac
| doskonala role np. jako zajezdnia autobusowa.smutne, ale prawdziwe...| No w Lublinie to już dwie zajezdnie mamy . Ale szopa jest w prawie w
centrum
| miasta i może chodzić też o ziemię . Za parę lat te grunty mogą
kosztować
| grubą kasę .OK, to w Lublinie. A w Czerwieńsku? Naoglądałem się tej miejscowości dość,
przez prawie rok, kiedy zmuszony bylem tam przebywać, żeby stwierdzić że
to
nie metropolia. Owszem, hala dość spora, jakiś zakład od biedy można by
tam
uruchomić. Inna sprawa że poważny inwestor żąda czystego kawałka ziemii,
aby
budować obiekty dostosowane do własnej technologii produkcji ew.
logistyki.
IMHO jeśli już sprzedać, to jakiemuś niezależnemu operatorowi, który
przecież gdzieś musi obsługiwać tabor, chyba że bardziej się opłaca zlecać
to PKP :))).
A może w Lublinie i Czerwieńsku właśnie jakiś prywatny operator właśnie
wejdzie ? Może CTL ? Jestem za , pod warunkiem , że zatrudni maszynistów z
tego byłego CM Lublin .
[ciach]
| OK, to w Lublinie. A w Czerwieńsku? Naoglądałem się tej miejscowości
dość,
| przez prawie rok, kiedy zmuszony bylem tam przebywać, żeby stwierdzić że
to
| nie metropolia. Owszem, hala dość spora, jakiś zakład od biedy można by
tam
| uruchomić. Inna sprawa że poważny inwestor żąda czystego kawałka ziemii,
aby
| budować obiekty dostosowane do własnej technologii produkcji ew.
logistyki.
| IMHO jeśli już sprzedać, to jakiemuś niezależnemu operatorowi, który
| przecież gdzieś musi obsługiwać tabor, chyba że bardziej się opłaca
zlecać
| to PKP :))).A może w Lublinie i Czerwieńsku właśnie jakiś prywatny operator właśnie
wejdzie ? Może CTL ? Jestem za , pod warunkiem , że zatrudni maszynistów z
tego byłego CM Lublin .
Przymusu nie ma, zależy od tego czy obecny właściciel postawi taki warunek
przy sprzedaży szopy (pewnie związki zawodowe "pomogą" podjąć właściwą
decyzję). A jeśli nie, to i tak mają duże szanse na zatrudnienie, jeśli
tabor zajęty przez komornika zostanie sprzedany firmie, która kupi też
szopę.
---------------------------
Pozdrowienia z Olkusza
Tomasz Kuźniak
! usuń zbędne 'o' !
GG# 2640673
Nie. Potrzebujemy...
Gozdzika na podwoziu AMV!Kompatybilnosc z uzywanym i rozwijanym sprzetem w zakresie
czesci i amunicji, pelna mozliwosc produkcji w kraju...
W sumie niezły pomysł, pozwolę zgłosić sobie następujące zastrzeżenia:
1. Logistyka: Zgodnie z jednym Twoich postów, jednym z 2 głównych celów są
wojny ekspedycyjne (Wodzu, na Gruzję !!!). W takim przypadku i tak będziemy
wisieć na sojuszniczej logistyce, a u nich 122 mm pocisków niet...
2. Osiągi: Same Goździki trzebaby zacząć powoli modernizować, bo obecne osiągi
są już z lekka nieświeże. Zwłaszcza zasięg ognia jest taki sobie. A cieńko
widzę opracowanie w Polsce nowych pocisków (daleki zasięg, przeciwpancerne) i
dłuższej lufy. Tzn. - można, ale się robi z tego całkiem spory program
modernizacji nadal nie NATO-wskiego kalibru. A bez tego może się okazać, że
porównywalne osiągi mają jakieś super-105.
3. Gabaryty: Nie chciało mi się liczyć, więc jak jest z wymiarami? Tzn. czy
nie okaże się przypadkiem, że wieża z haubicą 122 mm wychodzi daleko za obrys
Rosomaka, co kładzie aeromobilność?
Pozdrawiam
Janek
Wydaje mi sie ze minimalnym okresem po ktorym wogole mozna cos mowic jest
rok -
sprzet powinien zaliczyc pelny cykl roczny zmian pogody.
To irona była, Michał...:)
W roku '67 do produkcji wchodzi T-64. W '73 - T-72. W '76 - T-80. Wszystkie
są progukowane razem aż do '81 [albo '83 nawet] roku, po czym zostaje
wstrzymana produkcja T-64. Nadal jednak jest produkowany T-72 i T-80, przy
czym oba są wprowadzane do ACz. Zatem przez najmniej 5 lat produkowanych
jest jednocześnie 3 typy wozów bojowych, które nie są, co gorsza, w dużym
stopniu zunifikowane. Pewna unifikacja dotyczy wieży... Totalna bzdura
techniczna, logistyczna etc... Powód? Poza znajomościami biur
konstrukcyjnych i kombinatów, żaden racjonalny [no, żeby jeszcze robili 72
_na eksport_, ale oni je także spod igły do służby wprowadzali!].
ALAMO
| szerokie gąsienice 550 mm po co??
Żeby sie nie zakopywał.
A dlaczego T-34-85 już miał 500 mm, a pamiętasz może ile ma T-72 nacisku
jednostkowego?? a T-55 a Sherman, a Panzerkampfwagen III, a Panzerkampfwagen
IV
| silnik Diesla po co??
Dla lepszej odporności na zapalenie.
I dla zwiększenia zasięgu, co powodowało konieczność stosowania podwójnych
służb logistycznych jeżdzących jednocześnie z bęzyną i ropą.
| pochyłe ściany boczne po co??
Większe szanse rykoszetu.
Jakoś żaden inny czołg ich nie posiada, czyżby pomysł sie aż tak sprawdził??
| bardzo niska jakość wykonania nawet do 50 mm szpary między płytami
| pancernymi
Szpary 5 cm? To chyba jak dostał z 88 PAK.
Masz może linki do zdjęć T-34 produkcji wojennej bez zaspawanych szpar o
gróbości nawet do 50 mm.
| 4-ro osobowa załoga gdzie potrzeba co najmniej 5
Bajka.
Powiedz to Withmanowi. jakoś Niemcy nigdy nie silili się na takie
eksperymenty.
| szerokie gąsienice 550 mm po co??| Żeby sie nie zakopywał.
A dlaczego T-34-85 już miał 500 mm, a pamiętasz może ile ma T-72 nacisku
jednostkowego?? a T-55 a Sherman, a Panzerkampfwagen III, a Panzerkampfwagen
IV
Sorry, ale żeby sprawdzić musiał bym zajrzeć do domowych źródeł, a to
będzie możłiwe dopiero po świętach. Na szybko ci powiem że T-34 miał
mniejszy nacisk na cm62 niż Pantera i Tygrys.
| silnik Diesla po co??
| Dla lepszej odporności na zapalenie.
I dla zwiększenia zasięgu, co powodowało konieczność stosowania podwójnych
służb logistycznych jeżdzących jednocześnie z bęzyną i ropą.| pochyłe ściany boczne po co??
| Większe szanse rykoszetu.
Jakoś żaden inny czołg ich nie posiada, czyżby pomysł sie aż tak sprawdził??
A Pantera to co?
| bardzo niska jakość wykonania nawet do 50 mm szpary między płytami
| pancernymi
| Szpary 5 cm? To chyba jak dostał z 88 PAK.
Masz może linki do zdjęć T-34 produkcji wojennej bez zaspawanych szpar o
gróbości nawet do 50 mm.
To ty piszesz że takie szpary były, poproszę konkrety.
Poszlo im tak dobrze, bo Hussein poszedl w ilosc a nie w jakosc i
kupowal T-72 praktycznie bez systemow stabilizacji dziala i tylko z
podstawowym systemem kier. ogniem, do walki miedzy soba toto Arabom
wystarczylo, ale juz z USA zima ...tym bardziej ze jak wszedzie u Arabow
logistyka lezala..
Zgadzam sie wpelni z powyzszym. Moge dodac, ze T-72 trafial sie
Amerykanom
"od swieta". Glownie strzelali do T-55, a do tego to rzeczywiscie z
Abramsa to jak do ruchomej tarczy. Ale nawet tego Amerykanom nie bylo
dane pocwiczyc (znaczy sie strzelania do ruchomych celow) jako, ze
Irakijczycy beztrosko wymontowywali akumulatory ze swoich czolgow i
przezanczali je do bardziej "stosownych" celow czyli ogrzewania
ziemianek w okopach.
Poza tym nalezy dodac, ze Amerykanie dysponowali calkowita przewaga w
powietrzu.
Nalezy watpic aby mogli sobie zapewnic taka przewage w przypadku ataku
na UW.
Jesli w NATO mysleliby powaznie o inwazji na UW to po pierwsze musieliby
podwoic liczbe dywizji pancernych i zmechanizowanych oraz liczbe
samolotow i smiglowcow przeciwpancernych. Po drugie ich samoloty i
czolgi musialyby sie charakteryzowac tym czym wlasnie charakteryzowaly
sie czolgi UW prostota produkcji pozwalajaca na ich masowoa produkcje.
Z tych wlasnie powodow mozna smialo wywnioskowac, ze NATO nie bylo w
glowie atakowanie UW.
Natomiast co do UW to chyba dwa razy wieksza liczba czolgow w polaczeniu
z mozliwoscia blyskawicznego uzupelniania strat na froncie sugerowala
jawne przygotowania do inwazji na NATO.
Pozdrawiam
Piotr
"ALAMO" :
| Swoja drogato, ze zolnierze alianccy wszedzie widzieli tylko
tygrysy
| i dziala 88 naprawde najlepiej swiadczy o klasie tego sprzetu. To
byla
| prawdziwa wunderwaffe Hitlera, nie jakies rakietki.Akurat Tygrys to był jednym z gwoździ do trumny...
Ha, to juz zalezy jak na to spojrzec. Gospodarczo faktycznie byl
gwozdziem do trumny ale militarnie byl jednak godny swej slawy.
Ciekawe co by bylo gdyby Niemcy zamiast stukac tasmowo tak
niedorzeczne dziwologi jak np: elefanty czy tygrysy krolewskie skupili
sie na produkcji "zwyklego" tygrysa czy panzer 4. I po co byly te V1 i
V2 ? Chyba jednak nie warto bylo angazowac sie w ten niedorzeczny IMHO
projekt. Zamiast po prostu ujednolicic sily pancerne ci mieszali na
maxa wskutek czego byl koszmarny problem z logistyka, paliwem, roznica
czesci itp.
RED BARON
***********************************************
Ziemia jest pieklem innej planety
***********************************************
Ha, to juz zalezy jak na to spojrzec. Gospodarczo faktycznie byl
gwozdziem do trumny ale militarnie byl jednak godny swej slawy.
Ciekawe co by bylo gdyby Niemcy zamiast stukac tasmowo tak
niedorzeczne dziwologi jak np: elefanty czy tygrysy krolewskie skupili
sie na produkcji "zwyklego" tygrysa czy panzer 4. I po co byly te V1 i
V2 ? Chyba jednak nie warto bylo angazowac sie w ten niedorzeczny IMHO
projekt. Zamiast po prostu ujednolicic sily pancerne ci mieszali na
maxa wskutek czego byl koszmarny problem z logistyka, paliwem, roznica
czesci itp.
To jest np. kwestia, której do końca nie mogli się nadziwić Rosjanie... Po
kiego, mając niezłą maszynkę w postaci PzIV, trwonić siły i środki na
opracowywanie jakichś Panter czy Tygrysów, tym bardziej w czasie typowego
mocowania...
ALAMO
Masz rację ale ja w ten sposób pokazuję że nam przerwano na
ponad 50 lat możliwość rozwijania własnych rozwiązań.
Bez przesady. PM-63 (wz. 63) , PM-84, karabinek-granatnik wz.1974,
granatnik Pallad etc. Może już nie przekreślaj od razu tych lat. Wymuszona
unifikacja broni w państwach UW z punktu widzenia logistyki była niezłym
pomysłem. A co do konstrukcji strzelckich to akurat pistolety maszynowe to
projektowaliśmy.
Wiesz dlaczego była lepsza? bo niewyszkolony zólnierz wysyłał
w tym samym czasie w dość przypadkowy sposób dwa razy
więcej amunicji.
W sumie to o to w pistolecie maszynowym chodzi, nieprawdaż? Tworzenie
pistoletu maszynowego o lepszych parametrach jest nieco nielogiczne -
dostajesz bardziej skomplikowaną broń, niby uniersalną, a jednocześnie
trudniejszą w obsłudze i w produkcji. A niewyszkolonych żołnierzy to
mieliśmy tak samo sporo jak Rosjanie.
Wtedy pistolet maszynowy miał za zadanie wypełnić
lukę między 50 a 400m.
Huh? I jaki to niby wypełniał? MP38/4o? Sten? Thompson M1928/M1? Zawsze
mi się wydawało, że maksymalnym zasięgiem jest 15om. Zresztą - po to już w
1942 roku Niemcy wymyślili Sturmgewehr - karabinek szturmowy, właśnie do
zapełnienia tego dystansu.
REMOV
| W tym czasie już się tak nie liczyła.
Ale jakieś tam znaczenie w końcu miała...
no i konieczność przeorganizowania produkcji,
itp. .. może nie mocno, ale jakoś by zabolało...| ZSRR też miało flotę podwodną. Nie przerwałaby ona zaopatrzenia, ale
| mogła je znacznie utrudnić.
"Alianci" mieli przecież dysponowali dopracowanym systemem
ZOP. A w kwestii rosyjskiej floty podwodnej musiałbym się
doszkolić.| Dosięgłyby Uralu?
Musiałby ? Tyle celów po drodze...| W skrócie i upraszczając - Zachód miał naukowców, ZSRR dokumentację.
Stawiam na Zachód :)| - ZSRR jeszcze nie ma broni atomowej
| USA już nie ma :)
A UK ma wąglika i inne świństwa.
A co do braków... fakt, że ówczesna broń była dość
"prowizoryczna" co nie zmienia faktu, że w skali
propagandowej ( moskwę obrócić w ruinę )
mogła dać nieźle czadu..| W początkowej fazie ZSRR dotarłby do Atlantyku. Sił do inwazji na
Wielką
| Brytanię mogłoby mu już nie starczyć. Ale gdyby zawojował WB to
Stany
| okopałyby się w Ameryce.
I wtedy mielibyśmy idealny dipol polityczny :O(
Lecz chyba nie na długo..| Z ,,lotniskowcem'' brytyjskim mogłyby próbować
| walczyć.
Nie da się ukryć.. tak się zastanawiam, czy
desant z USA na UK byłby możliwy/czy jest
możliwy dziś...
Straszne problemy logistyczne. Nawet dziś.
W latach 40-tych IMO niewykonalene (znaczy sam desant to i owszem
ale zaopatrzenie tego co na brzegu ....).
Raczej już by kombinowali z okolic turcji.
1) zbriefowanie
2) logistyka
3) kreacja
4) produkcja
5) update
2. nie wiem
2a. zabawa
3. wiosna
4. nie robie
6. nie zarobie
szumek
Sam zapalnik czasowy jest dosc uniwersalnym rozwiazaniem.
"Elektroniczny zapalnik czasowy MZR-96" ktos na grupe
zapodal.
Elektroniczne zapalniki to chyba po to żeby niewypałów było
mniej. Do samozniszczenia, samorozminowania.
| Objetosci i masy pociskow: mozdzierzowego 120 mm,
| Grada 122mm, i haubicy 122mm sa na tyle podobne,
| ze mozna cos takiego zrobic.| Głowica z Grada to chyba więcej materiału wybuchowego przenosi?
ladunku sa w tych trzech przypadkach zblizone, w przypadku
jakiejstam standardowej amunicji.
No to możemy przyjąć że mniej więcej jest to to samo.
Jak by tak amunicja miała wyglądać?
| W ujęciu ekonomicznym:
| gdyby założyć że ten sam podpocisk będzie szeroko używany
| to musiałby on np. znosić duże przeciążenia przy wystrzale z lufy.
| Czyli specjalne wzmocnienie/dostosowanie dla artylerii lufowej
| byłoby dla innych środków przenoszenia niepotrzebne.
| Z drugiej strony może zadziałać efekt produkcji wielkoseryjnej.
| Wszystko zależy od skali. Sama subamunicja to nie jest jakiś
| mocno wyrafinowany produkt więc skala produkcji musi być
| bardzo duża.Zgoda, prawda, sam wiec widzisz. Widac zalozono ze bardziej
oplaci sie opracowac jeden rodzaj uniwersalnych podpociskow.
Jak zaczną masowo produkować to się okaże.
Trzeba by porównać konkretne koszty.
W 2003 na targach w Londynie wystawiono masę różnej broni
kasetowej. Trzeba by poszykać jakieś szczegółowej relacji.
| Logistycznie: gotowe zasobniki składa się u producenta.
| Lepiej żeby producent dostarczał gotową do użycia amunicję.Lepiej niz.. co? Niz zorganizowac wielkoseryjna produkcje
podpociskow u jednego producenta, a skladanie, niechby u kilku?
Eeee... :-)
To znaczy 1 producent subamunicji i paru producentów
zasobników. Jesteś pewny nie dojdzie przy tym do sytuacji że do
pewnych rodzajów zasobników będzie gorzej pasować taka subamunicja?
To już jest wgłębianie się w szczegóły ale istotne.
Polecam raport HRW o subamunicji. Jest tam ładne zestawienie i
omówienie.
http://www.hrw.org/backgrounder/arms/submunitions.pdf
BTW: DPICM - to raczej ogólny skrót niż konkretny typ?
| Ogolnie jaki by offset na swiecie nie byl to i tak pod wzgleden
| durnoty naszego  nikt nie przebije.
  Tak w sumie, gdy czytam równie głupawe komentarze, to nawet człowieka
nie jakieś zdenerwowanie ogarnia, ale po prostu żal piszącego takie bzdury
biedaka. Ot, bezmyślne powtarzanie, co bardziej idiotycznych sloganików.
Siedzi taki biedny kanapowy komentator w swoim grajdole, pojęcia nie ma jak
wygląda świat, kontrakty zbrojeniowe, ale WIE (a raczej gorąco WIERZY, bo
przecież z wiedzą nie ma to niczego wspólnego), że oczywiście MY
najbardziej spieprzyliśmy. Bo tak i już, nieprawdaż? :Â Â REMOV
Oczywiscie , oczywiscie.. Wiara wszak czyni cuda - moze i z offsetu za F16 cos
uczyni? :)
Jak narazie zyskalismy : kontrakt dla NitroChemu na eksport TNT (osiagniecie
zwazywszy ze od 15-stu lat jestesmy jego dostawca do USA...)
Opel przenosi produkcje schodzacego modelu do GLiwic (tak jak bylo od lat - tj
od czasu gdy za rozszerzenie spec strefy ekonomicznej zdecydowal sie zbudowac
fabryke - modele schodzace przenosic miano do nas + maly auto miejskie Agilla)
Centrum logistyczne Opla w halach Bumaru - rzut kamieniem od fabryki - jakby
mogli go zrobic gdzie indziej... (i ta zaawansowana technologia obslugi wozka
widlowego przy przeladunku z kontenera do kontenera..)
Inne? narazie brak - ale poniewaz zwolniono nawet z VAT "transfer technologii"
wiec pewnie w ramach offsetu jakis zakalad zakupi technologie ostrzenia olowka z
gumka za marne 100 mln z mnoznikiem 10X
( inne humorysyczne offseciaki - pomoc w uzyskaniu certyfikatu na SkyTruka -
marne 100 mln $ :)) pomimo ze i tak mial dostac.. ze wsparcia eksportu do usa
narazie nic - znacznie lepiej idzie samodzielnie - Indonezja , Wietnam - ciekawe
- moze uda sie to pod offset jakos pociagnac - pomino ze panstwa sa na osi zla)
No ale fanatycznych amerykanofobilow widac nie sieja - sami rosna i nawet tak
pokraczne rzeczy beda usilnie zaklinac jako milosierdzie dla naszego narodu i
laske wiekiego naszego opiekuna.
Tia... tak sobie to czytam i czytam i czekam, aż się w końcu okaże, że
T-72 to doskonały czołg, ale oczywiście nie w tej wersji i to chyba
normalne, że nie z tą amunicją, naturalnie nie w tych warunkach i na takim
terenie, ba, nie z taką załogą i przy takim szkoleniu,
Kilka truizmów dla specjalnie dla REMOVa :
- o wartości bojowej czołgu decyduje jakość amunicji
Irak - podobnie jak Polska - korzystał z przestarzałej.
- eksprotowy T-72 był gorzej opancerzony i wyposażony (mniej precyzyjna
stabilizacja
itp ) niż warianty T-72 przeznaczone dla innych niż ZSRR członków UW. Te
ostatnie
zaś ustępowały wozom produkcji radzieckiej.
Nie wiem, czy zauważyłeś, że nikt nie kwestionuje ewidentnych wad T-72 :
dzielonej amunicji, składowanej w przedziale załogi, trudności w poruszaniu
się
w nocy ( reflektory podczerwieni ) itp. Tylko usiłują przetłumaczyć
wszystkim
"Abramsofilom" że T-72 to nie był czołg zły - choć faktycznie jeden z
gorszych,
jakimi dysponował ZSRR. Oraz to, że taki a nie inny przebieg Pustynnej Burzy
nie jest efektem supremacji M-1, tylko zupełnie innych czynników : takich
jak
wyszkolenie, doktryna, logistyka, system dowodzenia, przewaga w powietrzu
i artylerii....
nie z tym przeciwnikiem i nie w tej rzeczywistości.
Znaczy się, tym razem uroiłeś sobie czołg zdolny do oparcia się
T-72 postawił M-1, Leopardy czy cokolwiek innego, efekty byłby mocno
zbliżony
- zostałyby przemielone przez lotnictwo i artylerię przeciwnika.
Szczególnie, że Arabowie nieraz dowiedli, że do wojaczki nadają się jeszcze
mniej niż Ty do rzeczowej dyskusji.
Zaś rzeczywistość pokazuje, że są państwa którym T-72 i jego pochodne
- mimo istniena alternatyw - w zupełności wystarczają.
Dnia 2005-01-07 21:00,
| Z autopsji
| wiem, że firma cateringowa obsługująca szpital potrafi zaserwować
zupełnie
| przyzwoite jakościowo i ilościowo jedzenie za 7 PLN/osobę/dzień-
produkty,
| przygotowanie, dowóz. Śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja.
| A wojacy nie potrafia z tego wygospodarowac na drugie śniadanie.... ;)
| Potrafisz podać wartość energetyczną tego posiłku i porównać z
| wymaganiami wojska pod tym względem? Na ile się orientuję w żywieniu
| szpitalnym zbija się wartość energetyczna posiłków bo pacjent i tak ma z
| reguły mało ruchu, więc potrzebuje mniej kalorii niż żołnierz nawet w
| jednostce w której służba sprowadza się do sprzątania rejonu i wart.
No, to taki szpital (psychiatryk), którego pacjentami są ludzie młodzi, w
okresie dojrzewania, przeważnie fizycznie zdrowi, mający dużo ruchu, tak że
myślę że zapotrzebowanie energetyczne może być podobne. Pacjenci nie
narzekają, specjalnie też we własnym zakresie się nie dożywiają (choć mają
takie możliwości)
Ile średnio dziennie przebywają poza budynkiem? Zwłaszcza w zimie, kiedy
temperatura powoduje większe zapotrzebowanie na energię. Podejrzewam że
dużo mniej niż wojsko. No i oczywiście kwestia konserw którymi pacjentów
się nie karmi - o czym już w tym wątku było.
Z podobnej działki - stawka żywieniowa w DPS-ie psychiatrycznym wynosi
5.60 zł (sam wsad do kotła - bez kosztów typu pensja kucharek, woda do
mycia garnków itp.). W przypadku który znam dotyczy to w większości
ludzi w podeszłym wieku, schorowanych również fizycznie. Wystarcza na
styk - z uwzględnieniem dodatków dla cukrzyków - (dzięki wysiłkom
organizacyjnym DPS-owej logistyki czyli kombinowaniu gdzie tu co taniej
kupić), ale gdyby przyszło za te pieniądze wykarmić młodych ruchliwych
ludzi - nie dało by się.
Jeżeli masz koszty montażu, to znaczy bez kosztów materiałowych (części
za darmo). Zastanów się:
- ile kosztują narzędzia i materiały pomocnicze (smary, śrubki itp)
Chyba że producent daje w komplecie materiały pomocnicze (przykład -
śrubki montażowe w podzespołach komputerowych).
- ile kosztuje praca ludzi bezpośredio zatrudnionych
ile kosztuje praca ich kierowników i majstrów, część kosztów zaplecza i
wydziałów wspomagających
- ile kosztuje szkolenie pracowników - BHP i na stanowisku pracy
- wyposażenie w środki BHP itp.
- koszt mediów: prąd, woda, gaz, i co tam jeszcze potrzebne (może zegar
z kurantami i muzyką?)
- koszt zajęcia przez ten proces części hali (amortyzacja budynku) i
terenu (podatki gruntowe i od nieruchomości)
- ile kosztuje wyłączenie z użytkowania miejsca montażu i dowozu (na
terenie zakładu - to nie tylko Pan Józek który na wózku przywiezie ale
wyłączenia z użytku czegoś co uniemożliwia dowóz lub montaż - może wtedy
warto montować po godzinach pracy, nawet w nocy - bez wyłączania
produkcji w połowie zakładu może wyjść taniej)
- amortyzacja narzędzi specjalistycznych itp;
- opłaty za korzystanie ze środowiska
Koszt utylizacji ewentualnych odpadów powstających przy montażu (może
jakieś smary trzeba zmienić i zrobić coś ze starymi?)
- koszt dostawy elementów i odbioru gotowych podzespołów wraz z
logistyką i magazynowaniem pośrednim
Generalnie - wyobraż sobie Twój proces i szukaj wszystkiego, co
wyobraźnia przyniesie, i pytaj o koszty.
Pod ostatnim stwierdzeniem podpisuję się wszystkimi kończynami.
Dodał bym jeszcze łączność (telefony ale nie tylko - np. UKF-ki
ułatwiające montaż dużych urządzeń). Przykład - montaż dużych elementów
konstrukcji z użyciem śmigłowca, bez zgranej łączności pomiędzy ekipą
montującą na ziemi a załogą śmigłowca nie uda się. Pamiętacie legendarne
"kobyła siedzi!" które poszło na pół Polski przez radio kiedy na
szczycie Pomnika Grunwaldzkiego ze śmigłowca stawiali Jagiełłę na koniu
a Polskie Radio transmitowało na żywo łączność między śmigłowcem a ekipą
montującą konia do konstrukcji pomnika?
Gosc pisze, ze gdyby COTS zostalo wdrożone wczesniej,
dzisiaj mielibysmy eksploracje kosmosu prawie jak w
filmach s-f, 100x wiecje po porstu by sie dzialo za te
same pieniadze.http://selenianboondocks.blogspot.com/2006/09/lamenting-tyranny-of-lo...
Co o tym sadzicie? Czy on ma racje, ze COTS az tak
przyspieszylby na potęgę sprawy? BO jesli ma racje,
to czeka nas ciekawa przyslosc i to juz ta
najblizsza.
Mozna to odniesc analogicznie do tego, co sie dzieje w dziedzinie zbrojen,
przemianach w nowoczesnych silach zbrojnych. Dzisiaj czyms normalnym staja
sie
otwarte architektury, zmilitaryzowane cywilne systemy informatyczne, baaa -
obecnie czesc rzeczy bierze sie po prostu z cywilnej polki, jako gotowy
produkt oferujacy satysfakcjonujace wojskowych parametry. W czasach zminej
wojny stosowano natywne rozwiazania, potwornie kosztopedne - oczywiscie nikt
wtedy mamona specjalnie sie nie przejmowal. Analogicznie Sojuz czy US
pakowaly miliardy w podboj kosmosu. W l.90 nastapil poczatkowo kolaps rynku
militarnego zwiazany z zakonczeniem wyscigu zbrojen. Wobec powyzszego
wielkie korporacje zbrojeniowe postanowily obnizyc koszta poprzez: a)
konsolidacje b) zmiany w profilu produkcji - wykorzystanie m.in COTS, co
dalo wymierne efekty - sprzet stal sie tanszy (oczywiscie nie chodzi tu o
najbardziej zaawansowane systemy bojowe, te sa na ogol drozsze ale o
informatyczna strone armii, sieciocentrycznosc, koszty uzytkowania w calym
okresie eksploatacji roznorakiego sprzetu etc - tu poczyniono wiele by dac
wyrob tanszy, a jednoczesnie rownie albo bardziej zaawansowany niz
analogiczne systemy o scisle militarnym przeznaczeniu). Az dziwne, ze nie
wyciagnieto szybciej wnioskow a propo eksploracji kosmosu - w koncu to ten
sam czesto wozek (chodzi oczywiscie o producentow). Dodatkowo armie coraz
czesciej korzystaja z uslug firm prywatnych ktore zajmuja sie calkiem
konkretna logistyka i serwisem znowu znaczaco obnizajac koszta. Prywatyzacja
wojny nastepuje bardzo gwaltownie (czego dowodem sa firmy swiadczace uslugi
nie tylko pomocnicze jw ale takoz ochronno-bojowe). IMHO to samo
zaobserwujemy na odcinku kosmicznym (nie tylko poprzez komercjalizacje
uslug, bo to juz od jakiegos czasu funkcjonuje, ale takze zmiane filozofii
planowania, organizowania i prowadzenia podboju przestrzeni kosmicznej).
ein
http://www.kpinfo.pl/news.php?readmore=5769
Trasa licząca 10000 km została pokonana - pociąg Fujitsu-Siemens
przyjechał na czas i w całości, a emisja CO2 okazała się 20-stokrotnie
mniejsza niż w wypadku transportu lotniczego.
Zgodnie z rozkładem, pierwszy transport produktów IT przejechał ponad
10,000 km koleją z Chin do Niemiec i wjechał dzisiaj do Hamburga w
stanie nienaruszonym.
Dla Fujitsu Siemens Computers przewiezienie systemów typu barebone
oraz monitorów LCD z południowych Chin do europejskich centrów
produkcji i następnie dystrybucja na terenie Niemiec to doskonałe
rozwiązanie optymalizujące czas dostawy, koszty oraz troskę o
środowisko. Emisja CO2 zaoszczędzona dzięki zastąpieniu samolotu
pociągiem jest równoznaczna z 10,000,000 kilometrami prywatnych
podróży samochodem.
Marzenie o ekologicznym pociągu zostało zrealizowane dzięki
logistycznemu wsparciu firmy DB Shenker, która współpracowała z
operatorami kolejowymi w Polsce, Białorusi, Rosji, Mongolii i Chinach
w celu skoordynowania tej epickiej podróży. Pociąg wyruszył 19
września w Xiangtan w południowych Chinach obierając za cel Hamburg,
po drodze przekraczając pięć granic. Postęp pociągu w trakcie podróży
był śledzony dzięki technologii GPS, z nieustannym monitoringiem i
rejestrowaniem temperatury oraz wstrząsów w 50 szczelnie zamkniętych
kontenerach.
- Możemy obserwować dokładną pozycję pociągu, a nawet wykryć kiedy
poszczególne kontenery przejeżdżają przez łączenia torów. Komponenty i
monitory były dobrze zapakowane i bezpiecznie zniosły wszelkie
wstrząsy - komentuje Hans Erbe, Dyrektor ds zarządzania zapleczem
logistycznym w Fujitsu Siemens Computers.
Fujitsu Siemens Computers planuje nawiązać współpracę z DB Shenker w
celu organizowania regularnych dostaw na podobieństwo tej pierwszej.
Firma byłaby wówczas pierwszym producentem, który wykorzysta trans-
eurazjatyckie dostawy przy użyciu najbardziej ekologicznego środka
transportu w celu redukcji emisji CO2.
Jeszcze dziś zawartość pociągu wyruszy do stacji docelowych - monitory
mają trafić do europejskiego centrum dystrybucji FSC w Worms, a
obudowy do fabryki Fujitsu Siemens Computers w Augsburgu, gdzie
składane są PC i serwery. Około 60 procent produkcji Fujitsu Siemens
Computers odbywa się w Niemczech.
Źródło: Gazeta Wyborcza
http://www.kpinfo.pl/news.php?readmore=5769
Fordyzm - system oparty na masowej produkcji standaryzowanych dobrw
polaczeniu z rynkiem masowego konkurenta, regulowane przez Keynesowskie
zarzadzanie makroekonomiczne ( zaklada znaczny stopien interwencjonizmu
panstwa)
Rozwinal sie na bazie na masowej produkcji w przemysle samochodowym. Kryzys
takiej gospoarki nastapil po kryzysie finansowym w latach 70tych. Cechy:
pelnoetatowe zatrudnienie, ludnosc nie musiala zmieniac kwalifikacji.
Startegia internacjonalizmu ( caly proces wartosci dodanej koncentrowal sie
w ramach danej firmy)
Postfordyzm - elastyczny model produkcji charakterzyzuje sie elastycznoscia
adaptacji do zmian popytu i dobrze rozwinieta zdolnosc do przechodzenia od
jednego sytemu wytwarzania do innych, blyskawiczne zmniejszanie lub
zwiekszanie produkcji, czyli elastyczne reagowanie na systemy rynkowe.
Wyraza sie w 3 elementach:
1. Poprzez elastyczna technologie
2. elastyczna organizacje produkcji
3. elastyczna produkcje
Nastepuje przechodzenia od korzysci skali ( economis of scale) do korzysci
roznorodnosci ( economis of scope). Duza rola malych i srednich firm.
Starategia eksternalizacyjna. Przedsiebiorstwo powierza znaczna czesc swojej
produkcji czy logistyki podwykonawcom ( outsourcing - wyprowadzenie na
zewnatrz pewnychdzialan firmy). Rozwija sie sytem just-in-time ( tak jak w
Japoni, w Polsce nierealne ;) ).
Istotnosc czynnika komunikacji, mowi sie o otoczniu czy srodowisku zaufania
( milien of trust). Chodzi o to, aby klient dostal swoj towar na czas
wPolsce to tez niemozliwe;-))
sesja zbliża się wielkimi krokami ... a wraz z nia mój egzamin z ekonomi ,
wśród opracowywanych zagadnień znlalazy sie dwa których wyjaśnienia nie
znalazlam nigdzie (szczegółowego ):
Powodznie na sesji
Omnipotent Q
WYRAŻNIE W OPISIE GRUPY (vide na dole opisu) PODKRESLONA JEST UWAGA O
WYROZUMIALOSCI DLA TYCH KTORZY WIEDZE CHCA ZDOBYWAC !!!
Chyba sie tu niezbyt rozumiemy. co jest spamem, a co jeszcze nie.
Jak narazie do tej pory 2 zorganizowane kursy BYLY i jeszcze są
BEZPLATNE !!!
INFO o bezpłatnych kursach tez jest reklamą??????
===============================================================
pl.sci.ekonomiczne
Grupa przeznaczona dla osob chcacych dyskutowac o ekonomiczym aspekcie
życia na ziemi, a więc: szeroko pojetych problemach gospodarczych,
ekonomicznych, mikro i makroekonomii, ekonometrii, marketingu,
organizacji i zarzadzaniu, rachunkowosci finansowej, zarzadzaniu
produkcja, badaniach operacyjnych, polityce zywnosciowej, statystyce,
prawie gospodarczym i innych dziedzinach pokrewnych, zarowno z punktu
widzenia teoretycznego, jak i w perspektywie praktyki, ogolnie i
szczegolowo, ale zawsze z podanem zrodel.
Tematy zabronione: obrazanie innych listowiczów, dyskusja chamska,
arogancka, pozbawiona kultury, klotnie i tym podobne 'przekrzykiwania'
(choc czasami dynamiczne dyskusje sa zdrowe) ;-)
Zabronione jest takze wysylanie listow zawierajacych jakiekolwiek
binaria -- programow/zdjec itp, jakikolwiek spam oraz dyskusje nie
zwiazane z tematem grupy. Nie jest to takze miejsce na ogloszenia
reklamowe, nawet jesli sa zwiazane z tematem grupy. Rowniez nie sa
mile widziane listy w html'u.
Dla kogo grupa: jest to forum dyskusyjne dla kazdego, choc wymagany
jest pewien podstawowy zasob wiedzy z dziedzin nauk ekonomicznych,
oraz
++++++++++++ (pamietajmy !!) wyrozumialosc dla tych, ktorzy chca ja
dopiero zdobyc :-) ++++++++++++++++
| A niby jaka grupa pasuje do logistyki?
| Jesli nie ma scisle pasujacej to podaje sie info na najblizej
| zorganizowanej.Niestety nie rozumiesz.
Proponuje przeczytaj najpierw opis grupy, znajdziesz go
(i opisy innych grup) pod adresem: http://www.usenet.pl/opisy/
PS. Jesli po przeczytaniu opisu grupy jeszcze nie zajazysz,
to podpowiadam Ci, ze ta grupa, jak wiekszosc grup w hierarchi
pl.sci* nie sluzy jakimkolwiek ogloszeniom reklamowym, nawet jesli
sa zwiazane z tematyka grupy, comprende ?(mam nadzieje, ze zrozumiesz i przestaniesz spamowac ku uciesze
wszystkich grupowiczow)
matjas
W książce Wiktora Suworowa "Dzień M" autor pisze, że z analizy dokumentów,
do których miał dostęp jako agent KGB wynika, że Stalin planował atak na
III
Rzeszę na lipiec 1941, jednak Hitler uprzedził go o 2 tygodnie, rozbijając
Armię Czerwoną niemal gotową do ataku, lecz niezdolną zupełnie do obrony.
Wołoszański wprawdzie wszystkiemu zaprzecza, lecz za bardziej wiarygodnego
uważam Suworowa. Jestem jednak ciekaw, jaką wiedzą na ten temat dysponują
polscy historycy i kiedy będzie możliwy dostęp do tajnych archiwów Związku
Radzieckiego?
Imho Suworow dotarl do jakichs dokumentow. Jednak tak wielkie panstwo majace
swoja olbrzymia biurokracje produkowalo tych dokumentow miliony. Byc moze
dotarl do dokumentow bedacych jedynie analiza jakiegos zagadnienia. Cos w
rodzaju "co by bylo gdyby" Wszelkie znaki na niebie i ziemi swiadczylyby
raczej przeciw tej tezie. Jezeli nawet chcieli uderzyc to chyba wiekszych
szans by nie mieli. Natrafili by na wlasnie szykujace sie do ataku potezna
silyu niemieckich wojsk swietnie wyszkolonych i doswiadczonych z doskonalym
morale zdobywcow europy.
ponadto czy sa jakies dowody natury organizacyjnej - logistycznej?
przygotowanie takiego uderzenia wymaga przygotowan ktore nie uszlyby uwadze
wywiadu. ( to ze niemcy tak zaskoczyli rosjan nie siwadczy o zlej pracy
wywiadu radzieckiego ale o zaslepieniu stalina ktory nie dopuszczal do
siebie zadneych mysli o ataku vide sorge)
aby dokonac takiego uderzenia trzeba zesrodkowac skoncentrowac zaopatrzyc
wiele mlionow ludzi zwierzat sprzetu. Ktos zwrocilby na pewno uwage na
podejrzane ruchy na granicach, na wieksza niz zwykle produkcje materialow
strategicznych itd.
imho wydaje mi sie ze te dokumenty istnieja ale nie sa tym co nam sie
wydaje. raczej jest to jakies papierkowe analizowanie - moze nawet
doglebne - tematu uderzenia
pozdrawiam
kang
nie kazdemu powyzszy link moze odpalic, dlatego wklejam ponizszy tekst:
KOMISJA PAPIERÓW WARTOŚCIOWYCH I GIEŁD
Raport bieżący nr 41 / 2006
Data sporządzenia: 2006-03-27
Skrócona nazwa emitenta
LUBAWA
Temat
Wygrana LUBAWA S.A. w przetargu na zakup zorganizowanej części
przedsiębiorstwa Milagro-Powlekarnia.
Podstawa prawna
Art. 56 ust. 1 pkt 1 Ustawy o ofercie - informacje poufne
Treść raportu:
Zarząd LUBAWA S.A. informuje, że spółka wygrała przetarg na zakup
zorganizowanej części przedsiębiorstwa Milagro-Powlekarnia (d. Stomil
Grudziądz). Wartość kontraktu wynosi 9,2 mln zł.
Milagro-Powlekarnia zajmuje się pokrywaniem tkanin mieszaninami klejów
kauczukowych oraz produkcją specjalistycznej konfekcji technicznej z tkanin
gumowych. W ofercie firmy znajdują się m.in. łodzie ratunkowe oraz
pneumatyczne, odzież przeciwchemiczna, namioty, zbiorniki do transportu
paliw i wody oraz kabiny do dekontaminacji (przeznaczone do oczyszczania,
odkażania i dezaktywacji odzieży ochronnej skażonej chemikaliami i innymi
szkodliwymi substancjami). Odbiorcami wyrobów firmy są m.in. służby
mundurowe: Ministerstwo Obrony Narodowej, Obrona cywilna oraz Straż Pożarna.
Milagro zatrudnia 80 osób.
Nabycie przez LUBAWA S.A. firmy Milagro-Powlekarnia jest związane z
prowadzoną przez Spółkę konsolidacją firm produkujących na potrzeby wojska.
Oferta grupy przedsiębiorstw będzie miała większe szanse wygranej w
przetargach organizowanych zarówno przez MON jak i NATO.
LUBAWA S.A. jest producentem wojskowego sprzętu logistycznego, m.in.
kamizelek kuloodpornych oraz namiotów wojskowych. W lutym 2006 roku firma
nabyła 9,99% akcji spółki Protektor, specjalizującej się m.in. w produkcji
obuwia wojskowego.
Umowa sprzedaży przedsiębiorstwa Milagro-Powlekarnia spółce Lubawa
powinna zostać podpisana w ciągu kolejnych trzech tygodni.
KOMISJA PAPIERÓW WARTOŚCIOWYCH I GIEŁD
Raport bieżący nr 64 / 2005
Data sporządzenia: 2005-12-29
Skrócona nazwa emitenta
LUBAWA
Temat
Kontynuacja rozmów z firmą Isabella, dotyczących sprzedaży zorganizowanej
części przedsiębiorstwa.
Podstawa prawna
Art. 56 ust. 1 pkt 1 Ustawy o ofercie - informacje poufne
Treść raportu:
Zarząd Spółki LUBAWA S.A. informuje, że kontynuuje rozmowy z firmą Isabella,
dotyczące sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa odpowiedzialnej
za produkcję przystawek do przyczep campingowych. O prowadzonych
negocjacjach Spółka informowała w raportach bieżących nr: 41/2005 oraz
43/2005.
Firma Isabella jest kluczowym odbiorcą LUBAWA S.A., jednym z największych na
świecie producentów przystawek. Rozmowy prowadzone pomiędzy firmami dotyczą
sprzedaży części Spółki odpowiedzialnej za produkcję przystawek dla tego
odbiorcy. Niezależnie od transakcji z firmą Isabella, LUBAWA S.A. dalej
będzie prowadziła produkcję dla pozostałych odbiorców przystawek do przyczep
campingowych: niemieckiej firmy Brand oraz holenderskiej Gerjak. Bez zmian
będzie też odbywać się produkcja sprzętu logistycznego oraz powstrzymującego
przed spadaniem, która pozostanie w strukturze Grupy Kapitałowej LUBAWA.
Środki pozyskane w wyniku transakcji zostaną przeznaczone na dalsze
inwestycje w rozwój LUBAWA S.A.
Dalsze rozmowy pomiędzy firmami mają się odbyć w lutym 2006 roku.
Zakończenie działań związanych ze sprzedażą części Spółki odpowiedzialnej za
produkcję przystawek dla firmy Isabella jest planowane na czerwiec 2007
roku. Dokładny termin i wartość kontraktu zostaną podane przez Emitenta w
stosownym komunikacie giełdowym.
08:56 17.02.2006 Nr 2965, kolumna IV
Prymus będzie przejmować
Lubawa inwestuje w chemię
Andrzej Kazimierczak
Prymus, który działa w sektorze chemicznym, zamierza przejąć
pakiet kontrolny jednej z dwóch firm z branży z Niemiec
lub ze Słowacji. Giełdowa Lubawa ma 50% udziałów Prymusa.
Prymus, w którym giełdowa Lubawa chce zwiększyć udziały do 100%, chce
przejąć w niedługim czasie pakiet kontrolny jednej z dwóch spółek z sektora
chemicznego. - Uzyskaliśmy zaproszenie do sfinalizowania umowy dotyczącej
zakupu akcji słowackiej spółki chemicznej i z dużym prawdopodobieństwem mogę
stwierdzić, że rozmowy zakończą się powodzeniem - powiedział Krzysztof
Moska, współwłaściciel Prymusa (50% udziałów) i jednocześnie akcjonariusz
Lubawy (7% kapitału).
Krzysztof Moska nie chciał na razie ujawnić nazwy słowackiej firmy. - Jest
to spółka, która w 2005 r. uzyskała 5 mln USD zysku netto. Jeśli ta umowa
nie dojdzie do skutku, będziemy starali się o przejęcie firmy niemieckiej -
dodał.
Przejęcie sfinansowałyby Prymus i Lubawa. Akwizycja spowoduje, że giełdowa
spółka, specjalizująca się dotąd w produkcji sprzętu logistycznego,
turystycznego i wojskowego, weszłaby mocniej w sektor chemiczny. Prymus, w
którym Lubawa ma obecnie 50%, zajmuje się sprzedażą surowców chemicznych do
produkcji chemii budowlanej oraz przetwórstwa tworzyw sztucznych (w 2005 r.
uzyskał 17 mln zł przychodów ze sprzedaży, wypracowując 2,2 mln zł zysku
netto). Dzięki przejęciu zagranicznej spółki, zamierza wejść na rynki
europejskie oraz umocnić pozycję w Polsce. Słowacka firma eksportuje bowiem
swoje produkty do naszego kraju.
Krzysztof Moska oraz Lubawa starają się także o przejęcie (po 50% udziałów)
polskiej spółki chemicznej, która jest w stanie upadłości. - Czekamy na
rozpoczęcie przetargu. Jest to firma, która w ubiegłym roku wypracowała
zysk, a jej przychody ze sprzedaży były ośmiocyfrowe - powiedział K. Moska.
Pieniądze na przejęcie tej spółki Lubawa chce uzyskać poprzez emisję
akcji. - Jednak gdyby przetarg odbył się wcześniej, a jest to możliwe
jeszcze w pierwszym kwartale tego roku, mamy trochę wolnych środków -
powiedział Witold Jesionowski, prezes Lubawy. Jeśli akwizycje się powiodą,
skonsolidowany zysk netto Lubawy przekroczy w 2006 roku 10 mln zł - twierdzi
Krzysztof Moska. Prezes Jesionowski na razie podtrzymuje wcześniejsze
prognozy zysku na poziomie 6-7 mln zł.
| W firmie w której pracuję "informatyzuję" produkcję i generalnie
zajmuję się logistyką. Czyli powolutku wprowadzam komputery na
produkcję aby śledzić proces produkcyjny itd. Access jest wg mnie
idealny do tego tego - łatwość projekowania, możliwość obsługi różnych
formatów wejścia/wyjścia + kontrolki czytników kodów itd.
Hmmm, brzmi ciekawie, jak myslisz, czy da sie z tego wycisnac cos wiecej
niz statystyke, np. planowanie przez program produkcji?
| Lekko licząc za całkiem niezły komputerek na
produkcję - mówię tu np o 15 calowym panelu dotykowym + minipc
pasywnie chłodzonym + Win XP (u mnie jest spore zapylenie) - można
się zmieścić w 1600 netto. (całość!).
Czy taki "komputerek" , ustawienie go pod Accessa (wspolpraca z panelem
dotykowym), jest trudne, wymaga jakiejs specjalistycznej wiedzy? Jezeli o
mnie chodzi, to produkcje mam w jednym palcu, ale na kompach sie znam -
zostala wiedza z mlodosci :-)
| Wspomnę tylko że system rejestracji zdarzeń produkcyjnych jaki
zaproponowała nam zewnętrzna firma to około 5000netto za stanowisko -
a system to pudełko na RS485 z kilkoma przyciskami i wyświetlaczem
numerycznym. (Nie licząc serwera!). Masakra.
No tak, ale czy taki program (widzialem prezentacje SIMPLE oraz CDN)
nie jest po prostu lepszy, nie ma wiekszych mozliwosci (planowanie
produkcji, scisle powiazanie magazynu i produkcji), ogolnie czy nie sprawdzi
sie lepiej w firmie, ktora caly czas sie rozwija i produkuje 5 dni w
tygodniu non stop?
Pozdrawiam
Olej
/.../
| Odnosz? wra?enie, ?e kto? znowu pomyli? poj?cia. Co ma plastyk/grafik
| do przygotowalni?Ano to, ze dobry plastyk/grafik w dzisiejszych czasach czesto potrafi
pracowac na komputerze (ucza tego juz nawet w ASP) i projektowac z uzyciem
/.../
Owszem, tak, tak...
Świadomość potrzeb przygotowalni (dobór technik w projekcie i jakości
materiałów) nie oznacza, że taka osoba poprawnie przygotuje materiały
do druku. Jeśli jest kreatywna, po co ma tracić czas na zakładanie
zalewek, optymalizację gradientów czy też zastanawiać się nad stroną
techniczną produkcji projektu? W mojej firmie istnieje wyraźny podział
na kreację-produkcję. Konkretnie, zespoły składają się z accounta,
copywritera, koordynatora, plastyka i infografika. Sprawdza się to
doskonale - z mojej strony wystarczy, że dam "prikaz" plasttykowi
dotyczący dozwolonych technik (wynikający z założeń produkcyjnych,
bądź też terminu). Dzięki temu jakość prac jest na przyzwoitym (jak
sądzę) poziomie, a i zespół jest duuużo bardziej produktywny.
To z punktu widzenia sporej agencjii. Przy produkcjach artystycznych
być może jest inaczej, ale to jest już rękodzieło.
/.../
| 100 godzin, czego dowodem jest zalew knotów, czasami nawet z biglem,
| ale skopanych w przygotowalni w?a?nie.
No popatrz, a ja myslalem, ze w ogole nie nalezy uczyc sie czegokolwiek na
kursach, tylko jak w dawnych wiekach, od mistrza, w boju :)))
Oczywiście! Czekam czasu, gdy światek DTP powoła coś na kształt
Polskiej Izby Druku - troszke masońska to organizacja, ale to przecież
sprawia, że ktoś "w tym robi".
Skopane w przygotowalni sa czesto wlasnie dlatego, ze grafik projektuje cos,
nie chcac miec pojecia o technikach druku i przygotowalni, a nastepnie
montuje to i przygotowuje do druku ktos, kto nie chce miec pojecia o
projektowaniu - i knot gotowy.
I tutaj pojawia się problem kompetencji/logistyki/komunikacji. Nie
daje się żółtodziobowi zlecenia na ogólnopolską kampanię - co najwyżej
na prace pomocnicze. Jeśli komunikacja nie zawodzi, daje się wychować
plastyka-oportunistę, pod warunkiem, że będzie to praca w zespole, a
nie mimo zespołu.
Pozdrawiam
ALex
Ps. Mam prośbę: Twój czytnik nie ma zadeklarowanej strony kodowej,
więc posty zwrotne są przekodowywane na UTF, a te są z kolei
odstrzeliwane przez cancelbota. Ustaw na ISO 8859-2 i po kłopocie.
| Pisząc o integracji mam na myśli nieco inny kontektst. Mam dwie różne bazy
| danych (fizycznie), które do pewnego stopnia (np. ID i Nazwa klienta)
| zawierają dokładnie tę samą informację. Periodyczna aktualizacja nie
| wchodzi w grę, poniważ oba systemy są systemami transakcyjymi - nie mogę
| sobie pozwolić na synchronizację co jakiś czas - to ma działać on-line!1. Job można uruchamiać co 5 min.
Można i co minutę, ale nie o to chodzi - prawda?
2. Ponadto po co redundancja?
Ponieważ są to rózne systemy. Zapytaj siebie o to samo, dlaczego ten sam
(logicznie) system działa na kilku bazach danych? Pewnie znajdziesz
wiele argumentów.
3. Takie rozwiązanie pogarsza wydajność.
Wydawało mi się że opisałem, iż niekoniecznie.
Kontrargument wydajnościowy :)
Job odpala się zawsze o zadanej porze, trigger to zdarzenie. Jeśli
musimy reagować jak najszybciej, a nie zdarza się to często - job nie
jest dobrym wyborem.
| Innym przykładem jest integracja systemu ERP z WMS (system zarządzania
| magazynem; wicie rozumicie - logistyka, chaotyczna zarządzanie
| składowaniem na magazynach, magazyn wysokiego składowania, bezprzewodowe
| terminale i co tam jeszcze).
| W ERP wystawiamy fakturę, w WMS jest realizowane wydanie tego towaru; to
| ma działać on-line, a nie na drugi dzień. Także integracja na poziomie
| trggierów jest jak najbardziej fajna.No tak, mówisz o różnych systemach, które trzeba integrować. Rzeczywiście
nie robię takich rzeczy. Fakturowanie i magazyn mam w jednej bazie.
Jeszcze rozumiem księgowość rozłączną w stosunku do systemu produkcyjnego,
ale po co rozłączenie fakturowania z gospodarką magazynową?
Może dlatego, że magazyny to również produkcja nie tylko wyroby gotowe?
Ponieważ moduł gospodarki magazynowej, w istniejącym systemie ERP, mogę
sobie w buty wsadzić. Oczywiście ma wszystko co każdy GM powinien
posiadać, a nawet i więcej, ale nie ma wielu niezbędnych funkcji.
Twój system potrafi zarządzać chaotycznie towarem na magazynie,
uwzględniając ogólne reguły składowania?
Optymalizować trasę wózków widłowych?
Obsługiwać regały wwjazdowe i grawitacyjne?
Działać na przenośnych kolektorach danych w trybie on-line?
---
wloochacz
Naszym Klientem jest wiodący niemiecki producent oprogramowania dla
produkcji, logistyki oraz branży elektroenergetycznej. W związku z
dynamicznym rozwojem poszukuje osób na stanowisko:
Projektant - Programista Java
(Poznań)
Nr ref. 113/07/2008
Kogo poszukujemy?
Poszukujemy pasjonatów programowania w języku JAVA, którzy chcą
rozwijać się i współpracować z doświadczonym zespołem programistów
przy zagranicznych projektach dla dużych, zachodnich koncernów.
Dlatego jeśli:
- Masz wykształcenie wyższe o profilu informatycznym lub odpowiednie
doświadczenie zawodowe
- Programujesz w języku JAVA
- Posiadasz wiedzę związaną z zagadnieniami bazodanowymi w tym SQL
- Znasz język angielski lub niemiecki i chcesz go wykorzystywać i
rozwijać w pracy
To ta oferta jest właśnie dla Ciebie!
Czym będziesz się zajmował na nowym stanowisku?
- Tworzeniem oprogramowania w języku JAVA
- Analizą wymagań klienta
- Tworzeniem dokumentacji projektowej
- Obsługą klienta w trakcie i po realizacji projektu
Dlaczego warto rozpocząć pracę właśnie w tej firmie?
Nasz klient oferuje:
- Stałą, na pełen etat w formie umowy o pracę (dla studiujących na
ostatnich latach studiów możliwość pracy w mniejszym wymiarze godzin
min. 3/4 etatu)
- Elastyczną, ponieważ:
- praca może być w siedzibie firmy w Poznaniu lub u klienta, w tym
zagranicznego
- są indywidualnie ustalane godziny pracy dla pracujących studentów
dziennych
- Stabilną, firma poszukuje pracowników do długofalowej współpracy
- Rozwojową, ponieważ:
- zdobędziesz doświadczenie w projektowaniu i programowaniu
uczestnicząc w dużych projektach dla koncernów zagranicznych
- będziesz wykorzystał nowoczesne technologie i narzędzia
- będziesz współpracował z programistami o dużym doświadczeniu i
umiejętnościach
- będziesz brał udział w szkoleniach zewnętrznych
- będziesz mógł zdobyć certyfikaty w zakresie programowania w Javie
- będziesz wykorzystywał i rozwijał umiejętności językowe - firma
m.in. finansuje lekcje języka angielskiego i niemieckiego
- Przyjemną i w miłej atmosferze
- praktycznie brak rotacji w firmie
- firma organizuje kilka imprez integracyjnych w roku
- Atrakcyjną finansowo - firma oferuje atrakcyjne, stałe wynagrodzenie
oraz premię uzależnioną od wyników pracy
Zainteresowane osoby prosimy o przesyłanie pisemnych ofert (CV w
W temacie e-maila prosimy wpisać numer referencyjny oferty.